KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Mirosław Jabłoński sam ułożył sobie kontrakt. Orzeł go mocno rozczarował

Mirosław Jabłoński ma za sobą kompletnie nieudaną przygodę z Orłem Łódź. Po roku przerwy od ścigania w lidze wraca do macierzystego klubu - Startu Gniezno. Już teraz dokłada sobie dodatkowej motywacji, by nie rozczarować.

Mateusz Domański
Mateusz Domański
Mirosław Jabłoński WP SportoweFakty / Wiesław Wardaliński / Na zdjęciu: Mirosław Jabłoński
Reakcje kibiców na powrót Mirosława Jabłońskiego do Gniezna były bardzo mocno zróżnicowane. Sam zawodnik szybko dogadał się z klubem, a warunki kontraktu obmyślał we własnym zakresie. Uczynił to tak, by umowa była odpowiednią motywacją.

- To ja ją sobie wymyśliłem i zaproponowałem. Rafał (Rafael Wojciechowski - dop. red.) od razu się na nią zgodził. Sam sobie wrzucam kamieni do koszyka, by się motywować i by nimi nie rzucali we mnie później kibice - powiedział z uśmiechem na twarzy.

Jabłoński w przyszłym sezonie wróci do ligowego ścigania po roku przerwy. Jego przygoda z Orłem Łódź kompletnie nie ułożyła się tak, jakby sobie tego życzył.

ZOBACZ WIDEO Żużel. PGE Ekstraliga 2020: jak przygotować sprzęgło

- Byłem na każdym treningu. Starałem się, jak mogłem. Robiłem, co w mojej mocy, żeby pokazać się jak najlepiej, ale to trener Skórnicki decydował o składzie. On odpowiadał za wynik. Ja nie czułem się gorszy od kolegów z drużyny, którzy występowali w meczach, a przynajmniej pokazywałem to na treningach. Jak mówię, trener Skórnicki był odpowiedzialny za to, kto jest w składzie na dany mecz. Długo by opowiadać o różnych perypetiach, jakie się tam działy. Może kiedyś napiszę jakąś książkę i wtedy zdradzę, jakie perypetie były z tym wszystkim związane - dodał.

Skończyło się na tym, że jeszcze w trakcie sezonu rozwiązał kontrakt w Łodzi, by móc swobodnie komentować mecze. Niesmak po nieudanej współpracy z Orłem oczywiście pozostał.

- Czułem się mocny i przygotowany do tego sezonu, jak chyba nigdy, a tutaj spotkało mnie takie coś. Było mówienie, że dużo zawodników, a później dobranie jeszcze jednego, który "nie jechał", a stawiano na niego. Z mojej strony było wielkie rozczarowanie. To sprawiło, że chce się pracować jeszcze więcej przed kolejnym sezonem - zaznaczył.

W trakcie sezonu Jabłoński rozglądał się za nowym klubem. Były pewne opcje, ale ostatecznie nic z tego nie wynikło. Teraz skupia się wyłącznie na tym, by dobrze wypaść w czerwono-czarnych barwach.

- Działacze wiedzą, ile ja mam do udowodnienia, wierzą we mnie i wiedzą, że stać mnie na dobre wyniki na poziomie I ligi - przekazał.

Przygotowany ma być bardzo dobrze. - Tylu motocykli i silników w moim warsztacie nie było nigdy. Miejmy nadzieję, że tego sprzętu nie będzie za dużo. Razem z Mateuszem będziemy mieli pięć kompletnych motocykli. Identycznych, nowych - gotowych do jazdy. Będzie jeszcze szósty na zapas. Sprzętu będzie co niemiara - powiedział Mirosław Jabłoński.

Czytaj także:
Plusy i minusy Startu Gniezno. Drużyna z kotami w workach, ale mają jeden wielki atut
Zbigniew Suchecki: Nie chciałbym popełnić takiego błędu, jak to było w minionym roku [WYWIAD]

Czy Mirosław Jabłoński będzie solidnym ogniwem Startu Gniezno?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (40)
  • Fan-Żużla Zgłoś komentarz
    Rzadko udzielam się w komentarzach ale Żenadą to jest czytanie tych wszystkich waszych WYPOCIN ! Wszyscy tylko umieją krytykować choć do nowego sezonu jeszcze daleko! Oceniajcie po sezonie
    Czytaj całość
    czy tez przynajmniej w jego połowie a nie kiedy nie odbył się nawet jeszcze trening! Nie wychwalam Mirka ale tez nie krytykuje, dajcie chłopakowi żyć i przygotowywać się do sezonu, a jeśli okaże się ze nie odpalił to sam to odpowiednio skomentuje.
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Po tym wpisie ze strony zawodnika wcale się nie dziwię że zawodnik rozgoryczony postawą trenera oraz prezesa,
      • felek_bez_szelek Zgłoś komentarz
        zapiszmy te słowa ze sprzetu co niemiara i dobry, bo po piewszych nieudanych meczach bedzie zwalanie na sprzet....
        • RECON_1 Zgłoś komentarz
          Nie zebym sie czepial,ale gdyby byl dobry na treningach to jednak by w meczu pojechal...
          • doc holliday Zgłoś komentarz
            Mierny kolarz, słaby komentator i jeszcze płacze jak panienka! ŻENADA!
            • kibic Gks-u Zgłoś komentarz
              Najwybitniejszy wychowanek "wielkiego startu" w historii hehe wrocil na swojemiejsce tylko tam ma szanse na miejsce w skladzie jesli chodzi o pierwsza lige
              • staruszek Zgłoś komentarz
                Szkoda że się tak wypłakuje, ale na treningach nie pokazywał swojej mocy, a że zawodników było chętnych do startów kilku to się nie załapał, no i się obraził i poszedł do TV, po
                Czytaj całość
                co teraz te żale? trzeba było na motorze pokazać moc...a nie opowiadać że się mocny czuł.....
                • sks Zgłoś komentarz
                  Miejsce Mirka zawsze było i będzie w Gnieźnie. Start Gniezno forever
                  • Mossad Zgłoś komentarz
                    Jabol bedzie normalnie komentowal mecze. 1 liga przewaznie jezdzi w soboty. Jazda na zuzlu to bedzie juz tylko hobby.
                    • undertaker Zgłoś komentarz
                      dla mnie komentarz super, wiedza połączona z luzem, potrafi żużlowym slangiem wytłumaczyć pewne niuanse związane z jazdą, sprzętem. Raz przesadził, była to miazga, myślałem, że
                      Czytaj całość
                      jest nawalony, ale później już było spoko
                      • AMON Zgłoś komentarz
                        Syn "marnotrawny" powrócił chyba "jabol" już zrozumiał że poza Startem Gniezno nie ma już żużlowego "życia" w tym sporcie i założę się że podobnie
                        Czytaj całość
                        będzie z "Henioo Gałą" :)
                        • leonidaswro Zgłoś komentarz
                          @CKM_: Nie jestem lekarzem, ale jak na kogoś, kto szkolił się na ślusarza, leczenie ludzi idzie mi bardzo dobrze. Skorzystasz z moich porad? Kiedyś mówiło się: "nie potrafisz, nie
                          Czytaj całość
                          pchaj się na afisz".
                          • Kung Lao Zgłoś komentarz
                            Powodzenia Miro w nadchodzącym sezonie.
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×