Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Nie wszystko jest na sprzedaż? Stanowczy sprzeciw dla wielu członów w nazwie i dziwnych sponsorów tytularnych

Była prezes rzeszowskiego klubu - Marta Półtorak i obecny szef Eltrox Włókniarza Częstochowa - Michał Świącik analizują jak na przestrzeni lat wyglądała walka o sponsorów. Z naciskiem na tych, którzy mieli wejść w nazwę, czyli tzw. tytularnych.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
Michał Świącik (w środku) WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Michał Świącik (w środku)

Fogo, Betard, Eltrox (wcześniej forBET), Stelmet, MRGARDEN, Speed Car, truly.work, PGG. Jak widać na załączonym obrazku, w poprzednim roku każdy występujący w PGE Ekstralidze klub miał w nazwie przynajmniej jedną firmę, która zasilała ich konta solidnym zastrzykiem gotówki. Na najwyższym polskim szczeblu rozgrywkowym nie ma już praktycznie prezesa, który miałby trudności ze znalezieniem sponsora tytularnego dla swojego ośrodka. Coraz lepiej jest także w 1 i 2 LŻ.

CZYTAJ TAKŻE: Boniek dalej szaleje za Gollobem

Marta Półtorak wiele sezonów była głównym udziałowcem klubu z Rzeszowa. Jej firma widniała w nazwie (Marma Polskie Folie), a ona sama piastowała funkcję prezesa. Mimo upływu lat nadal nie wyobraża sobie żeby nie sprzedawać praw do wejścia w sponsoring tytularny, ale tylko pod jednym warunkiem. Za naprawdę godziwe pieniądze. - Temat jest o tyle skomplikowany, że żużel to droga "zabawa". Trochę studnia bez dna. W momencie, kiedy w nazwie klubu nie ma jakiejś marki, media nie podają jego nazwy i wartość każdej wydanej złotówki jest wtedy niższa - mówi.

Kiedyś znalezienie partnera chętnego wyłożyć sporą sumę, któremu nie wystarcza wyłącznie reklama na bandach czy środku murawy było dużo cięższe niż obecnie. Wynikało to z wielu uwarunkowań. Określenie obrotny prezes nabierało wówczas innego wydźwięku. Co nie znaczy wcale, że aktualnie sponsorzy walą do klubów drzwiami i oknami. 

ZOBACZ WIDEO Żużel. #MagazynBezHamulców. Prezes Włókniarza w ogniu pytań o Drabika, Cieślaka i Doyle’a

- To efekt zwiększenia wartości produktu poprzez świetnych partnerów jak np. WP i Canal Plus. One podnoszą wartość medialną ligi. Poza tym spółka Ekstraliga Żużlowa bez przerwy zacieśnia i zwiększa wymogi jeśli chodzi o samą organizację - tłumaczy nam prezes Eltrox Włókniarza Częstochowa Michał Świącik.

Szef Włókniarza nie ma zamiaru operować konkretnymi kwotami, ale zdradza, że aby stać w nazwie obok Włokniarza trzeba się liczyć z wyłożeniem dużej kasy. Z każdym sezonem większej. - Mamy ugruntowaną pozycję, nasza wartość medialna jest największa w PGE Ekstralidze i żeby zostać sponsorem tytularnym u nas, powiem nieskromnie, nie są to małe pieniądze - oznajmia.

Znów głos oddajemy Półtorak, która ma świetne odniesienie do przeszłości. - Teraz w telewizji żużla jest mnóstwo. Włączasz odbiornik w piątek i praktycznie do niedzieli wieczór lecą transmisje. Dawniej tego nie było. Za mojej kadencji partner główny nie miał gdzie się reklamować na szklanym ekranie. Kibic o jego istnieniu dowiadywał się dopiero po przyjściu na stadion. Zapewnienie odpowiedniej ekwiwalentności było więc niemożliwe, nawet jakbym chciała żeby sponsora nie było w nazwie. Na szczęście trafiło się PGE. Na tej transakcji zyskiwały obaj mecenasi, zarówno od strony wizerunkowej i finansowej. To żmudny proces, bo udostępniamy coś co dla jednych i drugich jest cenne, wartościowe, utożsamiają się z tym klienci, pracownicy i my musimy o to zadbać niemal jak o swoje dziecko - wyjaśnia.

Nasza ekspertka choć nie działa już czynnie w czarnym sporcie wnikliwie obserwuje rynek i nie podoba jej się jedna rzecz. Mianowicie, w jej odczuciu nazwy nie powinno się przehandlowywać. Partner musi być elitarny i coś znaczyć. - Nie przesadzajmy z tą nazwą, nie róbmy z niej choinki. Pamiętam, że swego czasu w Częstochowie posługiwano się kilkoma członami tytularnymi. Sponsor musi odznaczać się wyjątkowością. Użyczając praw do szerszego eksponowania danej firmie swojego logo, dbamy nie tylko o finanse, ale również o wizerunek na każdej płaszczyźnie z wyłączeniem wyniku sportowego - zaznacza. 

Byłej prezes chodziło o firmy Vitroszlif i Crossfit Częstochowa. - Wątek nie jest zero jedynkowy. Długo we własnym gronie go przedyskutowywaliśmy, konsultowaliśmy z telewizją i podmiotami zarządzającymi ligą. Dostaliśmy zielone światło więc zdecydowaliśmy się na dwa człony, ale wiedzieliśmy, że może to być kłopotliwe. Tylko naszego przykładu też nie chciałbym wsadzać w konkretne ramy. A co gdy taki sponsor w tytule jest jedynym i zastrzega sobie wejście do nazwy? Mamy pat - zastanawia się wywołany do tablicy Świącik.

CZYTAJ TAKŻE: Ile kosztuje pakiet żużla w telewizji. Kibice mają komfort

Półtorak podkreśla, że angażując się w rozmowy z potencjalnym, mającym zamiar wyłożyć ogromne sumy na klub kontrahentem koniecznie należy mieć także z tyłu głowy szacunek do herbu i historii klubu. - Są wyjątkowe przypadki. Falubaz, Apator pochodzą od nazw dawnych sponsorów. Ale one już wryły się w świadomość fanów i nikt nawet nie myśli żeby w nie ingerować. Od tego w żadnym wypadku nie można się odcinać. Ciągłość tradycji musi być zachowana - zajmuje stanowisko.

- Darczyńca ma wzmocnić wydźwięk bez ucinania legendarnych nazw np. takich jak u nas była Stal, w Lesznie i Tarnowie jest Unia itd. - kontynuuje pani Marta. - Znajdujmy jednak we wszystkim umiar i zdrowy rozsądek. My posiadaliśmy PGE Marmę, ale słabo by było żeby na głównego partnera wziąć np. dom publiczny, albo zieleniak "Pietruszka". Wciąż marzy mi się żeby do jakiegoś klubu wszedł znany na cały świat globalny koncern - dodaje.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (10):

  • smoker Zgłoś komentarz
    kolejny ddebilny artykul.dzieki tym firmom nie wazne jak ie zwa !penje maja zuzlowcy klub i wy pismaki ze piszecie o nich.hipokryzja siega zenitu
    • Only Retro Speedway Zgłoś komentarz
      Lepszy Durex niż Złomrex, Vitroshit czy co tam było. W Bytowie jest Drutex, tak samo brzmi tylko branża inna. Albo Zooleszcz, to jest tragedia. Co do nazw to nie zawsze tradycyjna wygrywa.
      Czytaj całość
      W Ostrowie KM Ostrów był przed Ostrovia, która zresztą się z żużlem mniej kojarzy niż jeżdżąca po niej Iskra. W Rybniku RKM był i przed i po ROW. Apator też nie jest tradycyjną nazwą tyle że ładnie i oryginalnie brzmi (Falubaz też).
      • Nibembenn Zgłoś komentarz
        Zapomniał wół jak...? Vitroszlif Crossfit Częstochowa, Kantoronline Viperprint Włókniarz, Top Secret Włókniarz, Eko–Dir Włókniarz.
        • TYLKO GKM Duraj81 Zgłoś komentarz
          M... polskie folie Rzeszów, przecież to nazwa, która utkwiła ludziom w świadomości jako najbardziej źle brzmiącą! Marta o tym zapomniałaś! Śmiesznych nazw zresztą w Rzeszowie ciąg
          Czytaj całość
          dalszy, jak obecnie "Erzet-te-żet".
          • yes Zgłoś komentarz
            A jaką nazwę chciałby mieć Polski Związek Motorowy albo trener Cieślak ?
            • Poznaniak z Gorzowa Zgłoś komentarz
              Niestety żyjemy w smutnych czasach, w których wszystko jest na sprzedaż. W Poznaniu niewiele brakowało, żeby dwa sezony temu klub nazywał się Toi-Toi...
              • pz0 Zgłoś komentarz
                W SF wprawdzie nie w nazwie ale jest wielu członów, przeszkadza to zdecydowanej większości kibiców. Czy SF tym się przejmują? Co do klubów to i tak dla kibica nie ma większego
                Czytaj całość
                znaczenia, bo i tak Unia, Start, Orzeł (tutaj to jakoś jednak bardziej podchodzi mi Tramwajarz) będzie nadal Unią, Startem czy też Orłem niezależnie od "członów". Mało tego, nawet w przypadku wielu klubów chyba częściej przez używana jest maskotka niż sama nazwa. Byki, Wilki (fajny ruch że poszło to w nazwę) czy Lwy bez problemu funkcjonują. Jak dla mnie jakieś nazwy aktualnego sponsora to nie problem. Dają kasę to niech będą i jakieś trulyworki czy zooleszcze, a jeszcze jak idą za tym sukcesy to tylko bić brawo. I tak sponsor pójdzie w zapomnienie. Kto jest mistrzem fogo czy Unia? Kto awansował ROW czy pegiegie? A kto spadł? Apator (mimo że nie mieli tego w nazwie) czy getłel?
                • Kacperek Zgłoś komentarz
                  A Łodzi jak by wyglądała reklama telewizyjna z nazwą np. Orzeł-Trumna - Kurzpietowski co ? Teraz jest Skrzydlewska i co z tego wynika ? czy kibice kupią sobie jakąś
                  Czytaj całość
                  " sosnową jesionkę " na zapas ? a może miejsce na cmentarzu u don Vita co ?
                  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                    Wiadomo ze każdy sponsor tytularny chce mieć w nazwie klubu swoje logo.Cel marketingowy ,Wiadomo co za tym idzie,powyższym newsie pisze nazwa Rzeszowa jak była prezesem p Marta, Fani jak
                    Czytaj całość
                    słyszałem nie jeden raz mówili idziemy popatrzeć jak jedzie ,,Stal,,Marma nie była wymawiana wśród kibiców,N.P, jest uszanowanie tradycji historycznej oraz nie traci na niczym sponsor tytularny z nazwy ,,Stal Marma Polskie Folie,,. Tak samo w Częstochowie oraz w innych klubach mogło by tak być.Wszyscy powinni być zadowoleni .Cenę sprzedaży jak się wypowiada p Marta powyżej nazwa tytularną jedynie jest do obgadania miedzy klubem a sponsorem,Takie jest moje zdanie w tym temacie, każdy może mieć inne .
                    • Raf123 -GKM DMP 2027 Zgłoś komentarz
                      Ciekawe jakby zgłosił się sponsor Durex albo Cinkciarz i położył 2 mln na stole to zgodzą się czy nie ???
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×