Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Niezwykle cenne zwycięstwo - komentarze po meczu Trefl Sopot - Asseco Prokom Gdynia

Jednym z kluczowych momentów w sobotnim pojedynku derbowym pomiędzy Treflem Sopot a Asseco Prokomem Gdynia było szybkie pięć przewinień popełnionych przez Johna Turka. Na pomeczowej konferencji do błędu przyznał się trener gospodarzy, Karlis Muiznieks.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

Karlis Muiznieks (trener Trefla Sopot): Zaczęliśmy mecz dobrze, kontrolowaliśmy grę w pierwszej kwarcie. Później wyglądało to nieco gorzej, nie trafialiśmy otwartych rzutów, a rywale zaczęli grać dużo lepiej. W drugiej kwarcie straciliśmy Johna Turka i ten moment był bardzo ważny, ponieważ Kuzminskas jest kontuzjowany. To jest mój błąd, ponieważ nie posadziłem go na ławce po trzecim faulu. Jednak mam pewne zastrzeżenia, co do przewinień odgwizdywanych przez sędziów. Walczyliśmy do końca i za to chciałbym podziękować moim graczom, pokazali swój charakter i mieliśmy nawet małą szansę w ostatniej minucie by zmienić wynik meczu.

Marcin Stefański (zawodnik Trefla Sopot): Nieźle zagraliśmy pierwszą i ostatnią kwartą. Prawie dogoniliśmy przeciwnika. Może gdybyśmy rzucili ten jeden rzut, to mecz zacząłby się od nowa. Musimy wyciągnąć wnioski, bo przed nami najważniejszy okres - play-offy. Mieliśmy trochę problemów kadrowych. Kuzminskas wciąż jest kontuzjowany, a Turek spadł za faule. Trzeba walczyć dalej.

Andrzej Adamek (trener Asseco Prokomu Gdynia): Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa, tak jak z każdego. To dzisiejsze było troszeczkę ważniejsze, bo gwarantuje pierwsze miejsce przed fazą play-off. Mecz bardzo emocjonujący, mógł się podobać. Dużo walki, 16 ofensywnych zbiórek po stronie Trefla, 15 po naszej stronie. Była i walka w obronie i celne rzuty i parę szybkich kontrataków.

Łukasz Seweryn (zawodnik Asseco Prokomu Gdynia): Cieszymy się z tego zwycięstwa. Jest dla nas niezwykle cenne. Gratulujemy na pewno walki drużynie przeciwnej. Kibicom mecz się na pewno bardzo podobał, bo było emocjonująco do samego końca. Popełniliśmy w drugiej połowie proste błędy, które spowodowały, że straciliśmy naszą przewagę.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×