Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kierowcy F1 grożono śmiercią. "Zostawiłem to za sobą"

Nicholas Latifi w GP Abu Zabi miał wypadek, który sprowokował wydarzenia mające wpływ na utratę tytułu mistrzowskiego przez Lewisa Hamiltona. Później Kanadyjczyk otrzymywał w związku z tym szereg gróźb. Kierowca Williamsa uporał się z hejterami.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Nicholas Latifi Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: Nicholas Latifi
Pod koniec GP Abu Zabi doszło do wypadku Nicholasa Latifiego, po którym na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Neutralizacja w końcówce wyścigu Formuły 1 wywróciła sytuację do góry nogami i dała szansę Maxowi Verstappenowi na wyprzedzenie Lewisa Hamiltona. Holender wykorzystał prezent od losu i został mistrzem świata F1 sezonu 2021.

Wydarzenia z toru Yas Marina wywołały sporo kontrowersji, a część fanów Hamiltona zaatakowała w sieci Latifiego. Kierowca Williamsa przez kilka dni otrzymywał szereg pogróżek w mediach społecznościowych. Śmiercią grożono nie tylko jemu, ale też bliskim 26-latka.

Po niemal dwóch miesiącach od tamtych wydarzeń, Latifi zapomniał o ataku hejterów. - Czuję, że jest to już za mną. To przeszłość. Kilka pierwszych dni było dość trudnych, to oczywiste. Wszystko, co działo się wtedy, jest częścią tego sportu. Trochę się tego spodziewałem, tak jak wspominałem w moim liście otwartym - powiedział kierowca Williamsa w rozmowie ze Sky Sports.

ZOBACZ WIDEO: Jego zjazd robi ogromne wrażenie. Zareagował znany aktor

Wydarzenia z GP Abu Zabi były długo komentowane w świecie F1 ze względu na możliwy koniec kariery Hamiltona. Biorąc jednak pod uwagę ostatnią aktywność Brytyjczyka, nie wydaje się, aby kierowca Mercedesa miał pożegnać się z królową motorsportu.

Tymczasem Latifi wierzy, że start sezonu 2022 sprawi, iż wielu fanów zapomni o tym, co działo się w połowie grudnia. - Gdy nowa kampania się rozpocznie, ludzie będą mieć nowe tematy do rozmów. Dla mnie GP Abu Zabi to bardzo odległa przeszłość - zapewnił kanadyjski kierowca.

Dla Kanadyjczyka najbliższy sezon będzie trzecim spędzonym w F1. Nicholas Latifi pozostaje związany z Williamsem, w którym przyjdzie mu współpracować z nowym partnerem - Alexandrem Albonem.

Czytaj także:
Spór o pieniądze w F1
Gwiazda F1 gotowa na igrzyska. "Gdzie moje zaproszenie?"

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Nicholas Latifi pozostanie w F1 po sezonie 2022?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • rafał77 Zgłoś komentarz
    Wcale się nie zdziwię jeśli wśród tych fanów Hamiltona a raczej fanatyków Hamstera był walnięty łopatą :D
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×