Żużel. Drabik już błyszczał w Lublinie. Te liczby mówią same za siebie

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Sebastian Maciejko / Na zdjęciu: Maksym Drabik
WP SportoweFakty / Sebastian Maciejko / Na zdjęciu: Maksym Drabik
zdjęcie autora artykułu

To nie przypadek, że drogi Maksyma Drabika i Motoru Lublin zeszły się akurat teraz. Wracający po przerwie związanej ze złamaniem przepisów antydopingowych żużlowiec wybrał dla siebie miejsce, w którym dobrze się czuje. Potwierdzają to liczby.

Maksym Drabik nie brał udziału w oficjalnych zawodach ponad rok, a mimo to był jednym z najgorętszych nazwisk na giełdzie transferowej. Nikt przecież nie zostaje dwukrotnym Indywidualnym Mistrzem Świata Juniorów przez przypadek. Co do talentu, potencjału i umiejętności Drabika nikt w żużlowym środowisku nie ma żadnych wątpliwości.

To dlatego ustawiła się po niego kolejka chętnych. W swoich szeregach widziały go m.in. kluby z Torunia i Częstochowy, on jednak postawił na Motor Lublin. Gdy przyjrzymy się statystykom, szybko znajdziemy odpowiedź na pytanie, dlaczego wybór wracającego po karencji za złamanie przepisów antydopingowych zawodnika padł właśnie na wicemistrzów Polski.

Już w pierwszych zawodach w swojej karierze na torze w Lublinie, w których brał udział na poważnie, zaprezentował się iście błyskotliwie. W 2015 roku zwyciężył na obiekcie Motoru z kompletem punktów w krajowych eliminacjach do IMŚJ. Kilka tygodni później, w 2. finale tychże rozgrywek wywalczył 10 punktów.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Intensywne przygotowania Fogo Unii. Junior się nie oszczędza

Kolejne występy przy Alejach Zygmuntowskich to także pozytywne wspomnienia dla Maksyma Drabika. W Lublinie udanie przebrnął przez eliminacje Złotego Kasku (2017 rok), zajął drugie miejsce w Srebrnym Kasku (2018), a całkowity popis swojego kunsztu jeździeckiego zaprezentował podczas zawodów ligowych w 2019.

Wówczas błyszczał w barwach Betard Sparty Wrocław i poprowadził zespół ze stolicy Dolnego Śląska do zwycięstwa nad Motorem 48:42. W pamięć wryła się jego fenomenalna postawa w 14. wyścigu, w którym dwoił się i troił, aby odnieść zwycięstwo i przesądzić o losach spotkania. Gdy wydawało się, że drużyna gospodarzy przedłuży swoje nadzieje na sukces w tym meczu, Drabik wcisnął się przy krawężniku na ostatnim wirażu i jedną szarżą minął obu przeciwników zapewniając tym samym zwycięstwo Sparcie.

Menedżer Motoru Jacek Ziółkowski w rozmowie z WP SportoweFakty mówił, że nie ma obaw co do angażu Drabika i wierzy, że okaże się on strzałem w dziesiątkę lubelskiego klubu, tak jak w tym roku Dominik Kubera (tu przeczytasz całą rozmowę ->>). Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że te słowa to tylko kurtuazja. W Lublinie na pewno dobrze wszystko przeanalizowali i wzięli pod uwagę nie tylko potencjał zawodnika, ale i jego dotychczasowe wyniki na ich torze.

Niewykluczone, że wpłynęło to też na decyzję samego zainteresowanego. Biorąc pod uwagę właściwie same dobre wspomnienia z Lublina, to miejsce rzeczywiście wydaje się być dla niego idealnym, by z przytupem podkreślić swój powrót do ścigania.

Wyniki Maksyma Drabika na torze w Lublinie:

Rok Zawody Wynik
2015Krajowe el. IMŚJ15 (3,3,3,3,3)
20152. Finał IMŚJ10 (0,3,2,2,3)
2017El. Złotego Kasku10 (2,2,2,2,2)
2018Srebrny Kask12+3 (3,2,2,2,3)
2019PGE Ekstraliga14+1 (3,3,1,3,1*,3)
2019IMŚJ16 (3,3,3,3,3,1)
2020PGE Ekstraliga6 (2,0,3,0,1)

Czytaj również: -> Podniebna taksówka Bartosza Zmarzlika. Jest tańsza niż myślisz

Źródło artykułu: