Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Stelmet Enea BC Zielona Góra po raz piąty z rzędu. MKS Dąbrowa Górnicza walczył, Artis szalał na jednej nodze

Stelmet Enea BC Zielona Góra nie przestaje zwyciężać. W środę w Dąbrowie Górniczej podopieczni Żana Tabaka wygrali z MKS-em 97:81. Gospodarze mieli swoje problemy, bowiem w trzeciej minucie staw skokowy podkręcił Dominic Artis.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
na zdjęciu: koszykarze Stelmetu Enea BC Zielona Góra WP SportoweFakty / na zdjęciu: koszykarze Stelmetu Enea BC Zielona Góra

Stelmet Enea BC w Dąbrowie Górniczej zagrał jedną bardzo dobrą kwartę - trzecią - i to wystarczyło. MKS w ostatniej ćwiartce gonił, trafiał na bardzo dobrej skuteczności z dystansu, ale faworyt zdołał wykorzystać swoje przewagi.

25 asyst i 53 procent skuteczności rzutów z gry. Pod koszem rządził Ivica Radić, a na obwodzie Ludvig Hakanson. Pierwszy miał 8/11 z gry, drugi do 16 "oczek" dołożył 8 asyst.

Michał Dukowicz, trener gospodarzy, miał duży problem, bowiem już na początku spotkania kontuzji stawu skokowego doznał Dominic Artis. Ten w drugiej połowie wrócił do gry i zdążył jeszcze trafić pięć "trójek"... przy sześciu próbach.

Zobacz także. EBL. Oficjalnie. Jacek Winnicki trenerem PGE Spójni Stargard

Uraz Artisa paradoksalnie dobrze wpłynął na jego kolegów, którzy w pierwszej kwarcie grali znakomicie. Nie do zatrzymania był Robert Johnson, "wejście smoka" z ławki zaliczył Filip Put i MKS prowadził 27:20.

Od drugiej kwarty to jednak goście przejęli mecz. Pod koszem nie do zatrzymania był Radić, który wykorzystywał pod koszem wszystko. Dodatkowo z  obwodu trafiali Hakanson i Łukasz Koszarek. Stelmet odrobił straty i wyszedł nawet na prowadzenie 48:40.

Po przerwie ekipa Żan Tabak poszła za ciosem. Dąbrowianie zaczęli grać nieco zbyt indywidualnie, z kolei goście w ataku grali doskonale. Dzielili się piłką, szukali przewag i swobodnie budowali przewagę, która po trzech kwartach wynosiła już 20 punktów.

MKS nie zamierzał się jednak poddać. "Kulawy" Artis trafiał seryjnie z dystansu, przebudził się Bryce Douvier, a i obrona zaczęła funkcjonować lepiej. Efekt był taki, że trzy minuty przed końcem ekipa Michała Dukowicza przegrywała już tylko 79:86.

Stelmet końcówkę zagrał jednak doskonale, rozgrywając dwójkowe akcje wykańczane przez wysokich z czystych pozycji. Ostatecznie goście wygrali 97:81 i mogli cieszyć się z piątego z rzędu triumfu - tym razem jednak bez "setki".

Zobacz także. Liga Mistrzów. Anwil Włocławek z drugim zwycięstwem! Ważny triumf w Hali Mistrzów

MKS Dąbrowa Górnicza - Stelmet Enea BC Zielona Góra 81:97 (27:20, 18:28, 12:29, 24:20)

MKS: Robert Johnson 23 (11 zb), Dominic Artis 17, Bryce Douvier 15, Filip Put 13, Tavarius Shine 5, Jakub Kobel 4, Michael Fraser 4, Marek Piechowicz 0, Iwan Wasyl 0, Darrell Harris 0, Radosław Chorab 0.

Stelmet Enea BC: Ivica Radić 20, Ludvig Hakanson 16, Marcel Ponitka 12, Drew Gordon 11, Tony Meier 10, Jarosław Zykowski 10, Przemysław Zamojski 8, Łukasz Koszarek 6, Joe Thomasson 4.

Energa Basket Liga 2019/2020

# Drużyna M Pkt Z P + -
1 Polski Cukier Toruń 11 21 10 1 980 832
2 Stelmet Enea BC Zielona Góra 11 20 9 2 1044 886
3 Start Lublin 10 18 8 2 834 801
4 Trefl Sopot 11 18 7 4 899 903
5 Anwil Włocławek 10 17 7 3 970 860
6 Asseco Arka Gdynia 10 16 6 4 782 743
7 HydroTruck Radom 10 16 6 4 808 841
8 King Szczecin 10 15 5 5 865 859
9 BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 10 14 4 6 779 792
10 Enea Astoria Bydgoszcz 10 14 4 6 872 894
11 PGE Spójnia Stargard 10 14 4 6 764 788
12 GTK Gliwice 11 14 3 8 930 990
13 MKS Dąbrowa Górnicza 10 14 4 6 868 966
14 WKS Śląsk Wrocław 10 13 3 7 849 867
15 Legia Warszawa 11 13 2 9 847 944
16 Polpharma Starogard Gdański 11 12 1 10 887 1012


ZOBACZ WIDEO: Stacja Tokio #2: Historyczny wynik koszykarzy. Cezary Trybański zdradza przyczyny sukcesu

Czy Stelmet Enea BC to drużyna na medal w sezonie 2019/2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (9):

  • Jarek Sliwa Zgłoś komentarz
    a tak na marginesie zastanawie mnie jedno , tz rozwój młodych zawodników. W ubiegłym roku Kobel był objawieniem sezonu , teraz po zatrudnieniu rozgrywających , niestety przestał być już
    Czytaj całość
    talentem. Taka polska mentalność , dawać innym zarobić a rozwój naszych rodzimych chłopaków mieć głęboko w dooopie. Ale cóż przepisy przepisami a życie swoje. Zobaczymy kiedy nastepny raz na MŚ pojedziemy.
    • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
      Dziwne, że asfodel nie pisze jeszcze, że skoro my wygraliśmy z MKSem różnicą 16 punktów a przecież toruń nas "zlał" (bo według tego pośmiewiska 10 pkt to lanie) to toruń
      Czytaj całość
      by z MKSem teraz wygrał różnicą 58 punktów, także Dąbrowianie miejcie się na baczności :D
      • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
        Fajny meczyk choć były zastoje obu drużyn, że patrzyć się na to nie dało. Na szczęście trwało to niedługo. MKSowi zabrakło troche chłodnej głowy. Wiele akcji na hura i zapłacili
        Czytaj całość
        za to przegraną. Zastanawia mnie jedno - na jakiej podstawie Pan Romański i Pan Kaczmarczyk twierdzą, że Artis "grał z kontuzją z wielkim grymasem bólu"? Owszem, poszedł do szatni w pierwszej połowie. Ale na drugą wyszedł, biegał normalnie a na twarzy wcale nie było bólu tylko determinacja. To oznacza, że uraz był niegroźny lub wyjdzie dopiero jutro jak adrenalina opadnie. Co nie zmienia faktu, że gdyby w pierwszej połowie miał skuteczność tak jak w drugiej to Stelmetowi mogłoby się zrobić ciepło. Szkoda, że Tabak nie rozrysował ostatniej akcji jak było 8 sek na próbę rzutu za 3, żeby zrobić 100 pkt tylko Thomasson nie wiedział co ma z piłką zrobić ale nie można mieć wszystkiego :) Teraz do Rosji i oby mecz w kontakcie! Pozdro i do zobaczenia w sobotę!
        • Ździmir Zgłoś komentarz
          Cieszy wygrana, ale rywal mocno się postawił. Wylać chłopakom kubeł zimnej wody na głowy, zanim zrobi to któryś z rywali w PLK. Zmontowaliśmy drużynę za drobne, a na boisku zachowują
          Czytaj całość
          się momentami, jak gwiazdy za miliony papieru. Tylko zespołem i pełną koncentracją jesteśmy w stanie ugrać jakieś profity. Co do tej pory wychodzi.
          • KATO-COFNIJCIE ZMIANY Zgłoś komentarz
            Był moment, ze zadrżałem...Jednak Dabrowa ma grajków z ułożoną fantastycznie reka...Do tego chyba lekki bład Tabaka w skladzie na koncówke. Poza tym wyraźnie to nie był dzień Zamoja.
            Czytaj całość
            Znowu walił jak cegłą, nawet osobiste...No ale Zastal to druzyna a MKS indywidualisci, chociaz malo brakowalo gdyby jeszcze przez chwile utrzymali skutecznośc...
            • Hannah Zgłoś komentarz
              Jest dobrze. Nie mogę za bardzo napisać o zmianie mentalnej bo zasadniczo zostało tylko dwóch zawodników ze starego składu. Ale to co jest ważne to to że wygrywamy głową. Widać że im
              Czytaj całość
              się chce! Tu ukłony dla Szefa Tabaka! Jest dobrze!! Gratulacje.
              • -ABC- Zgłoś komentarz
                Dziwny mecz...no ale gra się tak jak przeciwnik pozwala a pozwolił w drugiej i trzeciej kwarcie i zwycięstwo jedzie do Zielonej... długo nasi wchodzili w mecz i słabo to wyglądało...potem
                Czytaj całość
                był świetny radosny Stelmet...a o połowie 4 kwarty to chciałbym zapomnieć...20 oczek przewagi roztrwonić do 7??...dobrze że się w końcówce pozbierali....mecz trwa 40 minut panowie a nie 30...to trzeba im wpajać bo to drugi taki mecz z rzędu gdy nie trzymają koncentracji....mimo wszystko gratulacje
                • L Zgłoś komentarz
                  Jedną? A wygrana 2 kwarty 18:28 to słaba kwarta? To ja życzę Zastalowi tylko takich słabych kwart jak ta 2 :D
                  • fazzzi Zgłoś komentarz
                    Jak mi Hakansson rzuca za cztery pkt to jestem cały Bon Jovi;) Dziki zaczęły jeszcze bardziej eco w tym minimalistycznym znaczeniu. Wolne (tym razem), niedokładne, niecelne, nie nasz
                    Czytaj całość
                    difens... złożyło się to na słabe otwarcie. Kobel mógł sobie pograć ze swoim idolem Koszarem (młodzieńcze fascynacje). B. podoba misie czucie kosza przez Radića... i to on robi różnicę o dziwo. Graty Dziki bo powoli stajecie w roli faworyta... i musicie temu podołać. Piąta kolejna zwycięska potyczka chcąc nie chcąc ustawia was w tej roli. Postulowałem byśmy się nie szarpali nadmiernie gdy nie ma takiej potrzeby... to ma być mądre eco. Nie był to ładny mecz... niemniej ciągle jesteśmy skuteczni mimo siermiężnego początku. MKS ma swoje perełki i dzięki nim był długo w grze. Jednak jakość po stronie Stelmetu przeważyła. No i jak Dziki grajo... no jak?... no może i dobrze;) Setka z mocno wklęsłym meniskiem... takie wyzwanie;) Dzisiaj nie pękła... dla mnie nie musi. Cieszy, że i wyjazd potrafimy skutecznie obsłużyć... ZAAASTAL!!!
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×