WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marta Półtorak. Półtora okrążenia: Doyle pasuje do Motoru. Nie wiem, czy Łaguta czuje się w Lublinie dobrze (felieton)

Nie odkryję Ameryki i powiem, że idealnie do Motoru pasowałby Jason Doyle. Jakub Kępa już zapowiedział, że podejmie z nim rozmowy. Problem w tym, że z podobnego złożenia wyjdzie większość prezesów. - pisze w swoim nowym felietonie Marta Półtorak.
Marta Półtorak
Marta Półtorak
Newspix / Piotr Charchula / Na zdjęciu: Marta Półtorak

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

"Półtora okrążenia" to cykl felietonów Marty Półtorak, prezes Stali Rzeszów w latach 2004-2013.

***

Działacze Speed Car Motoru Lublin wykonali świetny ruch z punktu widzenia strategicznego. Jeszcze przed ostatnią kolejką, na stadionie, po wygranym meczu z Gorzowem, przy pełnych trybunach ogłoszono, że w razie utrzymania w PGE Ekstralidze ustalono warunki przedłużenia kontraktów z Wiktorem  Lampartem, Pawłem Miesiącem i Mikkelem Michelsenem. Ważną umowę na kolejny sezon posiada Wiktor Trofimow jr. To sprawia, że jednym ruchem poza spokojem w formacji juniorskiej zapewniono sobie solidnego żużlowca drugiej linii z Polski i jednego lidera z krwi i kości. Szkielet jest, teraz trzeba z głową dobudowywać do niego kolejne kondygnacje.

CZYTAJ TAKŻE: Jakub Kępa: Wierzę, że po ostatniej kolejce będziemy się cieszyć

ZOBACZ WIDEO Żużel. Zobacz kapitalny wyścig Bartosza Zmarzlika! Kronika 13. kolejki PGE Ekstraligi

Nie wydaje mi się żeby wychylono się przed szereg za wcześnie. Takie szachowanie przeciwników to żadna nowość. Kilka klubów też już pochwaliło się prolongatą umów na dalsze sezony. Żużlowcy są po prostu "klepnięci" i teraz walczą o spokojną przyszłość, choć pewnie gdyby lublinianom jednak powinęła się noga i dotknęła ich degradacja żaden nie miałby kłopotu ze znalezieniem sobie nowego pracodawcy.

Paweł Miesiąc mimo trzydziestu pięciu lat na karku pokazał, że rozwijać się i robić postępy można w każdym wieku. Poza tym doskonale wiemy na jak wielki deficyt przynajmniej solidnych Polaków seniorów cierpią nasze kluby ekstraligowe. Wiktorowi Lampartowi, czołowemu młodzieżowcowi, wykręcającemu nieraz dwucyfrówki rekomendacja nie jest potrzebna. Michelsen długo pracował na swoje nazwisko aż w końcu jego gwiazda na dobre rozbłysnęła. Co istotne, Motor nie ma zamiaru robić jakiejś rewolucji i nadal stawia na zawodników nazwijmy ich swoimi i sprawdzonymi.

Ponadto pamiętajmy, że prezes Kępa zapowiedział, iż widzi nadal w zespole Grzegorza Zengotę, który w wyniku przedsezonowego upadku na crossie, doznał groźnej kontuzji nogi i w tym sezonie na torze się nie pojawi. Zawodnika nie zostawiono samemu sobie, roztoczono nad nim opiekę. Wszyscy w klubie interesują się jego postępami w rehabilitacji. Co najważniejsze nikt go nie popędzał i powtarzał, że dobrze by było żebyś nam jeszcze w tym roku pomógł, bo zainwestowaliśmy w ciebie. Obie strony zachowywały się wobec siebie fair i Grzegorz ma otwartą drogę do lubelskiej drużyny.

To świetna informacja, bo jeśli Zengi ponownie wsiądzie na motocykl i podczas rywalizacji na torze nie będzie pamiętał o tym jaką gehennę przechodził, jak długą drogę musiał przebyć, Motor się wzmocni bez sięgania po żużlowca z zewnątrz. Poza tym odnoszę wrażenie, że Zengota też czuje, iż ma w Lublinie dług wdzięczności do spłacenia. Mało jest takich zawodników, którzy utożsamiają się z aktualnym klubem, zwłaszcza w trudnych chwilach, a Grzegorz jest w tej wąskiej grupie. Trzeba sobie uzmysłowić, że to działa w dwie strony. Nie zawsze żużlowiec po znakomitym sezonie, potrafi znów błysnąć formą i udowodnić swoją wartość.

Do tego trzonu wypadałoby dorzucić jakiegoś lidera, pewniaka na dwucyfrówkę, który weźmie na siebie odpowiedzialności w trudnych momentach i będzie rozstrzygał piętnaste biegi. Takich zawodników jest niewielu i pewnie wiązałoby się z głębszym sięgnięciem do kieszeni, a jak wiemy w Lublinie nie pozwalają sobie na manewry wykraczające ponad budżetowe ramy. Chociaż wypadałoby zrobić kolejny krok do przodu i pokusić się o coś więcej niż tylko mordercza batalia o uniknięcie degradacji, czy barażów.

Co nie zmienia faktu, że pewnie kilka burz mózgów już w Lublinie poczyniono. Umówmy się, o kształcie drużyny nie dyskutuje się na ostatnią chwilę, pod koniec października, tylko praktycznie w trakcie trwania rozgrywek.

Nie odkryję Ameryki i powiem, że idealnie do Motoru pasowałby Jason Doyle. Jakub Kępa już zapowiedział, że podejmie z nim rozmowy. Problem w tym, że z podobnego złożenia wyjdzie większość prezesów. A nie zapominajmy, że trzeba się wcześniej dogadać z toruńskim klubem ws. wypożyczenia. I to Get Well może rozdać w tym wypadku kluczowe karty. Wygra ten, kto umiejętnie będzie umiał się dogadać z Australijczykiem i panem Termińskim.

Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Czy Grigorijowi Łagucie jest w Lublinie dobrze. Osobiście stawiałem przed nim większe oczekiwania. Spodziewałam się więcej. Nie odmawiam Rosjaninowi ambicji i tego, że jest mocnym punktem zespołu, ale gdybym stanęła przed wyborem, on, czy Michelsen, chyba postawiłabym na Duńczyka. Ja nie tworzę jednak ekipy Motoru i to tylko i wyłącznie moje subiektywna opinia. Niewykluczone przecież, że szefowie Koziołków widzą u siebie w 2020 roku duet tych stranieri i odstrzelenie Łaguty nie jest brane pod uwagę.

Po piorunującym powrocie do ścigania, Łaguta spuścił z tonu, nie błyszczał. Dopiero w spotkaniach z Włókniarzem i Stalą chwycił ciężar losów Motoru na swoje barki, co w pewnym stopniu zamazuje mi obraz. Jasne, że nikt nie jest maszynką do robienia punktów, każdemu przydarzają się wpadki, ale w przekroju całości Łaguta nie wytworzył tego efektu "wow". Być może wynika to z faktu, że myśląc o "petardzie" prowadzącej zespół, przed oczami ukazuje mi się Leon Madsen. To jest jego rok. On po prostu nie notuje wtop.

CZYTAJ TAKŻE: Fatalne błędy sędziego w Częstochowie

Marta Półtorak

Gdybyś musiał wybierać, kogo wolałbyś w swoim zespole?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (25):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • CGR_NO 0
    Antonio też 5 zł nie zarabia w GKM. Sądzę że tyle ile Grisza w Lublinie, więc spokojna głowa kasy wystarczy spokojnie.Uwierz mi bo z pewnych względów wiem co mówię
    klops Przecież kontrakt Griszy to pół waszego budżetu? :D W Lublinie kontrakt opłaca mu największy w mieście deweloper, który niedawno dostał olbrzymi teren od miasta za friko - to tak w dużym skrócie. Podołacie z obydwoma braćmi? Podejrzewam, że Artiom też za frytki nie jeździ.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Piotr Biega 1
    Za rok finał Leszno - Lublin
    Gorzów się wypalił
    Zielonej Górze za rok braknie tchu
    Wrocław będzie rozłożony na łopatki nie zdobywając mistrza w tym roku
    Włókniarz zawsze zadowolony nawet z trzeciego miejsca
    Grudziądz im wystarczy do szczęścia że Toruń spadł a oni się utrzymali
    Toruń 1 liga
    EstadioOlimpico Motorek jest naiwny jak GKM, myśli, że jak kupi 1-2 żużlowców to będzie mistrzostwo ;] Jestem przekonany, że przez najbliższe 5 lat Lublin nawet nie powącha medalu a jak jakimś cudem awansuje do PO to tylko je zepsuje.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RECON_1 1
    Hm a Doyle nie wyskoczy przypadkiem w miejsce AJ? Mając go w składzie z pewnością Lublin zajmie bezpieczna pozycje w lidze, zakładając że Michelsen utrzyma dyspozycję z grisza i miesiącem a zengi po powrocie solidnie zapunktuje. Lambert pod rezerwę, pytanie tylko czy taki układ nie zrobiłby kwasu jak z młodym hooderem w Toruniu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×