KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Pojechał rewelacyjnie, a i tak ma niedosyt! "Mogłem jeszcze punkcik przywieźć"

Po kapitalnym widowisku w pierwszym finałowym meczu pomiędzy Motorem Lublin a Betard Spartą Wrocław padł remis 45:45. Rewelacyjnie w zespole gospodarzy spisywał się Dominik Kubera, który nie byłby sobą, gdyby nie doszukiwał się dziury w całym.

Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Dominik Kubera WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Dominik Kubera
To było spotkanie godne finału PGE Ekstraligi. Drużyny z Lublina i Wrocławia stworzyły świetne widowisko dla oka. Jednym z bohaterów meczu i gospodarzy był Dominik Kubera, który jechał rewelacyjnie i zdobył dla Motoru aż 16 punktów z bonusem.

Pod nieobecność Grigorija Łaguty, za którego miejscowi zastosowali zastępstwo zawodnika i przy tak fenomenalnej dyspozycji Kubery, był on mocno eksploatowany. Pojechał w sumie w siedmiu wyścigach. Przed ostatnim startem widzieliśmy w telewizji obrazki, jak zawodnikowi masowane są ręce. - Nie narzekam, ale czasem po prostu tak mam gdy przychodzą te bardzo ważne momenty, że stres jest tak duży, że jadąc za mocno ściskam kierownicę i wtedy trochę się pompuję - wytłumaczył po meczu sam zainteresowany na antenie nSport+.

- To były ważne zawody, przed nimi mocno chciałem dobrze pojechać i myślę, że ten stres się kumulował. W czasie wyścigów staram się wyciągnąć zawsze maksa i przez to trochę ręce nie wytrzymały, ale to jest u mnie normalna sytuacja, bo odkąd pamiętam, w ważnych momentach się pompowałem - kontynuował gość pomeczowej mix zone.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Jaki skład Motoru na przyszły sezon? Prezes klubu zabrał głos!

Kubera zawsze wysoko zawiesza sobie poprzeczkę i nawet po najlepszym meczu w życiu, jakim okazał się jego czwartkowy występ przeciwko wrocławianom, doszukiwał się rzeczy, które mógł zrobić lepiej. - Dałem radę, ale szkoda mi tego jednego biegu, w którym przywiozłem "zerówkę". Trochę to był mój błąd, mieliśmy mało czasu na zmiany, deszcz też trochę pokrzyżował szyki, ale tak to jestem bardzo zadowolony. Mam bardzo szybki silnik od pana Ryszarda, wszystko fajnie zagrało, choć gdyby nie moje błędy to jeszcze punkcik mogłem dowieźć - powiedział.

Dodał, że emocje związane z finałem narastały z każdą godziną. - Podszedłem do tego, jak do normalnego meczu. Rano w ogóle nie czułem tej atmosfery, ale im bliżej było zawodów, gdy widziało się tę całą otoczkę, to udało się zbudować tyle napięcia, że aż trochę za dużo. Może trochę mnie to przerosło pod względem fizycznym, ale głową to pociągnąłem i z tego się cieszę - podsumował Dominik Kubera.

Rewanż już w niedzielę we Wrocławiu. To na Stadionie Olimpijskim rozstrzygnie się kwestia mistrzowskiego tytułu. Pierwszy bieg zaplanowano na 19:15.

Czytaj również:
-> Grigorij Łaguta skomentował nieobecność w finale. "Nie chciałem ryzykować"
-> Żużel według Jacka. Unia Leszno ofiarą własnej broni. Nie szybko wróci na mistrzowską ścieżkę

Czy występ Kubery zrobił na tobie wrażenie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (15)
  • KIBIC Z POZNANIA. Zgłoś komentarz
    Kubera dołączyłeś do klubu złotówek Hampel,R.Dobrucki .R .Okoniewski i ty i Smyk BÓG wybacza UNIIA nigdy.
    • Kacper.U.L Zgłoś komentarz
      Brawo za występ Kubson byczy kozaku bez jednego palca.Ty jesteś ojcem tego remisu,tego święta w Pacanowie którego dzieje miasta nie pamietają i to niestety przez gardło Rusieckiemu nie
      Czytaj całość
      przejdzie gdyż już przez Hampela który na dystansie wygląda jak pocisk dostał tajemniczej wysypki a teraz jeszcze Ty.I choć w połowie Emil aby był takim Kubsonem w meczach o brąz to śmiało można byłoby pisać,że Emil na zawsze w sercach kibiców sukcesu pozostanie no i że Apator kota we worku nie bierze.
      • KompleksZmarzlika Zgłoś komentarz
        on na wyjazdach jest polowe slabszy, wiec nie widze lublina we wroclawiu
        • zac Zgłoś komentarz
          Chłopaku, to Ty zrobiłeś ten remis! Gratki dla Ciebie!
          • Zenon Kasprzak Zgłoś komentarz
            Cały WTS jedzie na Kowalskim. Rusko wie co robi - kiedyś gdy WTS miał majstra 3 razy a całej drużynie silniki robił Otto Weis. I takie wynalazki jak Szuba czy Lech robili po 12 pkt.
            Czytaj całość
            Ostatnio Ratajczak załapał się na Kowalskiego i zrobił 2 najlepsze mecze w karierze. To zmierza w złym kierunku. Nie masz silnika od RK, przestajesz się liczyć...
            • Falubaz-ZG Zgłoś komentarz
              Kubera w tym sezonie wymiata.
              • mad max Zgłoś komentarz
                Wszystko fajnie tylko znowu jest wynik bo jest silnik od RK, dokąd ten sport prowadzi....tuner wybiera mistrza kraju?
                • matti3 Zgłoś komentarz
                  Dominik robi ogromne postępy w Lublinie . Już jest zawodnikiem światowej klasy . Brawo ! Podobnie jest z Lampartem i Cierniakiem , a wkrótce dojdzie kolejny młokos ,
                  Czytaj całość
                  czyli Maksym Drabik . Myślę , że to oni będą stanowili o sile przyszłego Motoru . To prawda , że klub ma kasę , ale prawdą jest też , że kierowany jest w bardzo rozważny i perspektywiczny sposób . Tak sprawnych jak obecnie działaczy w Lublinie jeszcze nie było . Szacunek dla nich .
                  • Falubaz-ZG Zgłoś komentarz
                    Że też Leszno go oddało.
                    • Falubaz-ZG Zgłoś komentarz
                      Najlepsze zawody chyba w tym sezonie.
                      • Irbin Zgłoś komentarz
                        Domin. Dziękuję Ci za taką jazdę, tak jak każdy kibic Motoru i nie tylko, bo ciągniesz wynik drużyny, ale i oglądanie Cię takiego to wielka frajda.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×