KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. GKM - Apator. Derby Pomorza w cieniu karamboli i wybiegające poza standardy. Na remis! [RELACJA]

Obrazki z biegów: trzeciego i dwunastego, w których miały miejsce fatalne karambole, przysłoniły Derby Pomorza w Grudziądzu. GKM i Apator walczyły poważnie osłabione na torze, który odbiegał standardami. Była dramaturgia, finalnie padł remis - 45:45.
Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Robert Lambert przed Pawłem Przedpełskim WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Robert Lambert przed Pawłem Przedpełskim

Nie są to spokojne dni dla obu środowisk z naciskiem na to grudziądzkie. Wiele było kontrowersji co do dwukrotnego przełożenia tego spotkania, następnie była saga z zawieszeniem Nickiego Pedersena, a gdy już w końcu rywalizacja Grudziądza z Toruniem ruszyła, na początku przydarzył się wypadek, po którym tysiące kibiców zarówno na stadionie, jak i przed telewizorami zamarło. I na domiar złego uczestniczył w nim także Duńczyk, dla którego ostatni dni są wręcz koszmarne.

Po starcie w wyścigu trzecim doszło do fatalnego karambolu z udziałem trzykrotnego indywidualnego mistrza świata, Jack'a Holdera i Kennetha Bjerre. Ten ostatni zdołał uciec przed najgorszym, ale dwaj pozostali nie mieli tyle szczęścia. Poturbowany Australijczyk narzekał na ból żeber i nie został dopuszczony do dalszej jazdy. Pedersen po uderzeniu w bandę stracił na moment przytomność, na noszach opuścił tor, a po odzyskaniu świadomości miał nie zdawać sobie sprawy z tego, co się stało. On także rzecz jasna został uznany za niezdolnego do rywalizacji. Obydwaj poszkodowani zostali skierowani na badania do szpitala.

GKM i Apator zostały poważnie osłabione. Za Pedersena na tor wyjeżdżał Norbert Krakowiak, młodszego z braci trener Tomasz Bajerski zastępował juniorami. Po tym, jak goście wygrali 4:2 feralny wyścig w powtórce, było 9:9. Od tego momentu padło aż pięć remisów z rzędu. Wart odnotowania był pierwszy wygrany bieg na domowym terenie przez Romana Lachbauma.

ZOBACZ WIDEO Jest objawieniem PGE Ekstraligi, ale ma problem ze zrobieniem... pompki. Wszystko przez jeden upadek

Tor pozostawiał wiele do życzenia. Nie brakowało na nim nierówności i wyrw. Punkty gubili jedni i drudzy. Po turbulencjach Bjerre zera w wyścigu piątym uniknął Chris Holder, a w dziewiątym Paweł Przedpełski spadł przez to za plecy Lachbauma, który dołączył do Przemysława Pawlickiego i w tym momencie gospodarze wreszcie mieli powody do radości, obejmując prowadzenie 29:25. Wcześniej, w siódmej odsłonie, na krótko przed metą trzecią lokatę stracił słabnący i jadący już swój czwarty bieg Krzysztof Lewandowski. Skorzystał z tego Lachbaum.

Apator zbliżał się dużymi krokami do rychłego zgarnięcia bonusu, bo nie można było zapominać, że na Motoarenie wysoko zwyciężył (55:35). Torunian interesowały jednak dwa punkty za wygraną - pierwszą od 49 miesięcy w PGE Ekstralidze na wyjeździe. By tak się mogło wydarzyć, mimo braku młodszego z Holderów, potrzebna była skuteczna postawa pozostałych seniorów, bo młodzieżowcy i tak zrobili we wtorek całkiem niezły wynik.

Znakomicie prezentował się Robert Lambert. Brytyjczyk wygrywał bieg za biegiem, z kolei Adrian Miedziński sukcesywnie zbierał dwójki. Przyszła więc gonitwa otwierająca czwartą serię zawodów, która była niezwykle ważna. Para miejscowych jechała z o wiele korzystniejszych pól startowych (z pola A pięć zwycięstw, a z C cztery), ale tylko Pawlicki wykorzystał ten handicap. Zawiódł bardzo słaby Bjerre i wciąż mieliśmy czteropunktową przewagę GKM-u (35:31).

Brakowało około 300 metrów, by było już 40:32, ale w biegu dwunastym mieliśmy drugi upadek okupiony kontuzją. Na wyjeździe z pierwszego łuku motocykla nie opanował Denis Zieliński, uderzając w bandę. Diagnoza: złamana prawa kość przedramienia. Widząc, że problemy z przyczepną nawierzchnią mieli bardziej doświadczeni zawodnicy, jak Bjerre czy Przedpełski, należałoby się mocno zastanowić, czy tak "przygotowana", aby na pewno była standardowa. 

Apator po dramacie Zielińskiego wciąż mógł więc myśleć o triumfie przy Hallera. Albo raczej mógłby, gdyby nie kolejny zawód ze strony wolnego Chrisa Holdera. W trzynastym biegu znów nieuchwytny był Lambert, tylko co z tego skoro jadący swój najlepszy mecz w karierze w PGE Ekstralidze Krakowiak (można powiedzieć, że zastąpił Pedersena niemal jeden do jednego) i korzystający z błędów innych Lachbaum okazali się rywalami ponad siły Australijczyka.

Tymczasem w pierwszym z wyścigów nominowanych pod taśmą ustawiła się... ta sama czwórka zawodników co przed przerwą. Holder musiał jechać po raz piąty, bo też spotkanie ułożyło się w programie tak, że Anioły nie mogły ani razu skorzystać z rezerwy taktycznej. Pomogło mu pole startowe, ale najbardziej profesor Lambert, który wręcz "hamował" i oglądał się cały czas za siebie, byle tylko poprowadzić starszego kolegę do triumfu 5:1. Emocje sięgnęły zenitu, bo drużyna toruńska doprowadziła dzięki temu do remisu (42:42)!

Jakby dramaturgii było mało, przy stanie 3:3 na końcu trzeciego okrążenia w decydującym biegu z własnej winy upadł jadący na końcu stawki Pawlicki. Krzysztof Kasprzak został sam i choć Przedpełski próbował w powtórce wszystkiego, na takim owalu nie mógł wykorzystać prędkości swojego motocykla. Remis oznacza wielki niedosyt po obu stronach. GKM wpadł we własne sidła, Apator nie wykorzystał nagłej szansy - a wydaje się, że była ona znakomita - na zakończenie "czarnej serii" 23 meczów bez zwycięstwa na wyjeździe w PGE Ekstralidze. Batalia o utrzymanie się na najwyższym szczeblu trwa więc dalej w najlepsze.

Punktacja:

ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz - 45
9. Przemysław Pawlicki - 10 (2,2,3,3,w)
10. Roman Lachbaum - 7+3 (3,1*,2*,1*,0)
11. Krzysztof Kasprzak - 12+1 (1*,3,2,3,3)
12. Kenneth Bjerre - 1+1 (w,0,1*,0)
13. Nicki Pedersen - 0 (u/-,-,-,-,-)
14. Mateusz Bartkowiak - 3 (3,0,0)
15. Denis Zieliński - 1 (1,0,u)
16. Norbert Krakowiak - 11 (2,3,3,2,1)

eWinner Apator Toruń - 45
1. Paweł Przedpełski - 10 (3,2,1,2,2)
2. Jack Holder - 0 (u/-,-,-,-,-)
3. Chris Holder - 4+3 (0,1*,1*,0,2*)
4. Adrian Miedziński - 8+1 (2,2,2,1*,1)
5. Kamil Marciniec - ns (-,-,-,-)
6. Karol Żupiński - 2+1 (0,1*,0,0,1)
7. Krzysztof Lewandowski - 6+1 (2,1,1*,0,2)
8. Robert Lambert - 15 (3,3,3,3,3)

Bieg po biegu:
1. (64,94) Przedpełski, Pawlicki, Kasprzak, Ch. Holder - 3:3 - (3:3)
2. (65,69) Bartkowiak, Lewandowski, Zieliński, Żupiński - 4:2 - (7:5)
3. (65,32) Lambert, Krakowiak (Pedersen (u/-), Lewandowski (J. Holder - u/-), Bjerre (w/su) - 2:4 - (9:9)
4. (65,89) Lachbaum, Miedziński, Żupiński, Bartkowiak - 3:3 - (12:12)
5. (65,73) Kasprzak, Miedziński, Ch. Holder, Bjerre - 3:3 - (15:15)
6. (65,37) Krakowiak, Przedpełski, Lewandowski, Zieliński - 3:3 - (18:18)
7. (65,27) Lambert, Pawlicki, Lachbaum, Lewandowski - 3:3 - (21:21)
8. (65,56) Krakowiak, Miedziński, Ch. Holder, Bartkowiak - 3:3 - (24:24)
9. (65,99) Pawlicki, Lachbaum, Przedpełski, Żupiński - 5:1 - (29:25)
10. (65,01) Lambert, Kasprzak, Bjerre, Żupiński - 3:3 - (32:28)
11. (65,79) Pawlicki, Przedpełski, Miedziński, Bjerre - 3:3 - (35:31)
12. (66,48) Kasprzak, Lewandowski, Żupiński, Zieliński (u/2) - 3:3 - (38:34)
13. (65,25) Lambert, Krakowiak, Lachbaum, Ch. Holder - 3:3 - (41:37)
14. (66,12) Lambert, Ch. Holder, Krakowiak, Lachbaum - 1:5 - (42:42)
15. (65,49) Kasprzak, Przedpełski, Miedziński, Pawlicki (w/u) - 3:3 - (45:45)

Sędzia: Michał Sasień
Komisarz toru: Jacek Woźniak
Zestaw startowy: I
NCD: 64,94 s. - uzyskał Paweł Przedpełski (Apator) w biegu 1.
Wynik dwumeczu: 100:80 dla Apatora, który zdobył punkt bonusowy.

CZYTAJ WIĘCEJ:
IM Szwecji. Lindgren drugi raz mistrzem, Aspgren pojedzie w GP. Pech Thorssella [RELACJA]
Kasprzak w pierwszej dziesiątce Grand Prix? Były prezes Unii komentuje

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (101)
  • MarS_80 Zgłoś komentarz
    @Kung Lao: Podobno pyrloza pojedzie... Ewentualnie "sprawdzamy silniki zmarzlika" A parodia multikont w krzakach będzie lajkować... Zaproś jeszcze tego dzbana przedszkolaka
    Czytaj całość
    muchomorka vel ela co za babę się przebrał...,on poprawi błędy ortograficzne i interpunkcje , i będziesz zadowolony... a może nawet simon lubelak na swój sposób będzie bronił i zalajkuje... Cyrk....
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      Zdecydowanie braklo pkt dunow donwygranej,ale kto dopuevil takintor donjazdy skoro takie wywrotki nannim byly?
      • Kung Lao Zgłoś komentarz
        Za Krasnala z Czewą powinien jechać Łełek gorzej na pewno nie pojedzie. Niestety ale Bjerre stał się parodią zawodnika.
        • JARASS Zgłoś komentarz
          Przyznam,że zaskoczyło mnie przegotowanie grudziądzkiego toru,(pomijam już nierówności które powstały podczas zawodów ;o)) ,to wydawało mi się że na torze twardym(betonie) kurzącym
          Czytaj całość
          się,byłoby nam (Toruniowi) o wiele trudniej,bo jak sięgam pamięcią to ani razu nie wygraliśmy z GKM.em na takim torze.Ostatnie było 4 lata temu,ale to na grzęzawisku,podczas padającego deszczu.
          • sidomen Zgłoś komentarz
            Tor w Grudziądzu przygotowany był tak,aby elegancko można było się wpitolić w bandę,brawo ! Dlatego takie kombinacje nic nie dają i grudziądzanie tego meczu nie wygrali. Szkoda tylko
            Czytaj całość
            młodego Zielińskiego,zdrówka Denis ! Pawlicki sam się obalał.. tak nie powinny wyglądać zawody żużlowe. Osobiście cieszę się z remisu i dwóch punktów dał Torunia,ale patrząc jak się męczy na torze stary Cholder ,to nie dziwi mnie tak niska pozycja w tabeli. Chris niestety pokazuje ,że jego miejsce nie jest w EL ,tak jak i Bjere.. to zawodnicy ,którzy już się wypalili..
            • MOTOR Zgłoś komentarz
              Prawdziwy mecz na noże - szkoda tylko brzydkich upadków. Natomiast jeśli Motor nie ugra jakiś punktów z tak słabym Apatorem w Toruniu to nie mamy czego szukać w pierwszej czwórce.
              Czytaj całość
              Wczorajszy tor był młynem na wodę dla Łełka a pojechał krasnal ze słabej bajki.
              • szprot Zgłoś komentarz
                apatorek - więcej szczęścia niż rozumku
                • kucharz Zgłoś komentarz
                  @Terolo: Z Bjerre w takiej formie i bez drugiego juniora mimo wszystko będzie wtopa, chyba, że Częstochowa już sobie odpuści, ale na to bym nie liczył, gdyż za punktami idą pieniądze.
                  Czytaj całość
                  Kasprzakiem bym się tak nie podniecał-to co wygrał, to były wyścigi z pierwszego toru, a poza tym, nie widzę go w walce z Madsenem. Lindgren mimo wszystko jest lepszy od Pawlickiego, Miskowiak i Swidnicki rozjadą grudiądzkich juniorów, a Smektała z Woryną - powiedzmy na remis z Lachbaumem i Krakowiakiem
                  • Terolo Zgłoś komentarz
                    GKM z takim KK i Krakowiakiem wygra z Częstochową i się utrzyma. Na moje Zielona leci.
                    • Raptor84 Zgłoś komentarz
                      w mojej ocenie formą chrisa holdera nie ma nić wspólnego że sprzętem chris od wypadku swojego przyjaciela darcy'ego warda nie przypomina niestety zawodnika który został mistrzem świata w
                      Czytaj całość
                      2012 roku
                      • Raptor84 Zgłoś komentarz
                        w mojej ocenie formą chrisa holdera nie ma nić wspólnego że sprzętem chris od wypadku swojego przyjaciela darcy'ego warda jest już niestety cieniem zawodnika który został mistrzem
                        Czytaj całość
                        świata w 2012 roku
                        • Kung Lao Zgłoś komentarz
                          Co z tym torem było nie tak bo parę dziewczyn bardzo piszczy że nieregulaminowy? A tor był całkiem dobry.
                          • D-W-R Zgłoś komentarz
                            Jack nigdy nie odpuszcza, co może się podobać (mi się podoba). Ale we wczorajszym biegu tylko on zawinił, bo do końca wciskał się między Bjerre a Dzikiego. Mógł zaciągnąć ręczny
                            Czytaj całość
                            lub ryzykować. Gdyby się udało, to byłaby piękna akcja i 1:5 dla Apatora. ALE SIĘ NIE UDAŁO! Winny był tylko jeden zawodnik, wykluczenie Bjeree to skandal, szczególnie że prawdopodobnie ta decyzja ustawiła końcowy wynik. GKSŻ powinna zająć się to sprawą, Sasień to chyba jak Sasin - robię co chcę i co mi zrobicie? GKM i Apator leżą mi tak samo a zanim napisałem ten komentarz obejrzałem powtórkę z każdego ujęcia, każdy kto potrafi spojrzeć na to obiektywnie może napisać jedno - skandal.
                            Zobacz więcej komentarzy (49)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×