Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Co dalej z Adrianem Miedzińskim we Włókniarzu? Wymowna reakcja prezesa (wywiad)

Mówi się, że Adrian Miedziński i Matej Zagar mogą opuścić forBET Włókniarza Częstochowa. Prezes Michał Świącik nie chce składać żadnych deklaracji na temat przyszłości obu zawodników. Kluczowy będzie ten tydzień.
Dawid Borek
Dawid Borek
Adrian Miedziński WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Na zdjęciu: Adrian Miedziński

Dawid Borek, WP SportoweFakty: Ostatni medal - brązowy - Włókniarz wywalczył w 2009 roku. 10 lat minęło, na szyi znów brąz. Jak on smakuje, podsumowując cały ten sezon?

Michał Świącik, prezes forBET Włókniarza Częstochowa: Bardzo smakuje, tym bardziej, że we wcześniejszym brązie miałem swój udział jako osoba funkcyjna, która starała się pomagać Marianowi Maślance, a teraz medal zdobył klub, który od podstaw odbudowałem po upadku. Powoli, małymi krokami, idziemy do przodu. Rok temu było czwarte miejsce w PGE Ekstralidze, teraz jest trzecie.

To zasługa całej drużyny - zawodników, trenera - ale też wszystkich ludzi w klubie i częstochowian. W Częstochowie speedway to druga religia. Czują to kibice i władze miasta. My to wszystko robimy dla nich. Są takie miasta, w których żużel wyznacza pewną reklamę miasta. Cieszę się, że takim wynikiem dajemy radość częstochowianom.

ZOBACZ WIDEO: Tillinger: Nie wierzę w Łagutę. Zawodnik dostanie parę groszy więcej i zmienia klub

W 2009 roku Włókniarz był brązowy, a Falubaz złoty. Rok wcześniej Falubaz wywalczył brąz, zdobyty zresztą w Częstochowie. Pewnie chciałby pan iść tropem Falubazu i za rok w końcu zaatakować złoto?

Jestem taką osobą, która do wszystkiego pokornie podchodzi. Nie ukrywam, że przed meczem w Zielonej Górze, jako jedna z nielicznych osób, przewidywałem, że trudno będzie wywalczyć brązowy medal. Jestem realistą. Byliśmy spięci, a gospodarze bez jednego z liderów jechali na zupełnym luzie. U nas było widać "nerwówkę", a u gospodarzy luz. Wyrwanie brązu nie było takie łatwe. Szacunek dla gospodarzy, którzy mocno stawiali opór. Wykonaliśmy ciężką pracę. Zawodnicy zasłużyli na ten brąz. Wystarczy spojrzeć na jazdę naszych liderów, którzy gryźli każdy metr toru, by osiągnąć dobry wynik.

Stwierdził pan, że we Włókniarzu była "nerwówka". Czy to nie jest mówienie tylko z szacunku do rywala, czy faktycznie było nerwowo?

Zawsze mam szacunek do przeciwników. Jestem osobą, dla której bardzo ważna jest pokora. Przed meczem wiele osób mówiło "co się martwisz, brąz jest w zasięgu ręki". Ale patrząc na wszystkie przeciwności losu, które ludzi spotykają, przy rewanżu stawiałem duży znak zapytania. Bałem się kontuzji na torze, poza tym w sobotę było GP w Cardiff, więc martwiłem się, że ktoś nie dojedzie lub nie dowiezie takiego sprzętu, jaki powinien, co zresztą w niektórych przypadkach chyba miało miejsce. Dlatego było pod górkę. Ale gdyby nie utracony punkt przez wykluczenie Adriana Miedzińskiego mielibyśmy remis w meczu.

Skoro wspomniał pan o wykluczeniu Adriana Miedzińskiego - chodzi o sytuację z Damianem Pawliczakiem - pański zawodnik przyznał, że jeśli walczyłby z bardziej doświadczonym zawodnikiem, tej sytuacji by nie było. Zgadza się pan z tymi słowami?

Tak samo powiedziało wiele innych osób w parku maszyn, choćby Marek Cieślak. Przyznał, że był minimalny kontakt, ale młodzieżowiec z Zielonej Góry wykorzystał to jak większość bardziej doświadczonych zawodników. Pewnie każdy by tak zrobił. To był mecz o brąz. Pewnie gdy w domu, na spokojnie, przeanalizuję cały mecz, będę mógł panu przesłać momenty, gdzie rozmawialibyśmy zupełnie odwrotnie, ale nasi zawodnicy w tych sytuacjach nie upadali.

Kontynuując wątek Adriana Miedzińskiego - chce go pan zatrzymać we Włókniarzu?

To nie jest rozmowa na ten moment.

Dążę do tego, że niektórzy ogłosili go już zawodnikiem Get Well Toruń.

Słyszałem, że interesuje się nim Falubaz Zielona Góra?

Być może tak. Ale dążę do tego, czy chciałby go pan zatrzymać w obliczu wszystkich informacji, które do nas docierają.

Dziennikarze żyją swoim życiem i takie ich prawo, a my żyjemy sobie swoim życiem. W tym tygodniu usiądziemy, porozmawiamy i będziemy wiedzieć, w którą stronę idziemy.

Czyli nie odpowie pan, czy chce pan mieć Miedzińskiego na dłużej?

Inaczej: jest wielu zawodników, których chciałoby się mieć. Gdyby nie kontrakt Patryka Dudka, może z nim też byśmy rozmawiali?

Pewnie tak. A jak wygląda sytuacja Mateja Zagara, którego postać wzbudza duże zainteresowanie?

Już jest w Falubazie?

Pierwsze słyszę, ale wie pan, o czym mówię. Jason Doyle za Mateja Zagara...

Panie redaktorze, odpowiem tak: czym wy byście żyli, gdybym teraz panu wszystko powiedział?

Zobacz też:
Maciej Kmiecik: Juniorzy dali nadzieję Falubazowi na przyszłość. Roszady trzeba zrobić wśród seniorów (komentarz)
Żużel. PGE Ekstraliga. Festiwal upadków w szóstym wyścigu meczu o brąz. Falubaz zdziwiony. Miedziński wściekły

Czy Włókniarz powinien rozstać się z Miedzińskim?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (22):

  • Andi - Prawdziwy Kibic Zgłoś komentarz
    Jaka odbudowa klubu jak długów nie spłacił???
    • DonLemon ACM and CKM Zgłoś komentarz
      Haha, końcówka rozmowy mistrzostwo :D
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Sezon zakończony .Należy wypłacić wszystkich zawodników aby nie było długu. Zacząć pomału dogadywać się z zawodnikami .Na pewno prezes i Narodowy już mają ustawiony skład jedynie
        Czytaj całość
        tylko jakieś zmiany kosmetyczne .Myślże że za wielkiego szołu w Częstochowie z transferami nie będzie,
        • rzeszuf Zgłoś komentarz
          A ja sie pytam o jakich medalach on mówi!?
          • Kuluarom śmierć Zgłoś komentarz
            No i Świącik, choć nie przepadam za nim, pięknie pozamiatał dziennikarzynę ze Sportowych Fejków. Czy już pisałem, że ten portal to rynsztok? :)
            • Ireneusz Włoch Zgłoś komentarz
              Ale napina !!! Ale jasne, kto by się nad tym zastanawiał jakby nie napina redaktorów ? W poprzednim sezonie napinali na Lublin że będzie chłopcem do bicia,, a tu ??? uuu niewypał. A teraz
              Czytaj całość
              też trzeba o czymś mówić,każda publikacja ma wywołać emocje i o to chodzi. Ktoś za to bierze kaskę, normalne. A życie i tak wszystko zweryfikuje. Kto gdzie ,, komu za ile okaże się w przyszłym sezonie w połowie jak zwykle, bo my już znamy te historie od dawna . NAZWISKA NIE JEŻDŻĄ !!! Tylko stabilna i równa drużyna oraz silni juniorzy i to robi różnicę. Nie 3 asów ale 7 zawodników ma punktować !!! A nazwisko ??? ....Pozdrawiam
              • thegrandchamp Zgłoś komentarz
                Kończ pan, wstydu oszczędź :D
                • Włókniarz Zgłoś komentarz
                  "czym wy byście żyli, gdybym teraz panu wszystko powiedział?" he dobre
                  • Szkolimy dużo talentów Zgłoś komentarz
                    Zapomniałem dodać, że podobny styl jazdy preferuje nasz nowy IMŚ ze staleczki Bartek Zmarzlik. Oczywiście Adrian jest bardziej bezpośredni w swoich atakach ale Bartkowi też nic nie
                    Czytaj całość
                    brakuje.
                    • Szkolimy dużo talentów Zgłoś komentarz
                      Adrian to ostatni prawdziwy żużlowiec, który nie unika jazdy w kontakcie a właśnie na tym polega żużel. To jest sport dla mężczyzn.
                      • Terolo Zgłoś komentarz
                        Adrian Miedziński pojedzie na Motoarenie w roli gospodarza wcześniej niż komukolwiek mogło się to wydawać. Do tej pory było niemal pewne, że wychowanek wróci do swojego macierzystego
                        Czytaj całość
                        klubu w listopadzie, ale teraz okazuje się, że nastąpi to dużo wcześniej, bo już 5 października podczas Grand Prix Polski w Toruniu
                        • Toxic Avenger Zgłoś komentarz
                          Miedziak jest skończony w Ekstralidze. może jeszcze z rok,dwa znajdzie się naiwny prezes, który podpisze z nim kontrakt. Później Nice i to też nie gwarantuje sukcesu. Facet ma nierówno
                          Czytaj całość
                          poukładane w główce. Kiedyś zrobi poważną krzywdę sobie, albo innemu zawodnikowi. W każdym razie mam nadzieję, że nie wróci do Torunia. Mógł być bohaterem, a jest zwykłym Judaszem. Jeśli Termos wpadnie na "genialny" pomysł,żeby podpisać z nim kontrakt to ja sobie odpuszczam kibicowanie.
                          • AndrzejWyścigówka Zgłoś komentarz
                            Wszystko zależy czym kierować będzie się Miedziak. Jeżeli chce coś jeszcze śmigać na żużlu z najlepszymi to spokojnie znajdzie się miejsce w elidze i pewnie też dobrze zarobi bo
                            Czytaj całość
                            krajowych zawodników brakuje. No ale jak szanuje siebie samego to powinien olać Toruń za to co mówili o nim w tym sezonie.
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×