Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wydatki Włókniarza na miniżużel idą w setkach tysięcy złotych. Prac dogląda Sławomir Drabik

Częstochowski Włókniarz, mimo trudnej sytuacji spowodowanej koronawirusem, nie ogranicza się tylko do PGE Ekstraligi. Klub, zgodnie z zapowiedziami, prowadzi gruntowną modernizację obiektu dla miniżużlowców.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Trwa modernizacja miniżużlowego obiektu w Częstochowie Materiały prasowe / Włókniarz Częstochowa / Trwa modernizacja miniżużlowego obiektu w Częstochowie

Pod koniec kwietnia pisaliśmy, że mimo pandemii koronawirusa Włókniarz inwestuje w obiekt dla miniżużlowców, który znajduje się w Częstochowie przy ulicy Brzegowej. - Rozpędziliśmy się do tego momentu, że wyszło na to, że będziemy mieć nowy tor - powiedział nam Michał Świącik, prezes Lwów i wyliczył elementy, które poddane zostaną wymianie: nawierzchnia, bandy, bramy wjazdowe, krawężniki. Ponadto zmianie ulegnie geometria owalu, kąt nachylenia łuków, inna też będzie konstrukcja band.

Dodajmy, że nawierzchnia będzie taka sama jak na "dorosłym" torze Włókniarza, czyli sjenitowa. Mimo większych kosztów, podjęto taką decyzję dlatego, aby miniżużlowcy przechodzący na duży owal nie odczuli aż tak dużej różnicy. Inaczej byłoby w przypadku, gdyby zdecydowano się np. na granit.

Co poza tym? Jak się okazuje, tor przy Brzegowej będzie szerszy niż ten położony na SGP Arenie Częstochowa, gdzie rywalizuje ekstraligowa drużyna. Prac na miniżużlowym obiekcie dogląda Sławomir Drabik, który we Włókniarzu odpowiedzialny jest za szkolenie młodzieży.

ZOBACZ WIDEO PGE Ekstraliga 2020: Wielcy Speedwaya - Billy Hamill

Pod względem budowy torów to niezły fachowiec, bo przecież niegdyś
miał swój głos przy przebudowie owalu przy Olsztyńskiej, swego czasu na swojej działce wybudował dla siebie minitor, aby doskonalić technikę. - Bardzo się cieszę, że Sławek dołączył do nas trzy lata temu. On akceptuje nasze wspólne pomysły i nie ukrywam, że nawet w czwartek gdy wizytowaliśmy prace, powiedział, że jeśli wszystko dokończymy zgodnie z planem to będziemy mieć najlepszy i najładniejszy tor miniżużlowy w Polsce - skomentował Michał Świącik.

Poza modernizacją toru, Włókniarz zajmie się też pozostałymi elementami obiektu. Szczególnie istotne jest to, że zainstalowany zostanie monitoring, ponieważ parę razy stadion padł ofiarą wandali. - Wyposażamy wieżyczkę w alarmy, cały obiekt w monitoring. Dbamy też, aby została zainstalowana odpowiednia elektronika czy system nawadniania toru - wyliczał prezes klubu z Częstochowy.

Wszystko brzmi pięknie, ale należy zdać sobie sprawę z tego, że całe przedsięwzięcie sporo kosztuje. - Koszty jakie sami ponieśliśmy przekraczają kwotę 200 tysięcy złotych. Chcemy jednak pokazać kibicom i sponsorom, że nie liczy się dla nas tylko PGE Ekstraliga, ale mimo tego trudnego czasu spowodowanego koronawirusem, cały czas myślimy o szkoleniu - stwierdził Świącik.

Dodał, że suma byłaby jeszcze większa, ale ze wsparciem przybyli partnerzy klubu, w tym sponsor tytularny drużyny Włókniarza, firma Eltrox. Oni mieli pole do popisu w kwestii bezpieczeństwa obiektu. - Gdyby nie współpraca z różnymi firmami to ta kwota oscylowałaby w okolicach 250 - 280 tys. złotych - podsumował prezes Lwów.

Czytaj również:
Michał Świącik: Wróciliśmy do stawek sprzed czterech lat

Czy jesteś pod wrażeniem zaangażowania Włókniarza w modernizację miniżużlowego obiektu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

  • No Pasaran Zgłoś komentarz
    w przypadku młodych adeptów bardziej przemawia do mnie "australijski" sposób budowania torów, duża łąka i snopki , snopki, snopki, tanio i bezpiecznie.
    • Mój Mistrzu Zgłoś komentarz
      Najlepiej to szkoli Wrocław i Pan Rusko! A ta "głupia" Częstochowa się tak stara i inwestuje tyle piniędzy, czasu i pracy ... ach naiwniacy ;)
      • Miasto portowe na dwie litery Zgłoś komentarz
        Komentarz usunięty przez Gargamela i jego klakiery.
        • lunch Zgłoś komentarz
          Tylko po co dziś szkolić młodzież, skoro po wejściu w wiek seniora będzie się musiała tułać po trzecich ligach, dla niepoznaki nazwanych drugimi, podczas gdy w Ekstralidze wciąż
          Czytaj całość
          będziemy udzielać dobrze płatnego stażu żużlowcom z krajów, gdzie żużel już upadł? Gdyby tak było 30 lat temu, to taki ktoś jak Drabik pewnie by się przebił, ale pewnie nikt by nie znał nazwisk takich jak Paluch, Kowalik czy Stachyra.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×