KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Koszmar mistrza, znów to samo! Igor Milicić nie przebiera w słowach

Aż trudno uwierzyć w to, że zespół mistrza Polski ani razu nie wygrał drugiej połowy w tym sezonie! Ostrowianie po czterech meczach mają dwa zwycięstwa. Igor Milicić krytykuje zespół!

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Igor Milicić Materiały prasowe / Rafał Jakubowicz / materiały prasowe Arged BM Stali / Na zdjęciu: Igor Milicić
- Po raz kolejny w tym sezonie zagraliśmy fatalnie w drugiej połowie - nie ukrywa Damian Kulig, podkoszowy Arged BM Stali. Ostrowianie jak na razie pokazują dwie twarze w sezonie 2021/2022. Są momenty, w których potrafią zdominować rywali, grać szybką i efektywną koszykówkę, budować sporą przewagę. To może się podobać.

Sęk w tym, że później - poprzez dużą liczbę błędów po obu stronach parkietu - w mgnieniu oka rywale doganiają "Stalówkę" i sami przejmują kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.

Aż trudno uwierzyć w to, że ostrowianie na pięć rozegranych meczów ani razu nie wygrali drugiej połowy w tym sezonie! Zaskakujący jest fakt, że mistrzowie Polski tak łatwo dają się zdominować rywalom.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bijatyka na ostro. To miał być spokojny mecz

Jak to możliwe?!


W Superpucharze ostrowianie przegrali z Enea Zastalem BC 37:48, później w PLK ze Śląskiem 37:38, z Enea Astorią 33:41 i z Anwilem 32:42! Podobny obrazek oglądaliśmy podczas występu podopiecznych Igora Milicicia na terenie beniaminka Energa Basket Ligi.

Pod koniec drugiej kwarty ostrowianie prowadzili nawet różnicą 12 punktów, grając w miarę poukładaną i ułożoną koszykówkę. Mieli wszystko w swoich rękach, by spokojnie kontrolować wydarzenia po przerwie. Mieli przede wszystkim wiedzę, że słupszczanie są znani w PLK z tego, że nigdy się nie poddają i walczą o korzystny wynik do samego końca.

Mistrzowie Polski zlekceważyli to i... przekonali się o sile Czarnych na własnej skórze! Nasuwa się pytanie - czy sami są sobie winni czy to efekt piorunującej gry beniaminka PLK? - To my zagraliśmy źle, ale szacunek dla Czarnych, którzy zagrali najlepszy mecz w tym sezonie. To nas jednak nie usprawiedliwia - mówi wprost Igor Milicić, który wskazuje jeden ważny element słabości zespołu: obrona. Jej w drugiej połowie - po raz kolejny - po prostu nie było. Przestała funkcjonować.

- W drugiej połowie przestaliśmy grać swoją koszykówkę, pozwoliliśmy się zdominować rywalom. Słabo to wygląda i przez to przegrywamy kolejne spotkanie w PLK - narzeka środkowy Arged BM Stali.

Losy meczu w Słupsku rozstrzygały się na początku czwartej odsłony, kiedy Grupa Sierleccy Czarni zanotowali zryw 15:2. Mistrzom Polski znów przydarzył się przestój, jak podczas ich poprzedniego spotkania ligowego z Anwilem (stracone 15 punktów z rzędu). Miejscowi od stanu 61:64 doprowadzili do wyniku 76:66 na niespełna pięć minut przed końcową syreną i nie oddali już inicjatywy nawet na moment.

"Brakuje nam zadziorstwa"


- W pierwszej kwarcie graliśmy w obronie konsekwentnie, wyglądało to przyzwoicie, później przestaliśmy istnieć! Nie było nas w defensywie. A od tego wszystko się zaczyna w koszykówce. Spójrzmy na statystyki - mamy 43-procentową skuteczność w rzutach za 3, 54-procentową za 2 i 90-procentową za 1. Musisz wygrać mecz, jeśli masz takie "cyferki". A my tymczasem przegrywamy, aż trudno w to uwierzyć - komentuje trener Igor Milicić, który nie przebiera w słowach po kolejnej porażce w tym sezonie. Jest załamany, że jego zespół popełnił aż 18 strat.

- To nie są straty wymuszone. One wynikają z naszych błędów, niedokładności. Przestajemy grać naszą koszykówkę, nie dzielimy się piłką. Zaczynamy grać indywidualnie. Musimy przemyśleć sprawę, dokonać korekt, by ta drużyna zaczęła oddychać wygranymi. Brakuje energii, chęci, takiego zadziorstwa! Mamy tylko cztery zbiórki w ataku, przy 13 rywali. A przecież to my jesteśmy bardziej fizyczną drużyną - przyznaje szkoleniowiec "Stalówki".

- Jest bardzo dużo materiału do analizy. Trenujemy dobrze, mocno, ale jak na razie nie możemy tego przełożyć na mecz. Musimy to zmienić, bo to tak nie może wyglądać - przyznaje z kolei Damian Kulig.

Lekiem na problemy Stali ma być Kobi Simmons, nowy rozgrywający, który ma na swoim koncie 33 występy w lidze NBA - 32 mecze rozegrał w barwach Memphis Grizzlies w sezonie 2017/2018, zdobywając 6,1 punktu, 1,6 zbiórki oraz 2,1 asysty w średnio 20 minut spędzane na parkiecie, a 12 razy pojawił się nawet w wyjściowej piątce zespołu. To on ma być tym graczem, który doda jakości ostrowskiej drużynie. W niedzielnym spotkaniu Grek Evangelos Mantzaris w 20 minut nie zdobył żadnego punktu (4 asysty), z kolei James Florence miał 6 pkt i 7 asyst w 25 minut.

W czwartek ostrowianie na własnym boisku zagrają z Kingiem Szczecin. Już na początku nowego miesiąca "Stalówkę" czeka natomiast pierwsze spotkanie w ramach koszykarskiej Ligi Mistrzów - 6 października w Hiszpanii rywalem żółto-niebieskich będzie zespół BAXI Manresa.




Zobacz także:
Kamil Chanas: koszykarz-dziennikarz. Marzy o rozmowie z Griszczukiem [WYWIAD]
Arkadiusz Lewandowski, prezes Anwilu: Kryzys z całą pewnością jest już za nami
Trenował kiedyś Milicicia. Mówi nam, że kilka lat czekał na PLK! [WYWIAD]
Łukasz Wiśniewski: trener-komentator. Nam mówi o kulisach zakończenia kariery. Złoto? Dla Stali! [WYWIAD]

Czy Arged BM Stal potrzebuje większych zmian w składzie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • prawus Zgłoś komentarz
    Po raz kolejny wyszła stara prawda ze gwiazdy i zardzewiałe cv nie grają !! Anwil chyba najbardziej boleśnie poznał konsekwencje tego typu wyborów . Spasiony MC Morre , przewracajacy się
    Czytaj całość
    o własne nogi Green , beznadziejny Bussey , i wczesniej jeszcze kilka innych gwiazd pozyskanych za grubą kasę , i na zasadzie starych cv , czy zdjęć z plaży z przed 10 lat doprowadziło do utraty wszystkich trofeuf , braku gry w europejskixh pucharach , pustej klubowej kasy , 13 miejsca w tabeli i otarcia się o spadek z ligi !! Trudno powiedzieć jak obcny zespół Anwilu czy Czarnych Słupsk bedzie wygladał dalej , ale jak do tej pory myslę że zbudowali oni zespoły za duzo mniejszą kasę , a teraz wystarczy spojrzeć na dotychczasowe wyniki , miejsce w tabeli , i odpowiedzieć sobie na pytanie co było lesze ? .. Teraz Stalówka ma dobrego ( drogiego ) trenera , równie kosztowych zawodników , tylko myslę ze za te wpakawane w to wszystko pieniadze , każdy Ostrowianin liczył na lepszy efekt .. Konkluzja więc narzuca się sama , ze moze warto poprawić scauting , nie koniecznie kierować się kilku sekundowymi klipami od agentów , a lepiej samemu przygladać się realnym wartosciom poszczególnych graczy , za nim podejmie się decyzję ..
    • Gabriel G Zgłoś komentarz
      Co się dzieje, co się dzieje, nie rozumiem, nie rozumiem - tyle trener. To może ja podpowiem. Zespół jest zle przygotowany fizycznie i zdycha w drugiej połowie. A jak zdycha to nie broni i
      Czytaj całość
      popełnia dużą ilość strat. W sumie dość proste. Nie widziałem w tym sezonie Stali ale z opisu gry wygląda bardziej na przetrenowanie a nie niedotrenowanie tej ekipy. Za dużo dostali w tyłek i nie maja ani zdrowia na cały mecz ani świeżości. Wszystko.
      • Gabriel G Zgłoś komentarz
        Co się dzieje, co się dzieje, nie rozumiem, nie rozumiem - tyle trener. To może ja podpowiem. Zespół jest zle przygotowany fizycznie i zdycha w drugiej połowie. A jak zdycha to nie broni i
        Czytaj całość
        popełnia dużą ilość strat. W sumie dość proste. Nie widziałem w tym sezonie Stali ale z opisu gry wygląda bardziej na przetrenowanie a nie niedotrenowanie tej ekipy. Za dużo dostali w tyłek i nie maja ani zdrowia na cały mecz ani świeżości. Wszystko.
        • ABC- prawdziwy Zgłoś komentarz
          Jak ktoś kto ma w CV występy w NBA (fakt ogony grywał) przyjeżdża do PLK a wcześniej nawet nie wiedział gdzie Polska leży i myślał że tu białe niedźwiedzie grasują po ulicach i gra
          Czytaj całość
          za miskę ryżu to KAŻDEMU bez wyjątku prezesowi powinna się w mózgownicy zapalić czerwona lampka alarmowa... Gdyby był dobry grałby w NBA lub G-league i zarabiał prawdziwe pieniądze...a jeśli wybrałby Europę to Hiszpanię Rosję lub Włochy... dokładnie w tej kolejności
          • 12345 Zgłoś komentarz
            Po kiego grzyba sprowadzaliście przepłaconego emeryta Mantazarisa? W Ostrowie są potrzebni zawodnicy głodni gry, młodzi, pełni energii, a nie tłuste koty!
            • husariusz Zgłoś komentarz
              Jakie mistrzostwo taka i kontynuacja!
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×