Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Magazyn PGE Ekstraligi. Michał Świącik ma dość nadużywania ostrzeżeń. "Z żużla powoli robi się kabaret"

W magazynie PGE Ekstraligi eksperci poruszyli sporo ważnych kwestii. Jedną z nich był temat ostrzeżeń za ruszanie się pod taśmą startową. "Warningi" wzbudziły ogromne emocje szczególnie w Grudziądzu, gdzie Nicki Pedersen zwyzywał sędziego.
Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: prezes Michał Świącik w parku maszyn Włókniarza

Podczas meczu MRGARDEN GKM-u Grudziądz z Stelmet Falubazem Zielona Góra iskrzyło. W kluczowym momencie spotkania za podwójne ostrzeżenia wykluczeni zostali kolejno Piotr Protasiewicz i Nicki Pedersen. Nerwowy Duńczyk dał upust swoim emocjom i przed kamerami głośno zwyzywał sędziego. - Z jego ust padło bardzo dużo słów. To jest temat dla Komisji Orzekającej Ligi. Na pewno zajmą się tym. Myślę, że będą w tym przypadku kary finansowe - powiedział Leszek Demski w magazynie PGE Ekstraligi w nSport+.

Szef polskich sędziów nie miał wątpliwości, co do winy obu żużlowców Falubazu. - Czołganie się było ewidentne. Nastąpił wyraźny ruch do taśmy startowej. Nie widzę tu kontrowersji. Taki mamy regulamin. Protasiewicz w 11. biegu jechał cały czas w stronę taśmy po zapaleniu się zielonego światła. Bezdyskusyjny przypadek. Z tego co wiem, Piotrek nie otrzymał informacji o tym, że ma już na swoim koncie warning - wyjaśnił Demski.

Zdecydowany głos sprzeciwu w sprawie ostrego sędziowania zabrał za to prezes forBET Włókniarza Częstochowa, Michał Świącik. - Powoli zaczynamy robić z żużla kabaret. Nawet w tym programie, zamiast rozmawiać o pięknej walce na torze, będziemy dyskutować głownie o tym, czy ktoś drgnął czy nie. Niedługo pod koniec meczów zabraknie nam zawodników na torze, bo wszyscy będą wykluczeni za dwa ostrzeżenia - powiedział ostro Świącik.

ZOBACZ WIDEO Motor nie obawia się, że straci któregoś z liderów. Prezes odbył z nimi już rozmowy

Zobacz także: Krzysztof Kasprzak bohaterem Gorzowa

Leszek Demski nie pozostał dłużny prezesowi forBET Włókniarza. - Regulamin jest taki sam od wielu lat. To nie jest wina sędziego, że mamy takie, a nie inne przepisy. On musi je respektować. Wszystkie analizowane przypadki są ewidentne. Zawodnicy zachowywali się niepoprawnie - wyjaśnił ekspert.

Podobnego zdania był Dariusz Ostafiński, nasz redakcyjny kolega. - Każdy z żużlowców chce jak najwięcej zarobić, więc próbują oszukiwać sędziów. Po pierwszym ostrzeżeniu nagle przestają się tak intensywnie czołgać do taśmy - powiedział.

Świącik odpowiedział Demskiemu i Ostafińskiemu, pozostając przy swoim zdaniu. - Temat jest znacznie bardziej złożony. Mecze czy magazyny oglądają kibice i sponsorzy. Oni chcą innego wizerunku żużla, niż kar co wyścig. Ostatnio ostrzeżenia sypią się jak z rękawa. Zgadzam się co do warningów dla Protasiewicza, ale Nicki Pedersen stał nieruchomo w momencie puszczenia taśmy. Zatrzymał się zanim zamek został zwolniony - powiedział prezes forBET Włókniarza.

Demski nie zgodził się ze Świącikiem. - Zawodnik ma stać nieruchomo od momentu zapalenia się zielonego światła. Czy Pedersen stał nieruchomo? Nie. Jeśli przez Duńczyka sędzia przytrzyma wyścig i ktoś inny wjedzie w taśmę, to czyja będzie to wina? Nie można krytykować sędziów za to, że regulamin jest taki a nie inny - wyjaśnił. Robert Kempiński krótko podsumował dyskusję. - Jeśli przepisy mówią, że trzeba stać nieruchomo, to zawodnicy mają stać i koniec - przekazał.

Zobacz także: wymowny wpis Hansa Andersena. Brzmi jak pożegnanie

Eksperci długo debatowali także nad kontrowersjami z meczu Speed Car Motoru Lublin z forBET Włókniarzem Częstochowa. Emocje wzbudzało przede wszystkim wykluczenie Michała Gruchalskiego. Goście magazynu PGE Ekstraligi byli jednak zgodni co do winy młodego częstochowianina. - Gruchalski stanął w miejscu, przez co stał się przeszkodzą dla zawodnika z Lublina. Nie ma tu o czym dyskutować - wyjaśnił Leszek Demski.

Ekspert zauważył także, że na żółtą kartę zasłużył Paweł Miesiąc, który postraszył nogą swojego rywala z Częstochowy. - Zawodnik Speed Car Motoru dwukrotnie machał kończyną w stronę rywala. To nie był zwykły balans i myślę, że należała się w tej sytuacji kartka - poinformował Demski.

Świącika ucieszyły też dwa punkty wywiezione z Lublina, bo dają one częstochowskim "Lwom" nadzieję na awans do play-offów. - My jedziemy swoje. Mam nadzieję, że chłopacy są na fali wznoszącej - zapowiedział i zdradził też chęć kontynuowania współpracy z trenerem Markiem Cieślakiem.

W studiu obecny był też Robert Kempiński, szkoleniowiec klubu z Grudziądza. To właśnie MRGARDEN GKM w piątek będzie walczyć z forBET Włókniarzem o play-offy. - Przyjeżdżam w piątek o godz. 10 - zapowiedział Kempiński, nawiązując do coraz częstszego w PGE Ekstralidze zjawiska kwestionowania przez gości stanu toru.

Dariusz Ostafiński zwrócił uwagę, że do perfekcji to zjawisko opanował Stelmet Falubaz i to pomogło zielonogórzanom wygrać ostatni mecz w Grudziądzu. - Za każdym razem jak Falubaz przyjeżdża na tor gości, to narzeka. Wszyscy nazywają ich "płaczkami", ale w Grudziądzu osiągnięto zamierzony cel, bo zmieniono przygotowanie toru - ocenił szef żużla w WP SportoweFakty.

Za to największą kontrowersją meczu Get Well Toruń z Betard Spartą Wrocław był kontakt Maksyma Drabika z Jackiem Holderem. Wrocławianin stracił w starciu z rywalem szprychy w kole i zmuszony był zrezygnować z dalszej walki w wyścigu. - Drabik sam sobie był winien. Zbyt wcześnie zakładał się na Holdera - powiedział Demski.

Michał Świącik nie ukrywał za to zainteresowania wrocławskim juniorem w kontekście jazdy w forBET Włókniarzu. - Drabik to magiczne dla Częstochowy nazwisko. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że w naszym mieście wszyscy chcą, by Maksym jeździł dla nas. W odpowiednim momencie siądziemy do rozmów - powiedział prezes klubu.

Eksperci nie mieli wątpliwości co do sytuacji toruńskiego Get Well w PGE Ekstralidze. - Ten zespół jest po prostu źle zbudowany i od dawna wiadomo, że czeka go spadek. Szanse były czysto matematyczne, ale przeczyły logice. Wbrew pozorom, w tym klubie potrzebne jest odświeżenie, więc spadek może im wyjść na dobre - podsumował Dariusz Ostafiński.

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy uważasz, że w meczach PGE Ekstraligi oglądamy za dużo ostrzeżeń i surowego sędziowania?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (75):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    W elipie kabaret trwa od dawna, szczytem jest zielony stolik i ściąganie do niej klubów w pozasportoey sposób...
    • Guliwer zg Zgłoś komentarz
      Dyscyplinie sportowej takiej jak żużel potrzebni są zawodnicy kibice i sponsorzy i jak czegoś zabraknie to nie będziecie mięli z czego żyć ! , leśne dziadki, sędziowie i inne
      Czytaj całość
      pasożyty żyjące z żużla
      • Kobyłka Zgłoś komentarz
        To już nie żużel, to kabaret panowie sędziowie...
        • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
          Tłumiki, komisarze, ostrzeżenia z byle powodu... Żużel z roku na rok staje się coraz większą parodią tego sportu. Prawdziwy żużel mieliśmy w latach 90-tych, kto pamięta te czasy, ten
          Czytaj całość
          może je sobie porównać z tym co jest dzisiaj. Po co dzisiaj toromistrz i sędzia? O przygotowaniu toru decyduje komisarz, a sędzia we łbie może mieć siano zamiast mózgu, bo samodzielne myślenie na wieżyczce jest niedopuszczalne! Wszystko masz zapisane w regulaminie i tego masz się trzymać. Nie wiesz co zrobić? Wyklucz, ukarze, sprowokuj jak Pedersena bo z tego jest później kasa dla stolikowych nierobów, a sędzia który generuje największe dochody będzie oczywiście premiowany prowadzeniem kolejnych zawodów i sam na tym zarobi. PS. W ostatni weekend tych ostrzeżeń i wykluczeń zauważyłem bardzo dużo w drugiej części zawodów (koło biegu 11 i dalej), przypadek? W elidze, w pierwszej i w drugiej były takie przypadki. I kto jest winien za to że Protas nie dostał informacji o pierwszym ostrzeżeniu? Chyba sędzia powinien tego dopilnować, tak jak pilnuje kierownika startu żeby ten dokładnie przekazywał zawodnikom jego polecenia pod taśmą. Sędzia daje ostrzeżenia i powinien dopilnować by było ono pokazane zawodnikowi przed kolejnym biegiem.
          • hmm Zgłoś komentarz
            Oprócz kabaretu z procedura startową , drugi kabaret jest w magazynie żużlowym . Przeważnie jak dzieci przekrzykują się goście w studiu i każdy swoje mądrości, byle głośniej. Niby
            Czytaj całość
            są kontrowersje ale wiele rzeczy jest przemilczanych , przypadkowo !? Czy ci "eksperci" nie widzą tak wielu rzeczy ?! ........ Wracając do samej procedury startowej ... czasami samo przygotowanie do startu trwa dłużej niż sam bieg . DRAMAT !
            • Penhall Zgłoś komentarz
              Jakoś nikt w studiu nie powiedział,że to że zawodnicy próbują się wstrzelić często jest przyczyną nie równych szans startowych na polach. Ile razy to mamy że wygrywa zawodnik
              Czytaj całość
              startujący z pola A ? nawet jak nie jest to zawodnik z górnej półki. Albo tylko D rządzi? To jest przyczyna że nawet dobry zawodnik kombinuje by jakoś ten start mu wyszedł.
              • ADASOS2 Zgłoś komentarz
                Czy wszystkim system blokuje głosowanie.? Nie można zobaczyć też wyników sondy.
                • Wawi L Zgłoś komentarz
                  Długi post (nie mój) został wykasowany. Matko i ten głos prawdy poleciał do kosza? Za co? za prawdę? Chyba mi się też odechciewa pisać tutaj. Sterowanie kibicami? fajnie?
                  • Wawi L Zgłoś komentarz
                    No dałeś czadu ... heh. Piszesz z multikonta pana Ostafińskiego, Galewskiego czy któregoś innego pseudo-dziennikarza Syf? Tu mnie zaskoczyłeś. Jednak zawsze musi być ten pierwszy
                    Czytaj całość
                    raz. Coś mi się przewidziało i sądziłem, że jesteś za normalnym sportem żużlowym, że starasz się go popierać, pomimo nie mając wpływu na "władze" związane z tym sportem i twoje dość wyważone i obiektywne komentarze są ... szczere.
                    • Robert Bydzia Zgłoś komentarz
                      Ten sport jeszcze istnieje?
                      • paluch 149 Zgłoś komentarz
                        Najpierw niech włókniarz awansuje po sportowej walce do ekstraligi!
                        • Kacperek Zgłoś komentarz
                          Niestety w żużlu już od dawna są zawodnicy i " zawodnicy " z tym że jedni podporządkowują się poleceniom sędziego i przepisom regulaminu a inni ci w cudzysłowie
                          Czytaj całość
                          zawsze starają się " coś ugrać " na własną nieuczciwą rękę i tak jak kiedyś Hampel , Protasiewicz czy Miesiąc teraz , uważają że sędzia to głupek i ma zwalniać taśmę a nie przyglądać się który z nich cwaniakuje i stara się go , nie przechytrzyć ale po chamsku oszukać . Uważam że i tak wielu z nich jest zbyt pobłażliwych w stosunku do zawodników a ci jak zwykle mają rację ale tylko w jedną stronę - sędzia się czepia i kwita . Natomiast co do Pedersena to albo niech mu ktoś w klubie wytłumaczy co to jest regulamin i kto to jest sędzia albo niech rodak Hamleta wyp......la do swojej kadłubowej ligi i tam niech się ściga za czapkę gruszek , natomiast w Polsce ma się dostosować i traktować z szacunkiem tak rywali jak i osoby funkcyjne . Zachowuje się jak menel to powinien być jak menel potraktowany - 50 tysięcy kary za ubliżanie i znieważanie sędziego to będzie w sam raz kara dla takiego przygłupa " znikąd "
                          • CKM_ Zgłoś komentarz
                            Ciekawe kiedy zwrócą uwagę na opinię kibiców w tym temacie. Bo to jednak niby dla kibiców te mecze? Czy jednak może nie? To wszystko nie dzieje się po to żeby żużel był fajniejszy,
                            Czytaj całość
                            nie jest, wiadomo. Za to pławienie się we władzy i lożach vipowskich jest dla nich w sam raz, aż trudno potem zrozumieć punkt widzenia innych. Po co zaraz ostrzeżenia za każde drgnięcie przed startem? Kiedyś wystarczało przytrzymanie i puszczenie taśmy w momencie najmniej dogodnym dla czołgisty. Albo dlaczego zamiast wykluczenia nie cofnąć zawodnika np o 20m do tyłu, co uatrakcyjniłoby wyścig? Itd itp
                            Zobacz więcej komentarzy (62)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×