Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Dariusz Ostafiński: Kto im odda 150 tysięcy? Trzeba zapisu o rekompensacie w przypadku awarii? [KOMENTARZ]

Jeśli decyzją KOL Włókniarz pojedzie ponownie na spotkanie do Gorzowa, to klub zapłaci za dwumecz około 150 tysięcy złotych według regulaminowych stawek. Czy w razie awarii na stadionie pieniądze za przerwany mecz powinien zwracać gospodarz?
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Jason Doyle WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Jason Doyle

Piątkowy mecz Moje Bermudy Stal Gorzów - Eltrox Włókniarz Częstochowa został przerwany po 10. biegu przy stanie 32:28 z powodu awarii prądu. Patrząc tylko i wyłącznie na literę prawa (regulamin) Stal powinna być ukarana walkowerem, bo jako organizator ponosi ryzyko związane ze sprawnym działaniem wszelkich urządzeń, w tym rozdzielni, które zasilają w energię elektryczną poszczególne sektory obiektu.

Prezes PGE Ekstraligi mówi jednak, że trzeba poszukać rozwiązania zgodnego z duchem sportu. Celowego podpalenia nie było, feralna rozdzielnia była serwisowana w marcu. Nawet jeśli ktoś popełnił błąd i doszło do przeciążenia, które skończyło się awarią stycznika i przepaleniem przewodów, to faktycznie głupio byłoby obciążać za to Stal walkowerem.

Inna sprawa, że gorzowski klub, choć można mówić o jego pechu, nadal jest do pewnego stopnia odpowiedzialny za to, co się stało. W końcu jest organizatorem meczu, jego gospodarzem. Dlatego powinno się pomyśleć o dodatkowym punkcie regulaminu, w którym byłoby opisane, co dzieje się w przypadku złośliwości rzeczy martwych.

ZOBACZ WIDEO Dudek: Jakbym miał 100 tysięcy dolarów, dałbym Anderssonowi, żeby wrócił

Decyzję o tym, co zrobić (jechać ponownie, wznowić mecz od 11. biegu, utrzymać wynik po 10 wyścigach, ukarać gospodarza walkowerem za awarię) można podjąć bez żadnego dodatkowego zapisu. Kto jednak za to wszystko ma zapłacić? Włókniarz licząc wyłącznie regulaminowe stawki, już wyłożył 62 tysiące, a w razie powtórki dojdzie blisko 100 tysięcy. Jeśli załączymy wszystkie dodatki, kwota ulegnie podwojeniu.

Wydaje się, że w razie awarii, którą można określić jako złośliwość rzeczy martwych, gospodarz powinien w jakimś stopniu zrekompensować finansowe straty rywala. Przelać na jego konto 50 lub 100 tysięcy. W końcu gospodarz, choć można powiedzieć, że miał pecha, nadal jest organizatorem, który ponosi ryzyko.

Przy rozwiązaniu z rekompensatą już nigdy nikt nie rzuci żadnego oskarżenia w kierunku gospodarza. Kto przy zdrowych zmysłach chciałby przerywać mecz po to, żeby za chwilę przelewać na konto rywala wielkie pieniądze? Po drugie gość będzie miał jednak ten komfort, iż w razie przerwania z powodu złośliwości rzeczy martwych nie będzie musiał główkować, skąd wziąć na to kasę.

Oczywiście gorzowscy zawodnicy też pewnie przyjdą po wypłatę za przerwane spotkanie i też ktoś może zadać pytanie, kto odda Stali za drugi mecz? Tu jednak wracamy do ryzyka organizatora wpisanego już w ten obecny regulamin. Inna sprawa, że dla takiej Stali, czy każdego innego poszkodowanego przez zły los, chyba lepiej zapłacić i jechać ponownie niż być ukaranym walkowerem. Zresztą, co znaczy 50, czy 100 tysięcy wobec milionów włożonych w sezon? Chyba lepiej stracić trochę pieniędzy, niż walkowerem przekreślić marzenia.

Czytaj także:
Prezes PGE Ekstraligi o awarii na stadionie w Gorzowie
Straż o ekspertyzie dotyczącej pożaru na Stali i wszystko jasne

Czy powinno się zapisać w regulaminie, że w razie awarii, gospodarz pokrywa finansowe straty gościa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (102):
  • DonLemon ACM and CKM Zgłoś komentarz
    Jestem z Czewy, ale ten pomysł naczelnego jest mocno niepoważny. Niby czemu za zdarzenia losowe ma ponosić odpowiedzialność gospodarz zawodów? Skoro jest ryzyko, niech je ponoszą wszyscy.
    Czytaj całość
    Moim zdaniem prosta sprawa - jeśli mecz zaliczony to trzeba wypłacić pieniądze za zdobyte punkty, jeśli niezaliczony to nie ma żadnych punktów, więc żużlowcy nie powinni dostać pieniędzy, no bo na jakiej podstawie, skoro płaci się stawki za zdobyte punkty?
    • MarekGorzów Zgłoś komentarz
      Staleczka wygrała na torze i tyle w temacie. Wynik musi być zaliczony. Dopisujemy punkty i w niedzielę kolejne. Lejemy sąsiadów z południa. Piękna sprawa
      • RECON_1 Zgłoś komentarz
        Ale ktory wlokniarz za to placi?spolka czy stowarzyszenie?
        • Robson1448 Zgłoś komentarz
          Skoro wy pie...........e pieniądze na jakieś pod prowadzające albo potrzebnych jak dziura w moście komisarzy czyli swoich kolegów którzy w życiu nie potrafią niczego, to po prostu
          Czytaj całość
          ubespiecza się taki mecz jak w każdym normalnym kraju
          • Steel Zgłoś komentarz
            A w przypadku deszczu, kto ponosi finansową odpowiedzialność - premier czy prezydent?...
            • Paweł Fusik Zgłoś komentarz
              Literą prawa regulamin to po co on w ogóle jest żeby wypisywać takie wypociny ? To znieśmy ten regulamin i niech pan redaktor o wszystko decyduje
              • Godfather-Darth Vader Zgłoś komentarz
                Ostrów też gasił światło. Walkower na rzecz Czewy.
                • Paweł Banaszak Zgłoś komentarz
                  Już po tytule wiedziałem kto jest autorem tego dziennikarskiego gniota. Nasz sęp dziennikarstwa nie próżnuje. Ciąg dalszy podszczuwania kibiców na siebie. Dziwię się tylko kibicom że
                  Czytaj całość
                  dają się tej hienie podpuszczać. Plujcie na siebie dalej, a Daruś będzie zacierał rączki.
                  • speedwayfan2 Zgłoś komentarz
                    i jeszcze jedno... Stwierdzam kategorycznie, że te zawody po 15 wyścigu Gorzów by przegrał. To jest pewnik. Dlatego nie wierzę że nie było kombinacji ze strony gospodarza
                    Czytaj całość
                    "chwytającego się brzytwy" przed kolejną porażką...
                    • speedwayfan2 Zgłoś komentarz
                      Ciągłe opowiadanie bajek o pożarze rozdzielni jako wypadku losowym. A gdzie był konserwator podczas zawodów odpowiedzialny za działanie urządzeń???? Wypowiedź Prezesa Świącika może i
                      Czytaj całość
                      była w duchu sportu ALE NIEPOTRZEBNA. Regulamin jest jednoznaczny... winę ponosi organizator a to przesądza o werdykcie...WALKOWER dla Częstochowy. Jak to możliwe że gdy zawodnicy częstochowscy dopasowali się i różnica punktowa zaczęła maleć ...nagle pojawił się pożar? Jeżeli wynik zostanie zaliczony, to będzie największy przekręt Centrali żużlowej ostatniej dekady. regulamin został zaakceptowany przez wszystkie kluby i ryzyko z tego tytułu ponosi każdy klub. Dlaczego Gorzów ma być wyjątkiem???
                      • Cz-waCKM Zgłoś komentarz
                        - Najprawdopodobniej wynik zaliczą i dzięki temu Spal Gorzów będzie fuksem miała 2 punkty a i przy tym przekręcie pracy nie stracą wystraszeni Chomski z Grzybem. - Tylko co w tym
                        Czytaj całość
                        wszystkim , zawinił Włókniarz ? ? ? - W Częstochowie powalczymy o bonus a tej całej reszcie - " sprawiedliwych " niech się czkawką odbiją te punkty przyznane fuksem... nie w sportowej walce do końca meczu...
                        • Eda Unia Zgłoś komentarz
                          Przeciez Gorzów chce zaliczenia wyniku, to placzki chcą powtorzenia meczu , to w czy problem?
                          • zawodowiec Zgłoś komentarz
                            Zenada. Wszystko mozna okreslic jako "złośliwość rzeczy martwych" i jezdzic od nowa...
                            Zobacz więcej komentarzy (89)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×