O ostatnim spotkaniu podopieczni Wojciecha Wieczorka chcą jak najszybciej zapomnieć. Byli faworytem w starciu z Jeziorem Tarnobrzeg, a z parkietu schodzili pokonani, mimo że w ekipie rywali w samej końcówce grali niedoświadczeni na ligowych parkietach - Kamil Karliński, Wiktor Rycerz, czy Dawid Morawiec.
[ad=rectangle]
- Co tu dużo mówić, w meczu z Jeziorem daliśmy ogromną plamę i chciałbym się dołączyć do przeprosin Davida Weavera, tak jak i cała nasza drużyna. Na pewno ciężko będzie zapomnieć o tym spotkaniu, ale musimy zrehabilitować się w kolejnym - zauważa Marcin Piechowicz, rozgrywający MKS Dąbrowa Górnicza.
W sobotę dąbrowian czeka jednak trudne starcie na wyjeździe z Polfarmexem Kutno. - Na zespole z Kutna już wiele drużyn "połamało sobie zęby", dlatego czeka nas trudne spotkanie. Oczywiście będziemy walczyć, postaramy się zaprezentować lepszą koszykówkę niż w poprzednim meczu - komentuje Piechowicz.
Goście do tego meczu przystąpią z chęcią zrehabilitowania się za ostatni fatalny występ. Uda im się zmazać plamę? - Kutno zdecydowanie myśli o grze w fazie play-off, ostatnio wzmocniło się dwoma dobrymi zawodnikami, a więc chcą wcielić ten plan w życie. Wydaje mi się, że oni muszą i… my też musimy, gdyż należy zmyć z siebie koszmarną porażkę z ekipą z Tarnobrzega - ocenia zawodnik.