Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA. Antetokounmpo dał show! Raptors zdemolowali Warriors

Giannis Antetokounmpo spisał się świetnie, a jego Milwaukee Bucks pokonali Portland Trail Blazers. W innym z meczów Toronto Raptors wręcz zdemolowali osłabionych Golden State Warriors.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Giannis Antetokounmpo (z lewej) PAP/EPA / TANNEN MAURY / Na zdjęciu: Giannis Antetokounmpo (z lewej)

Grek rzucił aż 47 punktów i zebrał 12 piłek, a przy tym wykorzystał 18 na 21 oddanych rzutów z pola (18/18 za dwa, 0/3 za trzy) oraz 11 na 13 wolnych. Giannis Antetokounmpo w piątkowym spotkaniu przeciwko Portland Trail Blazers dał prawdziwy popis swoich możliwości i poprowadził Milwaukee Bucks do zwycięstwa 127:109. 

- Staram się być po prostu agresywny i stwarzać zagrożenie na parkiecie. Dziś był jeden z tych wieczorów, kiedy dobrze spisywałem się w pomalowanej strefie - komentował w rozmowie z mediami dwukrotny MVP.

Wtórowali mu Jrue Holiday, zdobywca 22 "oczek" i dziesięciu asyst oraz Khris Middleton, który zaaplikował rywalom 20 punktów i oprócz siedmiu zbiórek, rozdał też osiem kluczowych podań. Drużyna z Wisconsin odniosła drugi z rzędu, a w sumie 31. triumf w sezonie 2020/2021.

Gospodarzom z Portland na nic zdały się 32 punkty Damiana Lillarda. Gwiazdor Blazers trafił 10 na 19 oddanych prób, w tym 5 na 10 za trzy. Bilans 29-19 umiejscawia ich aktualnie na szóstym miejscu w Konferencji Zachodniej.

Toronto Raptors roznieśli Golden State Warriors różnicą aż... 53 punktów. Drużyna z San Francisco trafiła tylko 33-proc. rzutów z gry i popełniła aż 21 strat. Lider Warriors, Stephen Curry nie wystąpił w tym spotkaniu, ale rozmiary ich porażki wciąż pozostają szokujące.

Pascal Siakam sprawił sobie miły prezent na 27. urodziny, bo w trzy kwarty rzucił dla "Dinozaurów" 36 punktów, a 24 "oczka" wywalczył Gary Trent. Raptors odnieśli dopiero 19. zwycięstwo w trwających rozgrywkach.

New York Knicks nie sprostali Dallas Mavericks, u których 26 punktów, osiem zbiórek oraz siedem asyst zapisał przy swoim nazwisku Luka Doncić. Knicks we znaki wdali się też ich byli reprezentanci, Kristaps Porzingis i Tim Hardaway Junior. Teksańczycy triumfowali 99:86.

Los Angeles Lakers bez kontuzjowanych Anthony'ego Davisa, LeBrona Jamesa i Andre Drummonda pokonali na wyjeździe Sacramento Kings 115:94. Błyszczał Kyle Kuzma, który zaaplikował rywalom 30 "oczek". - To było prawdopodobnie nasze najlepsze spotkanie, gdy jesteśmy osłabieni brakiem naszych liderów - przyznał później skrzydłowy. - Robiliśmy właściwe rzeczy przez pełne 48 minut - zakończył Kuzma.

Wyniki:

Toronto Raptors - Golden State Warriors 130:77 (27:26, 35:16, 46:14, 22:21)
(Siakam 36, Trent Jr. 24, Anunoby 21 - Wiggins 15, Poole 10, Mannion 10)

Boston Celtics - Houston Rockets 118:102 (33:25, 19:19, 30:26, 36:32)
(Tatum 26, Brown 22, Williams 20 - Wood 19, Bradley 15, Porter Jr. 12)

New York Knicks - Dallas Mavericks 86:99 (25:22, 21:27, 23:23, 17:27)
(Burks 20, Randle 14, Bullock 13 - Doncić 26, Brunson 15, Hardaway Jr. 14, Porzingis 14)

Memphis Grizzlies - Minnesota Timberwolves 120:108 (30:28, 38:38, 24:18, 28:24)
(Valanciunas 19, Allen 15, Melton 14 - Towns 30, Edwards 22, Reid 18)

Indiana Pacers - Charlotte Hornets 97:114 (24:28, 25:32, 27:24, 21:30)
(LeVert 16, McDermott 13, McConnell 12, Holiday 12 - Bridges 23, Zeller 17, Rozier 15)

New Orleans Pelicans - Atlanta Hawks 103:126 (34:28, 20:27, 25:39, 24:32)
(Lewis Jr. 21, Bledsoe 14, Hayes 12, Alexander-Walker 12 - Bogdanović 26, Huerter 24, Williams 19)

Utah Jazz - Chicago Bulls 113:106 (26:25, 32:24, 30:24, 25:33)
(Mitchell 26, Gobert 19, Clarkson 19 - Young 25, LaVine 23, Vucevic 16)

Phoenix Suns - Oklahoma City Thunder 140:103 (43:13, 30:37, 30:26, 37:27)
(Booker 32, Bridges 17, Paul 17, Johnson 17 - Maledon 33, Pokusevski 20, Jackson 15)

Portland Trail Blazers - Milwaukee Bucks 109:127 (21:34, 32:26, 20:37, 36:30)
(Lillard 32, McCollum 18, Covington 18, Powell 12 - Antetokounmpo 47, Holiday 22, Middleton 20)

Sacramento Kings - Los Angeles Lakers 94:115 (27:29, 26:36, 23:26, 18:24)
(Barnes 26, Wright 13, Fox 12 - Kuzma 30, Schroder 17, Horton-Tucker 15)

Czytaj także: Szok w Ostrowie! Odrodzenie Pszczółki Startu i 1-1 w serii!
GTK Gliwice wielkim rozczarowaniem. Los niemieckiego trenera przesądzony
 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Lindsay Vonn zachwyca formą w bikini

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×