Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Łukasz Kuczera. Szpila tygodnia: Zbyt wielcy, by upaść. Kluby PGE Ekstraligi sobie poradzą (komentarz)

Jeśli FC Barcelona redukuje pensje piłkarzy o 70 proc., by ratować klub, a o zwolnieniach pracowników myślą zespoły Formuły 1, to nie dziwmy się, że problemy też mają kluby żużlowe. To normalne w czasach kryzysu, którego nikt nie mógł przewidzieć.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
mecz Betard Sparta - Fogo Unia WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: mecz Betard Sparta - Fogo Unia

Kompletnie nie rozumiem krytyki, jaka spadła na prezesów klubów PGE Ekstraligi za to, że nie byli przygotowani na kryzys, że nie posiadali nadwyżki budżetowej na swoich kontach. Przepraszam bardzo, a kto niby był przygotowany?

FC Barcelona musiała prosić piłkarzy, by obniżyli swoje zarobki o 70 proc., bo inaczej groził jej upadek. To efekt posiadanego zadłużenia i nieroztropnych wydatków na transfery. McLaren, jeden z czołowych teamów Formuły 1, już zwolnił szereg pracowników, a jego kierowcy zgodzili się na jazdę za mniejsze pieniądze w sezonie 2020. Wkrótce tym tropem pójdą kolejni. Nie tylko w F1, ale też w innych dyscyplinach. 

Mamy do czynienia z zespołem naczyń połączonych. Brak imprez sportowych oznacza brak dochodów z dnia meczowego, z kontraktów telewizyjnych, ale też sponsorskich, bo nie są realizowane warunki umów. Na taki kryzys żadna dyscyplina sportowa w XXI wieku nie pomogła się przygotować. Nie w dobie milionowych sum wpłacanych na jej konta przez telewizje, itd.

ZOBACZ WIDEO PGE Ekstraliga 2020: Wielcy Speedwaya - Leigh Adams

Powiedzmy sobie wprost. Kluby sportowe nie są instytucjami, które powinny generować zysk. Zwłaszcza jeśli nie stanowią własności prywatnej bogatego biznesmena. Pamiętam jak w 2004 roku Aleksander Szołtysek, rządzący wtedy RKM-em Rybnik, chwalił się 8 proc. nadwyżką w budżecie. Tylko, co mu z niej przyszło, skoro sternik "Rekinów" zbudował wtedy oszczędnościowy skład i klub po ledwie jednym sezonie spadł z Ekstraligi.

Jeśli klub żużlowy kończy rok z pokaźnym plusem na koncie, a równocześnie nie zrealizuje swoich celów sportowych, to znaczy, że gdzieś popełniono błąd w obliczeniach. Można było ściągnąć np. droższego i lepszego zawodnika. Wtedy budżet może byłby na zero, ale za to w gablocie pojawiłby się nowy puchar.

Poza tym, w czasach inflacji gromadzenie pieniędzy i odkładanie ich na czarną godzinę jest pozbawione sensu, bo tracą one na wartości. Można je ewentualnie inwestować, ale z głową. W tym przypadku kluby żużlowe mają mocno ograniczone pole manewru.

O ile Real Madryt czy FC Barcelona mogą inwestować w rozbudowę stadionu, stworzenie większego sklepu kibica, itd., o tyle kluby żużlowe korzystają z obiektów miejskich. Większość z nich nawet posiada eksluzywnej loży, którą można by wynajmować VIP-om. Tak samo jak nie mają one powierzchni, w których zewnętrzne firmy mogłyby wynajmować biura. Nawet gdyby takie istniały, to pieniądze zgarniałyby miasta, które są właścicielami żużlowych aren.

Nie kupuję też argumentu, że czasem można na jeden sezon się wycofać, wydać mniej, a w zamian odłożyć. Niestety, kibic takiej argumentacji nie kupi. Jeśli prezes zaserwuje mu "skład oszczędnościowy", to po prostu przestanie chodzić na mecze. To wpłynie na mniejsze wpływy z biletów, gadżetów, itd. I tyle będzie z planowanej nadwyżki. Nie mówiąc już o możliwym spadku z PGE Ekstraligi.

Gdy przed dekadą szalał kryzys finansowy spowodowany upadkiem banku Lehman Brothers, mówiło się o dużych instytucjach "zbyt wielcy, by upaść". I to się sprawdziło. Banki sobie dały radę, za to upadło wiele najmniejszych firm.

I tak samo będzie w sporcie. Największe kluby, zespoły F1 przetrwają. Żużel oberwie, bo musi oberwać. Nie jest wyjątkiem. Renegocjacje kontraktów będą miały miejsce, tak jak wszędzie indziej. I w ostateczności kluby PGE Ekstraligi jakoś sobie poradzą. Gorzej z II-ligowymi ośrodkami. Oni są na tyle mali, że mogą upaść.

I jeśli możemy wyciągnąć jakąś lekcję z tego kryzysu, to nasuwa się jeden wniosek. Może warto skończyć z płaceniem pieniędzy za przygotowanie żużlowców do sezonu, a w zamian nieco podnieść punktówki? Gdyby nie fakt, że zimą kluby przelały grube tysiące większości swoich żużlowców, to teraz kasy w gabinetach prezesów nie byłyby tak puste.

Łukasz Kuczera

Czytaj także:
Woffinden i błędy w jego autobiografii
Czarne chmury nad Maksymem Drabikiem

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy kluby żużlowe powinny generować zysk na koniec roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

  • Nίghtmare Zgłoś komentarz
    Komentarz usunięty ...
    • Angrift Zgłoś komentarz
      Komentarz usuniety
      • toruniak30 Zgłoś komentarz
        Ja prowadząc działalność byłem gotów uwierzyć temu karłowi z sejmu,że kto nie potrafi zarobić na ZUS to wiecie....A tu widzę,że jak i Polska ,tak świat po kilku dniach kryzysu ma
        Czytaj całość
        zadyszkę...Czyli jedziemy na tym samym wózku.
        • Gekon Zgłoś komentarz
          Jak się budżet buduje na hipotetycznych zyskach z biletów to teraz kluby mają to co mają. Jak pan autor uważa, że klub nie musi generować zysku to po jakiego wała sprzedaje np. gadżety
          Czytaj całość
          klubowe(dla zabawy i bo nie mają co robić?). Tylko żeby zwyczajnie istnieć? W takim razie nie różni się taki klub w tym przypadku z "naj, naj, naj" ligii (mocne nadużycie)od zupełnie amatorskiego klubu gdzie po czemu jest piwko i kiełbaska. Tam też nie muszą generować zysku.
          • -stan- Zgłoś komentarz
            Pisze pan, że kluby ekstraligowe w tym kryzysie jakoś sobie poradzą. Wszystko zależy ile to wszystko będzie trwało. Gdy potrwa to dłużej, to jak każdy zakład bez produkcji skierują
            Czytaj całość
            się ku upadkowi, to samo grozi klubom sportowym. Trzeba pamiętać, że przy braku rozgrywek, sponsorów zabraknie, telewizja nie będzie miała za co płacić a urzędy miasta nie pomogą.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×