Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Były prezes Włókniarza o kryzysie, dziwnym torze, radykalnych ruchach i problemach w głowie Doyle'a [WYWIAD]

Marian Maślanka komentuje drugą porażkę Eltrox Włókniarza na własnym torze. - Tor na ten mecz był dziwny. Drużyna przegrała i jest w podobnym położeniu jak rok temu o tej samej porze. Potrzeba radykalnych ruchów - mówi były prezes klubu.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Jason Doyle w kasku czerwonym WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Jason Doyle w kasku czerwonym

Jarosław Galewski, WP SportoweFakty: Eltrox Włókniarz znowu przegrał na własnym torze. Czy pana zdaniem drużyna jest w kryzysie?

Marian Maślanka, były prezes Włókniarza Częstochowa: Myślę, że to nie jest właściwe określenie na to, co dzieje się obecnie w drużynie. Uważam, że jest poważniejszy problem i to nie podlega żadnej dyskusji.

Czy aby na pewno? O problemie można mówić, kiedy drużyna notuje wpadkę, a Eltrox Włókniarz jedzie słabiej od przerwanego meczu w Gorzowie. Poprawy nie ma zatem już dość długo.

To fakt, że wtedy coś się zacięło. Spotkanie w Gorzowie od początku nie układało się po myśli zawodników. Później udało się coś znaleźć, ale przyznaję, że pierwsze niepokojące symptomy pojawiły się w rywalizacji z Moje Bermudy Stalą. Zgadza się, że minęło wiele tygodni, a poprawa nie jest za bardzo widoczna, ale byłbym daleki od mówienia o kryzysie. Skłaniam się raczej do tezy, że teraz potrzebne są radykalne działania. Jestem jednak przekonany, że działacze i trener wyjdą z tego obronną ręką, bo mają doświadczenie w zarządzaniu takimi sytuacjami. Rok temu o podobnej porze też pojawiła się zadyszka. Było nerwowo, bo pojawiały się głosy, że nie będzie nawet fazy play-off. Ostatecznie wiemy, jak to wszystko się skończyło.

Czy zaskoczyło pana przygotowanie toru na mecz z RM Solar Falubazem?

Trochę tak. Dawno nie widziałem w Częstochowie tak przyczepnego toru. Ścigania było niewiele. Nie wiem, czy to było planowane. Musiałby pan zapytać ludzi w klubie. Nie mam jednak wątpliwości, że takie warunki nie odpowiadały miejscowym zawodnikom, bo Włókniarz ma drużynę walczaków, która lubi się ścigać. Myślę, że dobrze w tym wszystkim odnalazł się Falubaz, który w spotkaniach na własnym torze załatwiał rywali na starcie.

ZOBACZ WIDEO Czasami zdarzają się takie sytuacje, że ROW... nie ma kiedy wstawić Lamberta

Kolejne bardzo słabe spotkanie odjechał Jason Doyle. Co się dzieje?

Australijczyk jest typem zawodnika, który lubi szybkie tempo. Jeśli jeździ na okrągło, to jest w gazie.

Kiepska wymówka jak na byłego mistrza świata.

A ja uważam, że jemu naprawdę tego brakuje. Jestem przekonany, że za chwilę coś ruszy, bo dojdzie liga szwedzka. Uważam, że to mu pomoże. Niech pan zauważy, jak Doyle męczy się na torze. To niemożliwe, żeby zawodnik tej klasy tkwił dłużej w takim stanie. Poza tym uważam, że nie pomaga mu presja. Niby to twardziel, ale wydaje mi się, że głowa przestała pracować, jak należy.

To znaczy?

Przed każdym meczem wszyscy mówią, że teraz już musi, że nie ma innego wyjścia. Uważam, że Doyle nie radzi sobie z tym najlepiej. Moim zdaniem biegi przegrywa przede wszystkim w głowie. Jestem jednak przekonany, że w końcu się pozbiera.

Część kibiców Eltrox Włókniarza zaczęło tęsknić za Matejem Zagarem.

Szkoda, że nie pisali tego przed sezonem. Poza tym nie można stawiać sprawy w ten sposób, że oddanie Zagara było błędem, bo nie ma żadnej gwarancji, że w Częstochowie wskoczyłby na wyższy poziom. Czasami kariery zawodników toczą się w ten sposób, że dopiero zmiana otoczenia pozwala na uwolnienie potencjału. Ruch ze sprowadzaniem Jasona Doyle'a był pod każdym względem logiczny, ale liga trwa i bohaterami mogą zostać jeszcze ci, którzy aktualnie zawodzą.

Mówi pan, że kryzysu w Eltrox Włókniarzu jeszcze nie ma. A co będzie, jeśli Betard Sparta wygra w niedzielę z Fogo Unią? Zacznie się pan martwić o awans do fazy play-off?

Wtedy sytuacja stanie się niebezpieczna. Drużyna będzie musiała się spiąć. Zacznie się prawdziwa presja i nie będzie zmiłuj. Przypominam jednak, że rok temu było podobnie, a na papierze zespół miał teoretycznie mniej jakości. Byłbym zatem daleki od snucia czarnych wizji.

Zobacz także:
Łaguta z rekordem toru, Pieszczek zrobił różnicę
Wilki wygrały historyczny mecz

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Czy zgadzasz się z Marianem Maślanką?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (13):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Dziwny tor,jednak sam sie nie zrobil tylko ktos go tak orzygotowal majac w tym jakis cel.Niestety sam na siebie bata nakrecil.
    • maks pierwszy Zgłoś komentarz
      Dla takich zawodników jak Doyl Leon Fredka itd nie ma znaczenia tor liczy się kasa jak w Legi Cudzoziemskiej panie Swiącik pogadaj z Maślanką.Siedzę w tym temacie więcej niż pan ma
      Czytaj całość
      lat
      • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
        Głupie gadanie o presji.Jakby sobie z nią nie radził to nie zdobyłby mistrza świata.
        • KATO-COFNIJCIE ZMIANY Zgłoś komentarz
          @jotefiks: za to wyłaczył Predatora...Szkoda bo nic się w jego jeździe nie rusza.
          • Kaspar Zgłoś komentarz
            Maślanka ekspert chyba jak pogrążyć klub w długach
            • Jan Wójcik Zgłoś komentarz
              Ja bym sprawdził im paliwo
              • jotefiks Zgłoś komentarz
                Cieślok w zeszłym sezonie też zrobił na nas przyczyny tor i Vaculika tym wyłączył. Pewnie liczył na podobne rozwiązanie w tym sezonie. Ale jak ktoś jest w sztosie to mu żaden tor nie
                Czytaj całość
                straszny. I tylko widowiska żal...
                • Nyctereutes Zgłoś komentarz
                  Nie chcę nic sugerować, ale chyba po erze Skórnickiego i jego "gościnnym" torze, który w ogóle nie był atutem Falubazu, to teraz jakby wszystkie drużyny postanowiły, że
                  Czytaj całość
                  odpłacą się zielonogórzanom i będą robić tory pod nich. Dosłownie w każdym wyjazdowym meczu Falubaz wyglądał jakby śmigał u siebie.
                  • Cieślarinio07 Zgłoś komentarz
                    Jeśli ktoś piszę, że przegraliśmy bo tor był nie taki jak trzeba to nie ma do końca racji. Patrząc na FOGO Unię Leszno można zauważyć, że potrafią się dopasować do każdych
                    Czytaj całość
                    warunków, a jeśli my tak nie potrafimy to o mistrzu w tym sezonie można zapomnieć. O czwórkę też będzie ciężko a nawet jak awansujemy to z czwartego miejsca, a to oznacza walkę o brązowy medal. Widzę że Pan Maślanka nie zauważa we włókniarzu krzyzysu, chodź on występuje. Czas pokaże, ale patrząc na jazdę Doyle’a i Pawła to widzę nas poza czwórką
                    • moderator Zgłoś komentarz
                      W zeszłym roku była letnia przerwa, którą klub wykorzystał na integrację i odprężenie (paintball) W tym roku zamiast tego wolnego czasu jest seria spotkań z najbardziej wymagającymi i
                      Czytaj całość
                      utytuowanymi rywalami. Po tym co zobaczyłem wczoraj (fatalny tor - nie do walki, nerwy - wręcz panika, bezradność) nie mogę być optymistą. Przeciez po meczu nawet Cieślak był załamany i bliski płaczu. Po ludzku go rozumiem, ale jak zespół można zebrać szybko do kupy skoro wódz traci wiarę i siłę? Tym bardziej trzeba szanować osiągnięcia Unii Leszno, która potrafi od kilku lat jako zespół utrzymywać stale najwyższy poziom - niedostępny dla innych, spokój opanowanie i profesjonalizm. Trzeba też docenić Falubaz, że tak szybko otrząsneli się z katastrofy na własnym torze i to onimoim zdaniem na dzień dzisiejszy są drugą siłą w ekstralidze.
                      • toruniak30 Zgłoś komentarz
                        Wcześniej już pisałem,że wpadka Doyle to nie będzie jedyna wpadka i jeszcze będzie miał nie raz" łzy w oczach".Tak jak u nas.Do tego był cienki Iversen i porażka gotowa....
                        • Antoni Wasilewski Zgłoś komentarz
                          Z Doyla w tym roku juz nic nie będzie to jest taki kryzys w rodzaju Pawlicki, Woźniak czy Kaprzak oni wpadli w czarną dziurę a wygrzebac sie z tego nie jest latwo. To
                          Czytaj całość
                          długa praca i prawdopodobnie wypad do I ligi na rok.
                          • VisoR Zgłoś komentarz
                            Pisanie o Zagarze teraz to jest po prostu bycie mądrym po fakcie, a po fakcie to każdy mądry. Nikt nie spodziewał się, że Matej aż tak odpali w tym sezonie, bo przez ostanie lata dośc
                            Czytaj całość
                            mocno zadomowił się w okolicach średniej mniej więcej 1.800-1.700. Tak samo nikt nie spodziewał się takiego zjazdu Doyle'a chyba. Dwóch zawodników, którzy zaskakują na dwóch przeciwległych końcach tego pojęcia. Dużą odpowiedzialność za wynik ponosi Doyle, ale torem sobie nie ułatwiliśmy. Nawet zawodnicy tak szybcy jak Lindgren czy Madsen wczoraj mieli problem ze ściganiem. Pozbawiliśmy Pawła szans do walki na torze, a to też był zawodnik który sporo potrafił wywalczyć na trasie. Przygotowanie toru było skandaliczne i ktoś musi za to u nas beknąć. Tor był absolutnie nie po naszemu i pozbawiał nas atutów.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×