Kokpit Kibice

Himalaizm. Koniec wyprawy. Denis Urubko nie zdobył Broad Peak

Denis Urubko w tym roku nie zdobędzie Broad Peak. Atak szczytowy posiadającego polskie obywatelstwo himalaisty zakończył się niepowodzeniem. Urubko zawrócił do bazy.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Denis Urubko Agencja Gazeta / Mateusz Skwarczek / Na zdjęciu: Denis Urubko

Zdobycie Broad Peak (8 051 m n.p.m.) było tegorocznym celem Denisa Urubki. Chciał tego dokonać przed ostatnim dniem lutego, bo właśnie wtedy jego zdaniem kończy się zima. Dlatego podważał wejście na ten szczyt polskiej wyprawy, w której udział brali Maciej Berbeka, Tomasz Kowalski, Adam Bielecki i Artur Małek. Te dokonano 5 marca 2013 roku.

Urubko w ostatnich dniach na Broad Peak został sam. Towarzyszący mu Don Bowie i Lotta Hintsa opuścili bazę. Bowie miał problemy zdrowotne podczas poprzedniego ataku szczytowego. Miał dolegliwości związane z płucami. Urubko nie zamierzał się jednak poddawać i sam chciał zdobyć szczyt.

Himalaista wysłał wiadomość do swojego przyjaciela Pipiego Cardella o tym, że wrócił do bazy. - Jestem w bazie, nie zdobyłem szczytu, ale przetrwałem mimo pewnych incydentów. Prognoza wiatru na szczycie wynosiła około 70/80 km/h. Spadła lawina, do tego zerwała się lina. Na szczęście nie wpadłem w szczelinę - napisał Urubko.

Decyzja o samotnym pozostaniu na Broad Peak i przeprowadzeniu ataku szczytowego była ryzykowna. Gdyby doszło do wypadku, himalaisty nie miałby kto uratować. Jednak to nie pierwszy jego samotny atak na szczyt. Rok temu zdecydował się ruszyć sam na K2. Ostatecznie też wrócił do bazy, a następnie opuścił polską wyprawę.

Warunki atmosferyczne na Broad Peak nie były łatwe. Posiadający polskie obywatelstwo Urubko czekał na okno pogodowe. Podmuchy wiatru ustąpiły 17 lutego i wtedy himalaista rozpoczął kolejny atak szczytowy. Ten nie powiódł się i Urubko zawrócił do bazy. To koniec jego wyprawy.

Zobacz także:
Skoki narciarskie. Puchar Świata Bad Mitterndorf. Gitara elektryczna oczyściła myśli Piotra Żyły
Łyżwiarstwo szybkie. Artur Janicki 6. w wyścigu masowym na mistrzostwach świata

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Ewa Brodnicka jako Superwoman

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • grolo Zgłoś komentarz
    Szkoda! Gdyby w sporcie funkcjonowało, że ktoś na jakiś tryumf zasłużył , zwłaszcza w sporcie tak wymagającym i najbardziej ekstremalnym z ekstremalnych - to byłby to właśnie
    Czytaj całość
    Urubko.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×