KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pierwsza rocznica śmierci ikony polskiego żużla. Rok temu odszedł Zenon Plech

25 listopada 2020 odszedł od nas Zenon Plech, którego śmiało można nazywać jednym z najwybitniejszych polskich żużlowców w historii. Był wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski i świata. W czwartek mija dokładnie rok od jego śmierci.

Stanisław Wrona
Stanisław Wrona
Zenon Plech WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Zenon Plech
Urodził się 1 stycznia 1953 w Zwierzynie. Był wychowankiem Stali Gorzów, którą reprezentował w latach 1970-1976. Jego drugim polskim klubem było Wybrzeże Gdańsk, w którym kontynuował karierę do jej końca. Ze względu na swoją postawę i nieprzeciętne umiejętności, nadano mu przydomek "Super Zenon".

- Gdyby ktoś z nim rozmawiał nie wiedząc, że on jeździ na żużlu to nie domyśliłby się tego. Taki był skromny. Ilekroć się spotykaliśmy, to nie kończyło się na samym "cześć, cześć", tylko nasze rozmowy trwały, bo z nim się dobrze spędzało czas. Przy okazji można było się dużo dowiedzieć. Sposób startowania, regulowania sprzęgła - takie niuanse mi wiele w karierze pomogły i do jej końca wykorzystywałem tę wiedzę, jaką przekazał mi Zenek - mówił krótko po jego śmierci kolega z toru Jan Krzystyniak.

Zenon Plech trzykrotnie świętował Drużynowe Mistrzostwo Polski ze Stalą Gorzów (1973, 1975 i 1976) oraz dwa razy zdobył z nią wicemistrzostwo (1971 i 1974), natomiast dwukrotnie kończył rozgrywki ligowe na najwyższym szczeblu na drugim miejscu w Wybrzeżu Gdańsk (1978 i 1975). Występował również na Wyspach Brytyjskich, zdobywając punkty dla Hackney Hawks w latach 1975-1976 i 1979-1981 oraz dla Sheffield Tigers (1982).

Był on pięciokrotnym Indywidualnym Mistrzem Polski i w tych rozgrywkach ustępuje tylko Tomaszowi Gollobowi, który triumfował w nich ośmiokrotnie. Złote medale Zenon Plech wywalczył w latach 1972, 1974, 1979, 1984 i 1985, w 1981 i 1983 natomiast na jego szyi wieszano srebrne krążki. Trzy razy był najlepszy w rywalizacji o Złoty Kask (1974, 1974 i 1978), Srebrny Kask zdobył natomiast raz (1971).

Zawsze spadał na cztery łapy

- Był bardzo uzdolniony ruchowo. Imponował niesamowitą zwinnością. Na początku swojej kariery miał sporo upadków, ale wychodził z nich bez szwanku. Pamiętam nasze zajęcia z akrobatyki sportowej, które prowadził śp. doktor Nieścieruk. Dla wszystkich to były naprawdę skomplikowane rzeczy, ale nie dla Zenona, który jako pierwszy wykonywał wszystkie ćwiczenia. To na pewno pomagało mu później w unikaniu kontuzji. Był jak kot. Zawsze spadał na cztery łapy. Na torze był mistrzem - opisywał kolegę ze Stali Gorzów Stanisław Chomski.

Zenon Plech wielokrotnie reprezentował Polskę na szczeblu międzynarodowym. Osiem razy brał udział w finałach Indywidualnych Mistrzostw Świata, w których wywalczył dwa medale - brązowy w 1973 roku oraz srebrny sześć lat później. Oba krążki zdobywał na Stadionie Śląskim w Chorzowie. W Drużynowych Mistrzostwach Świata raz stawał na drugim stopniu podium (1976), a czterokrotnie na najniższym (1972, 1974, 1978 i 1980). Do swojego dorobku dorzucił jeszcze cztery medale Mistrzostw Świata Par - srebrny (1980) i trzy brązowe (1973, 1979 i 1981).
Zenon Plech Zenon Plech
Po zakończeniu kariery zawodniczej sprawdzał się jako trener - prowadził swoje dwie byłe drużyny, czyli Wybrzeże Gdańsk i Stal Gorzów oraz WTS Wrocław. W sezonie 2001 poprowadził reprezentację Polski w Drużynowym Pucharze Świata, kiedy to Biało-Czerwoni wywalczyli srebrne medale. Pod koniec pierwszej dekady XXI w. wrócił do trenowania w lidze, tym razem pracując w Polonii Bydgoszcz.

Kolegom z drużyny często robił kawały

- Tych wspólnych wspomnień było tak wiele, że ogarnia mnie wielki smutek, kiedy o tym myślę. Przez długi czas byliśmy zawsze razem. W Stali spędziliśmy wspólnie siedem lat. To był duch naszej Stali. W tym zespole to on robił klimat. Był jajcarzem. Wykręcił nam tyle numerów, że można by o tym napisać książkę. Cały czas musieliśmy na niego uważać. Nigdy nie wiedzieliśmy, kiedy Zenek coś wywinie - tak z kolei po wiadomości o śmierci Zenona Plecha, wypowiadał się jego klubowy kolega ze Stali, Bogusław Nowak.

24 marca 2018, na otwarcie sezonu w Gdańsku, odbył się turniej "Zenon Plech zaprasza", a zorganizowano go niespełna trzy miesiące po 65. urodzinach legendy polskiego speedwaya. Impreza miała format czwórmeczu, w którym wystąpiły wszystkie cztery drużyny, które zawodnik reprezentował w swojej karierze (Stal Gorzów, Wybrzeże Gdańsk, Hackney Hawks i Sheffield Tigers).

Za swoje osiągnięcia 1 września 2018 roku, przed meczem Polska - Reszta Świata na Stadion Śląskim w Chorzowie został włączony do Galerii Sław Reprezentacji Polski. Zenon Plech zmarł 25 listopada 2020 w Gdańsku i został pochowany na cmentarzu w tym mieście trzy dni później. Działacze PGE Ekstraligi uhonorowali tego wybitnego zawodnika, od sezonu 2021 organizując Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi, jako memoriał im. Zenona Plecha. W pierwszej odsłonie pod nowym szyldem, rozegranej 18 czerwca 2021 na toruńskiej Motoarenie, triumfował Australijczyk Jason Doyle.

"W dniu pogrzebu żegnam wielkiego bohatera żużlowego, człowieka który wprowadzał dyscyplinę na wyżyny. Będzie mi, jak i całemu światu żużlowemu, Ciebie brakować. Od pierwszego zapoznania byłeś dla mnie bardzo serdeczny. Wiele rzeczy mi podpowiedziałeś i dałeś wskazówki. Tego nigdy nie zapomnę" - tak przed rokiem w swoich mediach społecznościowych, pożegnał legendę polskiego sportu żużlowego Tomasz Gollob.

Czytaj także:
Utalentowana młodzież ruszy na podbój nowych rozgrywek
Konieczny mówi m.in. o walce o PGE Ekstraligę, startach jako "gość" oraz o sytuacji w Tarnowie [WYWIAD]

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • K.S.S.G 1947 Zgłoś komentarz
    Ktoś mi kiedyś opowiedział taką historyjkę.To było jak Zenek rozpoczynał kariere.Był wtedy młodziutkim zawodnikiem,który dopiero wchodził do składu Stali.Pewnego razu na treningu
    Czytaj całość
    ścigał sie z Jancarzem,który był już wtedy doświadczonym zawodnikiem.Zenek wygrał start i pewnie jechał przed Edkiem.W pewnym momencie Edek zamarkował upadek.Wszyscy sie pytali "Edek co się stało? a Jancarz z uśmiechem na twarzy powiedział" a głupio mi było przegrać z tym młokosem" :) Już wtedy wiedziano,że Zenek będzie dobrym rajderem
    • stara gwardia 1959 Zgłoś komentarz
      CZEŚC i chwała to był wielki człowiek .Szkoda ,że Zenon odszedł jak i wielu z mojego kalendarza .JA JAKO KIBIC BYŁEM NA WIELU MECZACH JEGO I JEGO KOLEGÓW co powiem ilu Was było
      Czytaj całość
      fajni ludzie ale Pana Plecha lubiłem szczególnie -mecz dawno w LESZNIE CZESĆ CZESŁAW - PAMIĘTASZ MNIE TAK TAK SAMO POZDR DLA PANA BOGUSIA NOWAKAI NA TYLE
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×