Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Co dalej ze współpracą InStat z PZKosz?

- To bardzo osobista sprawa dla naszej firmy - mówi nam Sarthak Sahai, dyrektor sprzedaży InStat TV. Firmy byłego rosyjskiego dziennikarza, która od kilku miesięcy współpracuje z Polskiem Związkiem Koszykówki.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Radosław Piesiewicz WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: Radosław Piesiewicz
We wrześniu 2021 roku PZKosz poinformował o podpisaniu dwuletniej umowy z firmą InStat, która na jej podstawie zyskała prawa do transmitowania meczów Energa Basket Ligi Kobiet i Suzuki 1 Ligi Mężczyzn.

Założycielem owej firmy i jej  właścicielem jest Rosjanin Aleksandr Ivansky. Nic więc dziwnego, że w obecnej sytuacji wojny w Ukrainie, którą rozpoczął Władimir Putin, temat zrobił się nagle bardzo "gorący".

Rozpoczęły się pytania i naciski, kiedy umowa zostanie zerwana bądź rozwiązana. Radosław Piesiewicz prezes PZKosz przyznał, że rozmowy trwają, ale...

ZOBACZ WIDEO: Poruszające sceny z kijowskiego metra. Ukraińców odwiedził mer miasta

- To umowa handlowa i nie da się wszystkiego zrobić z dnia na dzień tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Życie nie jest takie proste, trzeba negocjować - przyznał w "Magazynie Koszykarskim" emitowanym na antenie Polsat Sport.

Co więcej, wcześniej członek zarządu PZKosz Marcin Korpolewski przyznał w rozmowie z WP SportoweFakty, że centrala i tak nie jest zadowolona ze współpracy, a wojna nie jest jedynym powodem rozmów o rozstaniu.

Co na to InStat?


Piesiewicz przyznał też, że negocjacje nt. rozwiązania umowy zostały rozpoczęte. Związek chciałby, aby obie strony dogadały się i obyło się bez żadnych sankcji, tylko "za porozumieniem stron".

Jak na wszystko reaguje sama firma? Głos w sprawie zabrał Sarthak Sahai, dyrektor sprzedaży InStat TV. Ten przyznaje, że firma... nadal pracuje nad rozwojem, żeby usługa była jak najlepszej jakości. - Liga i InStat mają bardzo dobry kanał komunikacji. Jest ciągła analiza wyników, aby zapewnić jak najlepszy odbiór. My dziękujemy lidze za zaufanie, jakim nas obdarzyła - mówi.

- Faktycznie napotkaliśmy pewne problemy, które choć niefortunne, nie są rzadkością w początkowych etapach każdego nowego projektu. Kilka rzeczy zawsze trzeba przetestować, dostosować i zoptymalizować. My właśnie to robimy - dodaje.

W skrócie: firma InStat nadal realizuje umowę, która została podpisana we wrześniu 2021 roku. Nie zmienia tego fakt, że w ostatnim czasie wszystkie mecze zostały pokazywane nie tylko na platformie firmy, ale również na YouTube.

- Tak, InStatTV nadal odpowiada za to, co zostało nam zlecone - wyjaśnia Sahai. - Cały zespół, w tym zespół w Polsce, dokłada wszelkich starań, aby kibice mogli łatwiej oglądać i cieszyć się meczami. Właśnie dlatego są dostępne na YouTube. Wierzymy, że udostępnienie ich za darmo pomoże zwiększyć popularność ligi - komentuje.

Dodaje też, że jest to rozwiązanie "bardziej okresowe niż tylko tymczasowe".

- Staramy się wysłuchiwać potrzeb naszych abonentów. Podczas startu projektu napotkaliśmy kilka trudności i przeszliśmy długą drogę. Jesteśmy przekonani, że dzięki zaangażowaniu i wsparciu naszych partnerów w Polsce będziemy mogli stale się doskonalić - dodaje jeden z dyrektorów InStat TV.

Jakie stanowisko wobec wojny w Ukrainie?


Decyzja prezydenta Putina o rozpoczęciu wojny w Ukrainie sprawiła, że niemal cały świat odwrócił się od Rosji. Mało kto decyduje się na przedłużenie umów z rosyjskimi firmami, większość największych koncernów wycofuje się również z tego kraju. Jak na to wszystko reaguje przedstawiciel firmy InStat?

- Nasza firma ma legalną siedzibę w Irlandii. Ponadto większość klientów, których obsługujemy, zawiera z nami umowy za pośrednictwem właśnie tej siedziby - tłumaczy Sahai.

- InStat to firma będąca własnością założyciela. Została ona uruchomiona bez pomocy zewnętrznej, a obecnie jest finansowana z zysków. InStat nigdy nie szukał żadnego kapitału zewnętrznego: ani od inwestorów w Rosji, ani z innych krajów - dodaje.

Jak informowaliśmy na początku materiału, założycielem firmy jest Aleksandr Ivansky. To były dziennikarz, obywatel Rosji, który obecnie przebywa w Pensylwanii w USA. Dyrektorem operacyjnym jest z kolei Alexander Kozlov, który od 2018 roku przebywa w Irlandii. - Obaj nie są związani z rosyjskim rządem czy rosyjskimi urzędnikami państwowymi - tłumaczy Sahai.

- InStat to firma globalna, mająca klientów na całym świecie. Zatrudnia pracowników w 49 krajach, w tym w Rosji i Ukrainie. Podobnie jak inne międzynarodowe firmy, w obecnej sytuacji aktywnie likwidujemy naszą obecność pracowników w Rosji - dodaje.

- Żeby było jasne. My, podobnie jak większość świata, jesteśmy zdecydowanie przeciwni temu konfliktowi i w imieniu naszych rodzin, pracowników i klientów błagamy o natychmiastowe powstrzymanie rozlewu krwi - kontynuuje.

Firma zatrudnia w Ukrainie 42 osoby. Niemal drugie tyle w innych krajach. - Nasz dział HR nieustannie pracuje, aby pomóc rodzinom naszych pracowników w Ukrainie - przyznaje Sahai. Co ciekawe, dyrektor HT Alla Kiryacheva, który pochodzi z Charkowa, a to miasto zostało przez Rosjan niemal zrównane z ziemią.

- To bardzo osobista sprawa dla naszej firmy - zakończył Sahai.

Zobacz także:
PZKosz musi się tłumaczyć. "Nie zerwiemy umowy, bo przez to firma nie straci"
Uciekł przez wojnę. Teraz będzie gwiazdą w Polsce?

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy PZKosz powinien zerwać umowęz InStat nawet kosztem wypłaty odszkodowania?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×