Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Magazyn PGE Ekstraligi. Mecz Falubaz - Sparta odjechany na siłę? Ekspert pytał o bezpieczeństwo

Za nami pierwsze spotkania o złoty i brązowy medal w PGE Ekstralidze. Stal Gorzów pojedzie do Leszna bronić dwupunktowej zaliczki. Wiele kontrowersji wywołał natomiast mecz w Zielonej Górze, gdzie zawodnicy mierzyli się z ciężkimi warunkami torowymi.
Szymon Michalski
Szymon Michalski
Michał Curzytek, Norbert Krakowiak WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Michał Curzytek, Norbert Krakowiak

Moje Bermudy Stal Gorzów przed meczem rewanżowym wypracowała zaliczkę dwóch punktów nad Fogo Unią Leszno. Końcówka meczu w Gorzowie daje nadzieje kibicom Stali na końcowy triumf i złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Nie ma jednak wątpliwości, że w rewanżu zdecydowanym faworytem będzie drużyna prowadzona przez trenera Piotr Barona.

- Stal Gorzów jedzie na trudny teren. W pierwszym meczu Stali udało się "ukryć" najsłabsze ogniwo w postaci Krzysztofa Kasprzaka. Wyjątkowo słabo pojechali także gorzowscy juniorzy. Czwórka: Woźniak, Thomsen, Holder, Zmarzlik mocno zapracowała na to, żeby Stal Gorzów ten mecz wygrała. W trzech ostatnich biegach tylko ta czwórka jeździła. To oni przechylili szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy - mówił Jacek Gajewski w Magazynie PGE Ekstraligi w nSport+.

- Cieszymy się tym widowiskiem. Zawsze musimy powiedzieć, że to jest tylko sport i zaliczka jest skromna, ale to jest żużel. Unia Leszno będzie zdecydowanym faworytem meczu rewanżowego. Chcielibyśmy świetnego widowiska, walki jak najdłużej, żeby ona trwała. Nikomu nie odbieramy szans na tytuł, ale jeśli pomyślimy chłodną głową, to ciężko będzie znaleźć argumenty, żeby dwa punkty zaliczki wystarczyły - dodawał Tomasz Dryła.

ZOBACZ WIDEO Prosty i złożony problem Krzysztofa Kasprzaka. Potrzebuje nowych wyzwań?

- Jakieś argumenty przemawiające na korzyść Stali na pewno są. Nie przekreślałbym szans gorzowian, ale zgadzam się, że w kontekście całego sezonu na pewno Unia jest faworytem - wtrącał Gajewski.

- Trzeba też pamiętać, że to jest finał. To będzie spotkanie, gdzie dziwny zbieg okoliczności w pierwszych biegach spowoduje, że wkradnie się jakaś nerwowa atmosfera i może być różnie. Trzymam kciuki za widowisko - mówił Mirosław Jabłoński.

- Gdyby Stal w pierwszym meczu wygrała różnicą 6-8 punktów, to zastanawialibyśmy się i byłyby teorię o obronie tej zaliczki. Teraz Stal jedzie wygrać mecz, bo absolutnie nikt nie będzie myśleć o tym, żeby obronić dwa punkty - wtórował mu Dryła.

- Nawet jeśli Stal przegra, to będzie zwycięska. Po sześciu kolejkach gorzowianie braliby srebrny medal w ciemno. To będzie chyba jedyny srebrny medalista od kilku lat, który będzie zadowolony - podsumował Jabłoński.

Pierwszy mecz o brązowy medal pomiędzy RM Solar Falubazem Zielona Góra a Betard Spartą Wrocław toczył się na wymagającym torze. Ostatecznie sędzia zawodów postanowił zakończyć spotkanie po 12. biegu. Niestety nie obyło się bez kontuzji. Jan Kvech doznał złamania obojczyka, u Norberta Krakowiaka doszło do urazu przedramienia. Poobijani zawody zakończyli również m.in. Maciej Janowski i Piotr Protasiewicz.

- Czy jedziemy cały sezon i play-offy po to, żeby spotkanie się odbyło? Rozumiem, padały zdania, że pogoda, prognozy są kiepskie i kiedy ewentualnie odjechać ten mecz. Drugi bieg i mamy juniorów, którzy nie są w stanie zapanować nad motocyklami. Według mnie, po tym co widziałem, to te spotkanie nie powinno się odbyć. Takie coś nie powinno mieć miejsca. Moim zdaniem powinno być przełożone na inny termin i jeżeli nie dałoby się go odjechać, to należałoby wręczyć medale po rundzie zasadniczej tej drużynie, która była wyżej w tabeli - mówił wyraźnie oburzony zaistniałą sytuacją Mirosław Jabłoński.

- Często są dyskusje, że w Anglii czy Szwecji pojechaliby. Mamy do czynienia z najlepszą żużlową ligą na świecie. Jak coś jest najlepsze, to kojarzy mi się to z profesjonalizmem. Jedną z najważniejszych rzeczy, jeśli chodzi o profesjonalizm, jest dbałość o zdrowie i życie uczestników tego widowiska. Tutaj absolutnie tego nie było. Co jest ważniejsze? Zdrowie i życie zawodników czy problemy z kalendarzem, sponsorzy i telewizja? - dodawał Jacek Gajewski.

- Ilu chłopaków jest poobijanych i z kontuzjami? Można mówić, że Bewley i Fricke radzili sobie, bo wychowali się w innych warunkach, na torach ciężkich. W drużynie nie mamy jednak tylko takich zawodników, jak Fricke i Bewley - kontynuował były menadżer Get Well Toruń.

- Rozwiązanie dla tego meczu było bardzo proste. Plandeka. Jeżeli od tego sezonu obowiązywałoby przykrycie toru, tor byłby wcześniej przykryty plandeką na całej powierzchni i bez problemu dałoby radę zawody odjechać - mówił Leszek Demski.

- Niestety od rana była walka z torem. Tor rano był przemoczony, na torze stały jeszcze kałuże wody. Z tego co mi wiadomo, jedna i druga drużyna chciała jechać. To nie jest tak, że ktoś narzucił jazdę - dodawał szef polskich sędziów.

Zobacz także:
Żużel. PGE Ekstraliga. Znamy godziny meczów finałowych i spotkań o 3. miejsce
Żużel. Wilki - Kolejarz O. Bezbłędny Eduard Krcmar. Tylko trzy indywidualne zwycięstwa po stronie opolan [NOTY]

Czy twoim zdaniem spotkanie w Zielonej Górze powinno się odbyć?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (16):
  • szakal44 Zgłoś komentarz
    Przyzwyczaiły się "gwiazdki" do torów "made in komisarz toru" (czyli beton) na którym się kurzy po pierwszym biegu, a tu jesień i czasem deszcz popada i już lament, bo
    Czytaj całość
    rączki za słabe. Na siłownię w zimie a nie np. wyścigi BMW .
    • gibas Zgłoś komentarz
      okazalo sie ze jest kilku zuzlowcow ,a reszta to baletnice w dodatku bez sily i kondycji zeby utrzymac motocykl
      • MotomyszW69 Zgłoś komentarz
        Tor był taki sam dla wszystkich. Najlepsza liga świata powinna wymagać techniki od zawodników. Niestety piątkowy mecz pokazał ze w ekstralidze jest mało zawodników którzy technicznie
        Czytaj całość
        poradzili by sobie w Wielkiej Brytanii gdzie takie tory są niemal co kolejkę. Przekładamy mecze jak tylko jest deszcz. Sorry ale to jest głaskanie zawodników i jaki to ma cel ?? Żaden. I tego efekt jest taki jaki był w piątek. Brak techniki powodował upadki. Rozumiem przypadki kiedy tor jest zalany i nie da się na nim odjechać zawodów. Ale to co było w piątkowym meczu to Szwecja, Anglia i Dania ma to na codzień. Technika techniką ale szkoda mi tych chłopaków. Oby tylko ta poważna kontuzja nie przekreśliła kariery Norbiego. Basta. TYLKO FALUBAZ !!!
        • miki1957 Zgłoś komentarz
          Chyba już niektórzy komentatorzy zapomnieli jakie widowisko przygotował Homski na mecz z Wrocławiem. Teraz o dziwo zdążył, wcześniej jakoś nie bardzo. W Lesznie dziś pada od rana i ma
          Czytaj całość
          padać w nocy. Wg filozofii Homskiego Baron powinien puścić na tor młodych i Pitera a po treningu tor przykryć płachtą by nie wysechł.
          • Szef na worku Zgłoś komentarz
            Jak już coraz bzdurniejsze przepis wchodzą do żużla niby w celu poprawienia atrakcyjności zawodów to ja proponuję taki tor jak wczoraj OBOWIĄZKOWY w extra lidze. Szybko oddzielimy
            Czytaj całość
            chłopców,pozerów i emerytów od mężczyzn.
            • Szef na worku Zgłoś komentarz
              Ekspert od torów cytowany w Gorzowie, zapoznał się z torem dwa razy więc o co chodzi?
              • smialy Zgłoś komentarz
                Tak to bywa w tym pięknym kraju , że najmocniejsza liga świata staje się największą żenadą świata , tym co decydują kazał bym wczoraj pojeździć na takim torze . Odfajkować ten mecz
                Czytaj całość
                mogli tak jak w Częstochowie ze stalą i było by bezpieczniej i zdrowiej .
                • lukih Zgłoś komentarz
                  Wczorajszy mecz w zielonej obnażył juniorów. To jest po prostu dramat. Parowi, druzynowi mistrzowie polski tam jechali. I naturalizowany rosyjski geniusz. Z taką młodzieżą nic dobrego tej
                  Czytaj całość
                  dyscypliny sportu nie czeka. Potwierdziło sie też ze kilku mistrzow nie zasługuje na to miano juz, ewentualnie nigdy mistrzami nie było. Janowski to jest tragedia. Wstyd i do szkolki trenować. Chris na siłownie. To hańba ze mistrz świata, młody facet, prezentuje taka formę fizyczna. Porównajcie go z Doylem, ten wygląda jak adonis. Im się wydaje ze żużel to dieta granicząca z anoreksją, laski z monstera i mechanik Kowalski. wstyd!!!Jesli Toruń ma sie utrzymać to taki tor jak w zielonej powinien byc u nas na codzień. I do tego zawodnicy, którzy wykonają na nim robotę. Naprawdę, dość już kopciów curztkow i janowskich. Oni nie nadają sie do żadnego sportu, a do żużla to na pewno. Gwiazdor Curzytek normalnie uciekł wczoraj z piaskownicy. Pan zuzlowiec obala sie na rownym torze bo troche siły trzeba.Nie wie nawet jeden z drugim (krakowiak), ze na przyczepnym torze ujmujesz gaz, tracisz kontrole... Żal mi żużla. To jak z lekkoatletyka kiedyś. Przychodzili do tego sportu ci najsłabsi. Co w piłkę nie umieli grać
                  • Andy Stal Zgłoś komentarz
                    Ale kiedy przyszło jeździć na rzeczywiście niebezpiecznym torze w Zielonej Górze, to pyskacz Cegielski nie zabrał głosu? Tor w Gorzowie w meczu ze Spartą był autostradą w porównaniu
                    Czytaj całość
                    do tego wczoraj w Zielonce.I co Panie "ekspercie? zabierze Pan głos w tej sprawie?
                    • Tylko Bally Zgłoś komentarz
                      Tor kompletnie nienadający się do ścigania na żużlu w czterech.
                      • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
                        Przecież na takich torach Protasiewicz zaczynał a juniorzy robili po osiem pkt,po prostu kiedyś mieli siłę w rękach gdyby z 25 lat temu Huszcza, Jankowski jechali zrobiliby ok kompletu, a
                        Czytaj całość
                        dziś w żużlu Formuła 1 gdzie 90% stanowi motocykl tak to poszło do przodu.Brak pary w rękach i ciągnęło. Crump jechał na kierownicy i nie narzekał, Jensen, Fricke,Bewley nie mieli problemu.Sam MJJ kiedyś powiedział że czym trudniejsze tory to czuje się lepiej i samemu można żauważyć że na betonie jedzie gorzej niż na przyczepnym.
                        • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
                          Wy dajcie spokój z tymi ekspertami. Gdy ja słucham komentatora meczu, eksperta w Zielonej Góry który mówi, że przy zimnym silniku tworzą się luzy i silnik się zaciera, to "nóż w
                          Czytaj całość
                          kieszeni mi się otwiera". Takich bredni słuchać się nie da.
                          • marcinex1100 Zgłoś komentarz
                            Jakoś Tungate Bewley i Fricke nie mieli żadnych problemów z płynna jazdą i nie zamykaniem gazu. Dla czego? Bo są wychowani na brytyjskich torach gdzie takie warunki to codzienność.
                            Czytaj całość
                            Niestety wychowaliśmy sobie żużlowców panienki gdzie odrobina deszczu i już zawody są odwoływane. W latach 80-90 nie było by to do pomyślenia aby ktoś skomlał na taki tor jaki był wczoraj w ZG. Gdy widziałem Holdera który trząsł sie jak galareta na motorze objeżdżany przez Tondera Protasa chowającego się w parku maszyn za żółtodziobem Kvechem czy Janowskiego to się zastanawiam czy to jeszcze żużel
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×