KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Trójkolorowi spełnili sen w Daugavpils. Na finałach będą groźni [BOHATEROWIE WEEKENDU]

Z pewnością czuli szansę i jechali po awans. Chcieli wykorzystać fakt, że jeden i drugi ma za sobą niezłe miesiące. Znają się doskonale. Zrobili to. David Bellego i Dimitri Berge oraz Steven Goret odnieśli w sobotę historyczny sukces dla Francji.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
David Bellego WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: David Bellego
W klasycznej odmianie speedwaya francuski żużel nie osiągnął większego sukcesu. Awans do grona siedmiu najlepszych reprezentacji świata w roku 2021 jest niewątpliwie dużym osiągnięciem. Po raz pierwszy drużyna Trójkolorowych zaakcentowała swoją obecność na żużlowej mapie w tak znaczący sposób. Wykorzystała, że ma dwóch zawodników o określonym już poziomie, dodatkowo znających się jak łyse konie.

David Bellego i Dimitri Berge pochodzą z Marmande, czyli niedużej miejscowości, gdzie jest obecny żużel i gdzie znajduje się tor do ścigania. Lokalizacja słynie głównie z organizacji zawodów w long tracku, na którym zresztą Francuzi z powodzeniem się ścigali. A nawet w połowie ścigają, bo Berge dalej lubi wsiąść na nieco inaczej skonstruowany motocykl i rozpędzić się do większych prędkości.

Medale zdobywali w rywalizacji na długim torze w mistrzostwach świata zarówno drużynowych (byli w złotym składzie w latach 2018-2019 w FIM Long Track of Nations), jak i indywidualnych (komplet medali ma Berge). Stawiają jednak głównie na klasyka i idzie im coraz lepiej. Awans z półfinału Speedway of Nations w sobotni wieczór w Daugavpils jest jednym z tego dowodów. A pamiętajmy, że w sezonie 2020 ten duet zdobył brąz w Mistrzostwach Europy Par.

ZOBACZ WIDEO Janowski ma określone problemy? Ekspert broni decyzji Dobruckiego!

Lider reprezentacji to zresztą obiekt zainteresowań ustępującego drużynowego mistrza Polski z Leszna. W 2022 roku Bellego może więc zostać pierwszym od 1994 roku i zarazem drugim w historii Francuzem, który wystartuje w najwyższej lidze w naszym kraju. Poprzednim był... ojciec jego kolegi z kadry, Philippe Berge. Ma on za sobą 12 spotkań w barwach zespołu z Rybnika.

W tym roku Bellego dobrze spisywał się w pierwszoligowej bydgoskiej Polonii, choć nie uniknął problemów zdrowotnych. Berge uznał, że nie ma szans na regularną jazdę w tym zespole i przeniósł się na wypożyczenie szczebel niżej do niemieckiego Landshut. Jeździ rewelacyjnie, będąc numerem jeden całej ligi. Teraz podbudowali się wynikami z Łotwy. W nagrodę wraz z rezerwowym Stevenem Goretem (też pochodzi z Marmande) wystąpią w październiku w Manchesterze i wcale nie muszą być całkowicie skazywani na pożarcie.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Kontynentalna geometria i angielska nawierzchnia w Manchesterze. "Będzie ciekawie"
Niepokonany Doyle poprowadził Australię do wygranej. Wielki sukces Łotwy i Francji

Czy w przyszłości David Bellego lub Dimitri Berge awansuje do cyklu Grand Prix?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×