KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Stanisław Chomski mówi o meczu ze Spartą i zaprasza Mirosława Jabłońskiego na trening w Gorzowie

- To nie był ciężki tor. Pan Jabłoński chyba nie wie, jak wygląda ciężki tor. Zapraszam go na trening i myślę, że spokojnie jego syn sobie poradzi na takiej nawierzchni - mówi po meczu z Betard Spartą Wrocław, trener gorzowian, Stanisław Chomski.

Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Mirosław Jabłoński WP SportoweFakty / Weronika Waresiak / Na zdjęciu: Mirosław Jabłoński
W meczu na szczycie tabeli PGE Ekstraligi, osłabiona kontuzjami drużyna Moje Bermudy Stal Gorzów  przegrała w spotkaniu przerwanym po 12. wyścigach z Betard Spartą Wrocław 30:42. - Jeżeli sypie się zespół, to i morale są trochę inne. Przyjechał do nas lider tabeli w kompletnym składzie. My z kolei byliśmy przetrzebieni kontuzjami. Każdy wiedział, że musi dać sto procent z siebie, co oznaczało wygrywanie wszystkiego, a to nie jest takie łatwe, kiedy przyjechali głodni rewanżu za Grand Prix Maciej Janowski czy Tai Woffinden. Trudno wygrać mecz w trójkę, na dodatek, gdy potknięcia zaliczyli Vaculik, Thomsem i Bartosz Zmarzlik - powiedział po meczu Stanisław Chomski, trener gorzowian.

Różnica pomiędzy zespołami była widoczna, szczególnie na pozycjach juniorskich i U24. - Dysproporcja na juniorach naszych, a wrocławskich była duża. Oni zrobili 11 punktów, a my 1. Mecz przegraliśmy różnicą 12 punktów. Nie tłumaczę się bynajmniej, ale mówię o obiektywnych przyczynach. Bierzemy ten wynik na klatę. Mamy materiał do analizy. Szkoda, że zawody do końca nie doszły do skutku. Wtedy byłoby pełne oblicze i to, czy przekroczylibyśmy 40 punktów, czy nie. Myślę, że byłoby ciekawie. Zawodnicy, którzy popełnili błędy w ustawieniach na początku, skorygowali je i środkowa faza była nasza. Trudno powiedzieć, co wydarzyłoby się w starciu tych najsilniejszych w wyścigach od 13 do 15. To jest tylko gdybanie - dodaje trener Moje Bermudy Stali Gorzów.

Betard Sparta potwierdziła w Gorzowie mistrzowskie aspiracje. Obie drużyny mogą spotkać się jeszcze w finale play-off, bo wiadomo, że w półfinałach już nie dojdzie do bezpośredniej konfrontacji wrocławian i gorzowian. - Chcieliśmy w tym meczu zostawić po sobie lepsze wrażenie, ale taki jest w tej chwili obraz, że Sparta to zespół, który wygrywa praktycznie wszędzie, poza potknięciami w Grudziądzu i Lublinie. To drużyna, która celuje w tytuł mistrzowski. Zobaczymy, jak to się zakończy. Los czasami bywa przewrotny - zaznacza nasz rozmówca.

ZOBACZ WIDEO Wkurza go, kiedy ludzie tak mówią. Wielki mistrz zabrał głos
W zespole z Gorzowa z konieczności wystąpili mało doświadczeni juniorzy Kamil Pytlewski i Oliwier Ralcewicz. W trakcie transmisji w nSport+ komentujący to spotkanie z Tomaszem Dryłą, Mirosław Jabłoński zwracał uwagę, że tor w Gorzowie jest ciężki i stąd też młodzież gospodarzy nie radzi sobie na takiej nawierzchni, a należało ją przygotować pod najsłabsze ogniwa, czyli juniorów. Co na to Stanisław Chomski? - Mirosław Jabłoński niech się zajmie swoim synem i swoją karierą. Czasami siedząc z daleka nie wie, co mówi. Robimy tor, jaki pasuje wszystkim zawodnikom, a ci juniorzy jechali tylko i wyłącznie z konieczności - podkreśla trener Stali.

- To nie był ciężki tor. O czym my w ogóle mówimy? Pan Jabłoński nie wie, chyba jak wygląda ciężki tor. Zapraszam go na trening z synem i myślę, że spokojnie jego syn sobie poradzi na takiej nawierzchni. Na takim torze trenuje Oskar Paluch i ci juniorzy, którzy jechali w meczu. Kiedy jednak przychodzi rywalizacja o ligowe punkty, ci młodzi zawodnicy nie są jeszcze do tego przygotowani ani mentalnie, ani fizycznie. Dochodzi dodatkowy stres i stąd też biorą się te błędy - ocenił trener gorzowian.

Zobacz także:
Jan O.Pedersen wskazuje mistrza świata 2021
Poznaliśmy zwycięzcę rundy zasadniczej PGE Ekstraligi

Czy Moje Bermudy Stal Gorzów awansuje do finału play-off PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (96)
  • erik stelmacher Zgłoś komentarz
    przywracam oto usunięty komentarz z szacunku dla tych co go polubili....spoko...to już nie ten sam jabłoński...jest coraz lepszy,mniej rży,całkiem sensownie mówi o niuansach jazdy i
    Czytaj całość
    mechaniki....,nie trawię natomiast golloba z jego mdłą paplaniną,facet nadaje się do usypiania dzieciaków na dobranoc...stale ten sam monotonny,wyprany z emocji głos,te niekończące się monologi,dobrze,że czasem przerywane przez wywiady,czy wydarzenia torowe...,przykre,że z torowego zawadiaki mającego w nosie co ludzie powiedzą stal sie teraz mdłym,poprawnym politycznie włazidoopasem co każdemu nieba przychyli taki miły do rany przyłóż miś...bleeee,a szczytem wszystkiego jego stałe wynoszenie pod niebiosa czerwonego dziadka z cygarem w pakiecie z bartkiem jedynym następcą namaszczonym....zawsze nawet gdy komentowany mecz ma się nijak do bermudowa....
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      Aj sie Stadiu odgryzl....:)
      • Robert Mutu Zgłoś komentarz
        Mirek miał dziś jechać w derbach, ale wytłumaczył go trener.
        • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
          Mirek "Lerek" Jablonski:)
          • CKM_ Zgłoś komentarz
            W temacie ciężkiego toru... Byłem kiedyś w Rybniku na lidze, gdzie przez cały mecz nikt nie pojechał ślizgiem, skończyło się bodajże 74:16. Ale pojechali... Innym razem w
            Czytaj całość
            Świętochłowicach siedziałem w miejscu w którym wieżyczka zasłaniała część drugiego łuku. Na czwartym okrążeniu weszli w ten wiraż wszyscy, nie wyjechał nikt, próbowali jeszcze pchać do mety ale nie dało się... Nie twierdzę że te przypadki były OK, ale dzisiaj płacz zaczyna się przy pierwszej kropli wody, taka prawda.
            • HR_Sparta Zgłoś komentarz
              Jak najbardziej, Jabłoński zasłużył sobie na darmowe jazdy w GW. Ciężki tor, to był kiedyć w Czewie w czasie zawodów juniorskich zaraz po ulewie. W drugim łuku, kto tylko minimalnie
              Czytaj całość
              zwolnił zagrzebywał siępo osie bez możliwości jazdy. A jeżeli zapuścił się za połow, to połowa drużyny musiała wyciągać motor z błota. Ale zawody zostały odjechane do końca. To był chyba 2009 lub 2010 rok.
              • KULTMAN Zgłoś komentarz
                Brawo Stasiu Chomski.
                • STAL-Bosman Zgłoś komentarz
                  Wszystkich "stękaczy" na komentowanie Mirka J. wysłał bym na terapie. "Wszystkie mecze kolejki komentuje Pan Ol.....z i do tego z niedoświadczony młodym redaktorkiem. Po
                  Czytaj całość
                  takiej terapii jak by usłyszeli Jabola to by chórem śpiewali "Jak anioła głos..." HA HA HA ;)
                  • szakal Zgłoś komentarz
                    Jak z Jabola taki as żużla (w/g jego komentarza), to niech podejmie rękawice i pojeździ z Gorzowskimi juniorami. Zobaczymy jaki z niego as.
                    • dawidZG Zgłoś komentarz
                      Tak odnośnie czepiania się komentatorstwa w żużlu, to też stoję murem za Tomkiem Dryłą przede wszystkim i Mirkiem. Koleś cały czas jeździ, jego wiedza jest duzą wartością w
                      Czytaj całość
                      komentowaniu meczu, choć nie zawsze trafne uwagi to jednak lepiej to, niż..... o musiałach czy innych z ilewen nie wspominając....
                      • mari Zgłoś komentarz
                        Tor nie był ciężki, po prostu obniżamy umiejętności zawodników robiąc wszędzie beton. 20 lat temu tak wyglądał tor twardy. Pewnie gdyby Stal wygrała nie byłoby tematu. Na marginesie
                        Czytaj całość
                        pozdrowienia dla Mirka, lubię te jego "głupoty" pośród reszty smutnych panów.
                        • rosomak1 Zgłoś komentarz
                          Panie Chomski pana juniorzy w trakcie meczu też mówili że tor jest ciężki. Niech pan obejrzy transmisję i posłucha jak zawodnicy się wypowiadali o torze.
                          • Całkiem obiektywny Zgłoś komentarz
                            A jednak Chomski ma rację. Przecież nie powiedział niczego złośliwego. Trochę żartobliwie zaprosił Mirka na trening. Ogólnie to by się popularnemu Jabolowi ... przydało ;)
                            Zobacz więcej komentarzy (49)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×