Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Mocne słowa Artura Mroczki. Żużlowiec czuje się oszukany przez Tadeusza Zdunka [WYWIAD]

- Grożono mi, że albo się zgodzę na odzyskanie 40 procent moich zarobków, albo zamkną klub i nie dostanę ani złotówki. Niczego nie podpisałem, choć pewnie jakiś podpis na tym dokumencie widnieje - mówi w autoryzowanym wywiadzie Artur Mroczka.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Artur Mroczka WP SportoweFakty / Tomasz Madejski / Artur Mroczka.

Artur Mroczka był zawodnikiem Wybrzeża Gdańsk w latach 2013-2014. Klub spadł wtedy do niższej ligi, miał także długi - prawie dwa miliony złotych. Dlatego Wybrzeże nie otrzymało licencji na starty w I lidze w sezonie 2015. Ratunkiem było przejęcie zespołu od zadłużonej spółki przez stowarzyszenie i spłata części zaległości. W zamian podpisano ugody z dłużnikami, co pozwoliło na start zespołu w rozgrywkach z poziomu drugiej ligi. Gwarancję spłaty zaległości wobec żużlowców wziął na swoją firmę Tadeusz Zdunek, prezes i sponsor gdańskiego klubu.

Artur Mroczka, jeden z zawodników, którego dotyczyło zadłużenie, uważa, że niczego nie podpisywał i że prezes Tadeusz Zdunek jest mu nadal winny około 470 tysięcy złotych.

Maciej Kmiecik, WP SportoweFakty: Głośno zaczął pan krytykować prezesa Wybrzeża Tadeusza Zdunka po tym, gdy ten poskarżył się w mediach, że Apator Toruń zwlekał z płatnością gdańskiemu klubowi za transfer Karola Żupińskiego. Co pana tak zdenerwowało?

Artur Mroczka (żużlowiec Unii Tarnów): To mianowicie, że prezes skarży się publicznie na to, że ktoś zwleka mu z zapłatą, a tymczasem sam robi podobnie. Ja czuję się oszukany na około 470 tysięcy złotych przez pana Zdunka.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Wiktor Kułakow to zawodnik na PGE Ekstraligę. Trener Apatora Toruń nie ma wątpliwości

To mocne oskarżenie.

Mocne słowa mam w zanadrzu. W marcu 2015 roku pan Zdunek przygotował ugodę, do podpisania której zostałem zmuszony, bo grożono mi, że albo się zgodzę na odzyskanie 40 procent moich zarobków, albo zamkną klub i nie dostanę ani złotówki.

Były jeszcze jakieś inne propozycje kompromisu?

Nie. Żadnych rozmów nie prowadzono. Były spotkania z nami, ale przedstawiono tylko jedną wersję, mówiącą o zrzeczeniu się 60 procent zobowiązań, a pozostałe 40 procent miało zostać rozłożonych do spłaty na trzy lata. Dla mnie oznaczało to, że zostałem okradziony z zarobionych na torze pieniędzy. Przecież nie jeździłem przez dwa lata dla Wybrzeża na 40 procent swoich możliwości i umiejętności. Jeździłem na sto procent. Nie byłem byle kim. W 2008 roku zdobyłem mistrzostwo Europy juniorów. Narażałem życie i zdrowie, a miałem się zrzec tak dużych pieniędzy?

"Dziennik Bałtycki" 10 marca 2015 roku cytował na łamach prezesa Zdunka: "Udało nam się dojść z Arturem Mroczką do porozumienia. Na warunkach, które wcześniej przyjęli Miśkowiak i Stachyra". To jak to było z tą ugodą?

Pan Zdunek spotykał się ze mną sam na sam w barze "Borsuk" pod Grudziądzem. Na jednym spotkaniu byłem z mamą i znajomym. Tadeusz Zdunek mnie zastraszał. Twierdził, że był w więzieniu, że może tam wrócić. Słyszałem, że jestem gówniarzem i że mam podpisać papiery i tyle. Ostrzegał mnie, że jak tego nie zrobię, to nic nie dostanę. Pięć razy byłem na takich spotkaniach. Do dziś mam lęki z tego powodu.

Ale ostatecznie podpisał pan tą ugodę?

Niczego nie podpisałem, choć pewnie jakiś podpis na tym dokumencie widnieje. Trzeba byłoby z tym pójść do grafologa.

Dlaczego nie protestował pan wtedy, w marcu 2015 roku, kiedy media informowały, że podpisał pan ugodę?

Byłem wtedy młody i się bałem. Poza tym, tak jak mówiłem, zostałem zastraszony.

Teraz nie boi się pan publicznie wypowiadać takich oskarżeń?

Boję się i mówię to otwarcie.

Zgłaszał pan te groźby gdziekolwiek? Próbował pan przez prawników odzyskać pieniądze?

Rozmawiałem z prawnikami, ale zawsze słyszałem, że aby odzyskać te 470 tysięcy, sam muszę wpłacić najpierw pieniądze na pozew. Absurd. Ja się martwię, co dać dzieciom jeść, bo zostałem oszukany, a miałbym się jeszcze zapożyczać, żeby odzyskać zarobione pieniądze?

Takie jest prawo, nic na to nie poradzimy.

A wie pan, co jest najlepsze?

Co?

Kiedy przyjechałem w 2020 roku do Gdańska na mecz w barwach Unii Tarnów i przypomniałem się przed meczem, że są mi winni pieniądze, to po spotkaniu zostałem na polecenie Wybrzeża przebadany pod kątem stosowania środków dopingowych. Oczywiście badanie niczego nie wykazało. Zdunek zapłacił za to 5 tysięcy, zamiast mi je oddać.

Jakiego rzędu zadłużenie wobec pana miał gdański klub po sezonie 2014?

To było 785 tysięcy złotych. Zapłacono mi w ratach do 2018 roku 314 tysięcy złotych. Reszty nie zobaczyłem na oczy. To są dla mnie ogromne pieniądze. Moja kariera żużlowa posypała się. Nie miałem za co inwestować w sprzęt. Odchodziłem z Gdańska do Tarnowa bez złotówki. Nie było mnie stać na rozwój. Dostałem 50 tysięcy i usłyszałem, że mam spłacić długi, podatki i ZUS-y.

Ma pan kontakt z prezesem Tadeuszem Zdunkiem?

Do 2018 roku miałem, gdy facet przelewał mi jeszcze pieniądze. Od 2018 roku przestał mi płacić. Próbowałem rozmawiać. Informowałem go, że nie mam za co żyć. Dostawałem odpowiedź, że jesteśmy rozliczeni. I tyle. Skoro prezes Zdunek chwali się w mediach, że gdański klub jest taką marką i jest wypłacalny, a innym wytyka opóźnienia w przelewach, niech sam ureguluje zobowiązania wobec mnie. Jest jeszcze szansa na polubowne załatwienie sprawy. Czekam na ruch ze strony pana Zdunka. Ten człowiek zniszczył mi życie. Teraz jest czas, żeby mi je zwrócił.

Odpowiedź prezesa Tadeusza Zdunka na oskarżenia Artura Mroczki można przeczytać TUTAJ.

Zobacz także: Kanclerz nie będzie hamował drużyny przed awansem
Zobacz także: Niemal zginęła w wypadku spowodowanym przez sportowca

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (70)
  • gks_kamil Zgłoś komentarz
    1. Artur zmień dilera skoro po tylu latach przypomniało ci się o kasie. 2. Kasę to chyba wisi Tobie Terlecki, jego szukaj.
    • gks_kamil Zgłoś komentarz
      Tytuł tego artykułu powinien brzmieć: "Do dziś mam lęki..." Jak to Artur powiedział :) Bardziej chwytliwy ;)
      • RECON_1 Zgłoś komentarz
        W tym wszysykim najlepsze sa lata.kiedy to.dotyczy...coz takie.jaja.tylko w naszym polskim piekielku.
        • mich800012karol Zgłoś komentarz
          to parodia, METANOL nic nie ruszy sprawy bo nie w jego biznesie. Klub jest pisze umowe, zaraz nic nie wypłaca zamyka się i otwiera się nowy klub, zero zobowiązań. JAK TO BIZNESMENI SIĘ
          Czytaj całość
          USTAWIAJĄ Z tymi co muszą żeby wykiwać tego co robi widowisko. ZAWSZE tak było i będzie że w papierach wpiszą co chcą żeby tylko nie płacić. Takich ludzi od razu ze stołka powinni zdjąć !! Zobaczymy kto kolejny nie dostanie ani grosza w Gdansku. TYLKO GORZÓW. Zapraszamy tu dobrych rajderów
          • yhym1920 Zgłoś komentarz
            Ty Mroczka jakiś zamroczony jesteś.
            • Gedanum Zgłoś komentarz
              Sprawa tyczy się lat 2014,2015 plus trzy lata spłaty. Który mamy rok?
              • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                Panie Mroczka nikt nikogo nie straszył wszyscy dobrze wiedzą jakie długi miał Gdańsk do zawodników oraz pracowników klubu, Bardzo dobrze że się znalazł pan Zdunek ,Wyklarował klub z
                Czytaj całość
                dołka którym był ,wiemy był klub 200 jak były ciułane pieniądze .Jeżeli by pan nie podpisał umowy to byś pan grosza nie widział. Jak to było w innych klubach rok karencji nowy podmiot gospodarczy, JAK pan widzi nawet wdowa nie dostała kasy prezes metanol też nic nie zdziałał. Tak samo i pan podpisał pan , Na tej zasadzie masz pan wpłaty nie ma podpisu nie ma wpłat , nie ładnie tak brzydko mówić o osobach które ratują żużel , jest ich w kraju kilku ,
                • AMON Zgłoś komentarz
                  MarekGorzów - Muruś to ty miglancu ? Tak kibice z Gorzowa pocisnęli twojemu PACANOWU że hejtujesz z "partyzanta" he he he Murek spokojnie może Kubera jednak podpisze w Lublinie :)
                  • bart82gkm Zgłoś komentarz
                    Artur byłeś i będziesz dzbanem i usłyszałeś to prosto w twarz . Poszedłeś do Gorzowa odkupiłeś busa od Crumpa którym latasz do dziś kupiłeś za kasę od Stali mieszkanie a co
                    Czytaj całość
                    powinieneś ? zainwestować w sprzęt . Kibicom z Grudziądza pokazywałeś fuck"a oraz gołą dupę. W Grudziądzu nie masz wjazdu do klubu a sprzęt myłeś na stacji przy Karabinierów żebrałeś na remont silnika bo nie było kasy od Zdunka który z drugiej strony niech się nie wybiela bo sam był decyzyjną osobą w Wybrzeżu . Przyjechałeś z Unią Tarnów i podczas wywiadu przy bramie wjazdowej bluzgałeś na działaczy GKM przy Buczku. Teraz beczysz ? Zapuść sobie większą brodę już wyglądasz jak hipis czy Jezus z jointem tyle ci pozostało . Tyle z mojej strony na tym pudelkowym portalu .
                    • żuraw69 Zgłoś komentarz
                      A niektórzy narzekają na Rzeszów co się działo a tu proszę
                      • Penhall Zgłoś komentarz
                        Artur. Stojąc z boku sam sobie jesteś winny. Rzuciłeś się na głęboką wodę ,za czym? kasą. Twoje miejsce na ziemi to był Grudziądz. Zamiast się rozwijać,startować wybrałeś
                        Czytaj całość
                        Gorzów,? by siedzieć na ławce?Reszta to kolejność losu. Szkoda.
                        • Hampelek Zgłoś komentarz
                          Jutro będzie tłumaczenie
                          • k 53 GKM Zgłoś komentarz
                            ,,Rysio - z - Klanu...Zap-omniales o ,,,miejscach gry w POKERA,,,PS.Jak tu Dzieci nakarmic jak TATA ma inne potrzeby!...Porownaj naszego drugiego WYCHOWANKA.Krzycha B. Wlasny duzy DOM,
                            Czytaj całość
                            profesjonalny duzy WARSZTAt, TEAM mechanikow....Bez slow...Pozdrawiam.
                            Zobacz więcej komentarzy (23)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×