KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Jason Doyle dotrzymał słowa. Sfinansował Polakowi pół miesiąca rehabilitacji

Jason Doyle, gdy zapoznał się z losem Kamila Cieślara zadeklarował, że pieniądze za pierwszy punkt zdobyty w Eltrox Włókniarzu Częstochowa przekaże właśnie jemu. - Słowa dotrzymał - mówi nam Cieślar.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Jason Doyle WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Jason Doyle

Kamil Cieślar przygodę ze sportem żużlowym zaczął w miniżużlowej sekcji Rybek Rybnik. Był wyróżniającym się zawodnikiem. Gdy przechodził do "dorosłego" żużla, można było się sporo po nim spodziewać. Karierę zaczął we Włókniarzu Częstochowa, zdając licencję w 2008 roku w wieku 16 lat. Niestety, jego starty nie potrwały długo, bowiem w 2010 roku podczas zawodów młodzieżowych ucierpiał w wypadku, do którego doszło nie z jego winy. Od tamtego feralnego wydarzenia porusza się na wózku inwalidzkim.

Nie został jednak pozostawiony samemu sobie. W pomoc Cieślarowi włączył się Włókniarz organizując kilka akcji charytatywnych. Niegdyś Emil Sajfutdinow przekazał pieniądze na nowy wózek inwalidzki dla Kamila, o czym sam zainteresowany mówił nam w wywiadzie (zobacz całość ->).

Przed tegorocznymi rozgrywkami, podczas jednej z imprez charytatywnych, z sytuacją Kamila Cieślara zapoznał się Jason Doyle. Mistrz świata z 2017 roku poruszony historią dobrze zapowiadającego się żużlowca postanowił, że pieniądze za pierwszy punkt w barwach częstochowskich Lwów przekaże właśnie Cieślarowi.

ZOBACZ WIDEO Żużel. PGE Ekstraliga 2020: "giętki Duzers" - żużlowa nauka jazdy

- Tak się przejął i wzruszył losem Kamila, że wyciągnął mnie z tłumu, wziął na bok i powiedział, że pieniądze za pierwszy zdobyty przez niego punkt mają zostać przelane na konto poruszającego się na wózku Cieślara - mówił nam wtedy Michał Świącik, prezes klubu z Częstochowy (przeczytaj całość ->>).

Australijczyk jest słownym człowiekiem. U źródła postanowiliśmy zweryfikować, czy Doyle zrealizował obietnicę. - Tak, Jason dotrzymał słowa i pieniądze trafiły do fundacji, do której należę - przyznał w rozmowie z WP SportoweFakty Kamil Cieślar. - Zostały już spożytkowane na rehabilitację. W dużym stopniu mi pomógł i za to serdecznie mu dziękuję. Pół miesiąca był w stanie mi zasponsorować, dzięki czemu miałem spokojniejszą głowę - uzupełnił były zawodnik.

Więcej o Kamilu, jego spostrzeżeniach na temat minionych rozgrywek oraz przewidywaniach na nowy sezon, już wkrótce w wywiadzie na naszym serwisie.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×