KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Półtora okrążenia: Jak można nie mieć zaufania do lekarza? O tym w sprawie Drabika cicho [FELIETON]

Jestem w stanie uwierzyć w to, że Maksym Drabik nie czuł się winny w tej całej sytuacji. Kroplówkę podał mu przecież lekarz klubowy, któremu zaufał, bo co miał zrobić? Jak można nie mieć zaufania do lekarza? - pisze Marta Półtorak.

Marta Półtorak
Marta Półtorak
Maksym Drabik (kask czerwony) WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Maksym Drabik (kask czerwony)

"Półtora okrążenia" to cykl felietonów Marty Półtorak, byłej prezes Stali Rzeszów.

***

Ciężko dyskutować z decyzją POLADY, która uznała, że kara rocznego zawieszenia dla Maksyma Drabika jest zbyt łagodna. Nie znamy szczegółów tej sprawy, ale skoro polska antydopingówka złożyła odwołanie, to najwidoczniej musiała mieć jakieś argumenty i jakieś uwarunkowania tej decyzji istnieją.

Czytałam opinię Krzysztofa Cegielskiego, że zabrakło współpracy zawodnika i Betard Sparty Wrocław z POLADĄ. I w tym przypadku ciężko mi się z tym zgodzić. To chyba naturalne, że klubowi zależało na tym, by wrócił jak najwcześniej do jazdy, by okres ewentualnego zawieszenia był jak najkrótszy.

Każdy klub w takiej sytuacji powinien był robić wszystko, by zawodnika uniewinniono. Dlatego wątpię, by ze strony Betard Sparty wystąpiła jakaś obstrukcja w postępowaniu przed POLADĄ.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Bogate zakupy u Patryka Dudka. Żużlowiec Falubazu nie odczuł, żeby zrobiło się taniej

Zwróciłabym jednak uwagę na zmianę władzy w WADA, czyli światowej organizacji antydopingowej, gdzie rządzi obecnie Witold Bańka. Dużo mówi się o tym, że WADA chce teraz jasno mówić "nie" dopingowi i łamaniu przepisów, stąd tendencja do surowych wyroków. I to nie tylko w Polsce.

Nie przesądzam w tym miejscu czy rok zawieszenia dla Drabika to kara surowa czy łagodna. Każdy może mieć swoje zdanie w tej sprawie.

Zastanawiam się, czy będąc nadal prezesem klubu radziłabym zawodnikowi, by dobrowolnie poddał się karze, czy może wybrałabym opcję odwoływania do wszelkich możliwych organizacji. Muszę napisać, że chyba nie ma rozwiązań idealnych w takich sprawach.

Betard Sparta wykorzystała w sprawie Drabika wszystkie środki odwoławcze, ale po coś one są. Nie można klubu za to winić. Może zawodnik nie był przekonany o swojej winie w tej sytuacji, stąd tak zaciekła walka? Może cała sytuacja z przyjęciem infuzji dożylnej wyniknęła z nieświadomości?

Musimy zwrócić uwagę na to, że przypadki Maksyma Drabika i Patryka Dudka, który dość szybko dowiedział się karze, są zupełnie inne. U Drabika nie stwierdzono obecności zakazanej substancji. Na dodatek, przecież on sam sobie nie zaaplikował kroplówki. Dlatego, tak ja to rozumiem, klub wyciągnął do niego pomocną dłoń i zapewnił mu wsparcie w całym procesie odwoławczym.

Jestem w stanie uwierzyć w to, że Drabik nie czuł się winny w tej całej sytuacji. Kroplówkę podał mu przecież lekarz klubowy, któremu zaufał, bo co miał zrobić? Jak można nie mieć zaufania do lekarza? To są czynniki, nad którymi trzeba byłoby się pochylić w tej sprawie, a o nich mówi się najmniej.

Marta Półtorak

Czytaj także:
Tego odwołania dało się uniknąć? Cegielski o sprawie Drabika
Marek Cieślak przestrzega kluby PGE Ekstraligi

Czy kara rocznego zawieszenia dla Maksyma Drabika jest zbyt łagodna?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (27)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Podejrzewam ze lekarz dostal nacisk z gory,z szefostwa klubu z odpiwiednim czynnikiem motywacyjnym i zapewnieniem ze nic sie nie stanie...
    • Lubuszanin. Zgłoś komentarz
      A lekarzowi kto dal *zielone swiatlo*? No panie Rusko.Kto?
      • karol3414 Zgłoś komentarz
        1) Zaufanie do lekarza powinniśmy mieć w kwestiach medycznych, czy Maksym powinien ufać lekarzowi w kwestii dopingu to już zależy od umowy Sparty z lekarzem (czy w obowiązkach miał
        Czytaj całość
        sprawdzanie rodzaju leczenia na zgodność z procedurami antydopingowymi). Tak czy siak, przed antydopingówką odpowiada Maksym a nie lekarz czy klub i to Maksym musi ponieść odpowiedzialność, gdyby było inaczej to mielibyśmy idealne wytłumaczenie dla dopingowiczów. Maksym jeśli czuje się pokrzywdzony, może zaskarżyć lekarza o niedopełnienie obowiązków służbowych, jeśli lekarz miał takie obowiązki. Może też to zrobić klub. 2) Nie jestem przekonany czy kroki podjęte przez prawnika Maksyma (a właściwie klubu) zmierzały do uniewinnienia Maksyma czy skrócenia kary. Mam wrażenie, że raczej chodziło o to by odłożyć zawieszenie w czasie, tak by klub nie stracił za dużo.
        • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
          @erik stelmacher gksz? Żartujesz chyba. Oni są tak profesjonalni, że potrafili wcisnąć ludziom taki kit, jak Pan fijal, który stwierdził, że w 1 lidze nazwy przeszkadzają długie, a w
          Czytaj całość
          elipie nie. Gdzie tu masz profesjonalizm? To Wykla małomiasteczkowy wiejskosc.
          • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
            @miłów oi tam szkoda. Większość mu tutaj źle rzyczy. Tylko, ktoś normalny jest w stanie napisać normalny komentarz.
            • CKM_ Zgłoś komentarz
              Słaba forma fizyczna, ciśnienie na wynik a dalej decyzja lekarza o kroplówce. Lekarz albo nie wiedział co robi albo wiedział i uznał, że się nie wyda. Drabik najwyraźniej nie wiedział,
              Czytaj całość
              że kroplówka zakazana, bo przecież powiedział o niej od razu. Nie ma innych możliwości. Gdy się wydało, klub stanął w obliczu utraty zawodnika, bo przecież szło przewidzieć że w razie braku działań Maks może zostać zawieszony jeszcze w trakcie sezonu. Żeby tego uniknąć klub zaczął przedłużać. Udało się znakomicie, ale nie przewidziano iż zawodnik wpadnie w głęboki dół, przez co i tak nie będzie jeździł. Lekarza zapewne nie ominie kara (a przynajmniej nie powinna), Maks dostał rok i z pewnością nie powinien dostawać więcej za tę swoją niewiedzę, która nawiasem mówiąc jest nawet zrozumiała. W końcu przecież przyjął jedynie witaminy i to z zalecenia lekarza. Natomiast to co dzieje się obecnie, odwołanie Polady, groźba wydłużenia kary, to już moim zdaniem po prostu zemsta za to niepotrzebne wydłużanie sprawy przez klub. Możliwość całkowitego uniknięcia kary nie istniała! To oczywiste nawet dla laika. Na moje oko zwyciężył interes własny klubu, za co najmocniej zapłaci sam zawodnik. Lekarza można zmienić, a skład już został odpowiednio uzupełniony. Przegrał Drabik.
              • miłów Zgłoś komentarz
                szkoda Drabik to duży talent
                • nicram29 Zgłoś komentarz
                  @mar58: możesz rozwinąć myśl w jaki sposób Drabik byłby w końcówce kary?
                  • banc Zgłoś komentarz
                    @Milena. Z tego co znalazłem to jest wszczęte postępowanie wobec lekarza. Grożą mu 4-8 lat dyskwalifikacji. Klubu podobno nie można :-)
                    • Milena Zgłoś komentarz
                      Dlaczego karają Drabika a nie wroclawski klub i lekarza ktoś wie ? minimum degradacja dla Betardu Wroclaw
                      • sidomen Zgłoś komentarz
                        Żaden tam ze mnie znawca co do dopingu,ale wlew dożylny witamin ,to chyba nie to samo co szprycowanie się środkami wspomagającymi wydajność(kolarze, biegacze..) czy przyrost masy
                        Czytaj całość
                        mięśniowej w sportach siłowych. Niszczą nam młodego ,zdolnego sportowca i tyle.. 3m się Maks !
                        • erik stelmacher Zgłoś komentarz
                          @zks stal rz-no chyba,że tak...,ale zapytaj FIM,GKSŻ,krawaciarzy i samych zawodników-powiedzą ci,że są profesjonalistami,zawodowcami na własnej działalności,miliony dla najlepszych co
                          Czytaj całość
                          sezon...
                          • mar58 Zgłoś komentarz
                            Pani Marto. Zawsze uważałem Panią za inteligentną osobę. Ma Pani wielką rację w tym że Maks został nieświadomie uwikłany w niewygodną sytuację. Zgadzam się że zapewne nie był
                            Czytaj całość
                            świadom powagi swojej sytuacji. Wierzył , że skoro lekarz klubowy zaaplikował mu taką dawkę "wlewki" to jest to zgodne z prawem. Niemniej zachowanie klubu jest poniżej krytyki. Sparta koniecznie chciała zdobyć złoto. Gdyby popuścili nie wykorzystując odwołań jakie zaproponowała im "papuga" - stracili by zawodnika jak nie na początku sezonu to w jego trakcie. Nie mając kim zastąpić takiego zawodnika jakim był ( i jest Maksym Drabik) rozpoczęli walkę z POLADĄ. Sami nie zyskali nic lecz sam Drabik stracił bardzo wiele. Zapewne gdyby nie ta cała szopka wywołana przez klub - sam zawodnik byłby już w końcówce kary . Niestety władze klubu nie mogły do tego dopuścić z wiadomych względów.
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×