WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
Belgia
4' Thomas Meunier 82' Eden Hazard 90+3' Axel Witsel
Anglia
52' John Stones 78' Harry Maguire
2:0

Belgia zasłużenie trzecią drużyną świata. Powinno skończyć się nawet bardziej okazałym zwycięstwem. Bardzo słaby mecz Anglików. 

Żółtą kartkę otrzymał Axel Witsel.

Belgowie mogli jeszcze pognębić Anglików. Delph wybił jednak dośrodkowanie De Bruyne. 

Doliczone trzy minuty. 

Tempo spacerowe, czasem nagle urwie się De Bruyne albo Hazard. I tak od drugiej bramki. 

Anglicy już nie wierzą. Szczerze mówiąc, nie dziwimy się im. Belgowie wygrywają na zaciągniętym hamulcu. 

Trzecia bramka wisiała w powietrzu. Hazard przebiegł sam dobre 40 metrów, wypatrzył wolnego De Bruyne. Stones bez oporów - albo urwie nogę, albo trafi w piłkę. Trafił. 

Anglia. Schodzi: Ruben Loftus-Cheek. Wchodzi: Dele Alli.

Gol! Strzelił Eden Hazard. Asystował mu Kevin De Bruyne.

Kolejna kontra, idealne podanie De Bruyne i Hazard nie mógł zmarnować takiej okazji. Dziękuję, dobranoc, po meczu.  

A Belgowie ciągle czyhają na kontry. 

Rashford najpierw łatwo uderzył w Courtois, teraz fatalnie wrzucił. 

Ależ akcja Belgów! Kilka podań w kontrze, przerzut na prawą stronę i bomba Meuniera. Pickford kapitalnie to odbił. 

Belgia. Schodzi: Youri Tielemans. Wchodzi: Mousa Dembele.

Żółtą kartkę otrzymał Harry Maguire. Za protesty.

Mertens zastąpił Lukaku, a gra jak rosły napastnik, czytaj - niewiele mu wychodzi. Zepsuta kontra, strzał w buraki. 

Piłka szuka dziś Diera. Wstrzelenie Lingarda, piłka spadła na jego głowę, ale uderzył minimalnie obok słupka. Anglicy coraz bliżej. 

Kompany naprawił błąd. Uprzedził Maguire'a w powietrzu. 

Marcus Rashford ostro potraktowany przez Kompany'ego. Dobra okazja, wolny z 25 metrów. 

Dier miał tyle miejsca, tyle czasu... czerwony dywan do bramki. Pomyłka Kompany'ego, sytuacja sam na sam, podcinka nad Courtois zmierzająca do bramki i wślizg Alderweirelda uratował Belgów. 

No to Courtois musiał pobrudzić bluzę, bodaj po raz pierwszy. Sygnalizowany strzał blisko środka bramki, nie dało się tego wpuścić. 

Z większą korzyścią dla Anglików wyszłoby zdjęcie Kane'a. Trzymał ręce w kieszeni i gwizdał pod nosem, gdy Loftus-Cheek dośrodkowywał z prawej strony. Zabrakło właśnie - o zgrozo - najlepszego snajpera turnieju.

Kolejne błyskawiczna kontra Belgów. Znowu wszędobylski Meunier wyprowadził akcję, Mertens dostał piłkę w narożniku pola karnego, ale nie zrozumiał się z De Bruyne i nie poszedł na zwrotną piłkę. 

Meunier dzisiaj jeden z lepszych na placu. Strzelił gola, a teraz wybił groźną wrzutkę Trippiera. 

Kompany próbował strzelać... piętą. Efektownie, ale zupełnie bez sensu w tej sytuacji, ściągnął piłkę lepiej ustawionym kolegom. 

Hazard po mistrzowsku rozegrał kontrę. Uwolnił się od obrońców, zagrał w tempo do Meuniera, ale Delph w ostatniej chwili powstrzymał go wślizgiem. 

Belgia. Schodzi: Romelu Lukaku. Wchodzi: Dries Mertens.

Żeby Courtois nie umarł z nudów, dośrodkowanie w jego ręce.

A tempo znowu siadło. 

Niesamowite, jak akcję zepsuł Lukaku. Wzorcowe podanie od De Bruyne, a snajper znowu przyjął tragicznie i po sytuacji sam na sam. 

Znowu aktywny Lingard. Vermaelen przyjął strzał na ciało. Anglicy wzięli się do roboty. 

Pierwsza od dawna groźna sytuacja Anglików. Lingard bez zastanowienia uderzył po wyrzucie z autu, Kane był bliski, żepy wepchnąć piłkę do siatki. 

Żółtą kartkę otrzymał John Stones. Za faul taktyczny. 

Courtois od razu rozpoczął kontrę po chwycie, Hazard ruszył sam i Stones musiał faulować.

Najlepsza centra Anglików dzisiaj. Verthongen w ostatniej chwili na rzut rożny, za plecami czaił się rywal gotowy do strzału.

Próbka umiejętności Hazarda. Belg pokręcił trzema obrońcami, na czwartym się zatrzymał. 

Belgowie chyba spodziewali się, że Jones nie potrafi dośrodkować, bo puścili go prawą stroną. Po chwili wrzutkę złapał Courtois. 

No brawo, Loftus Cheek wszedł w pole karne i musiał go wślizgiem powstrzymać Kompany. 

Zmiennicy na pozycjach, arbiter zagwizdał i jedziemy z drugą połową. 

Anglia. Schodzi: Raheem Sterling. Wchodzi: Marcus Rashford.

Anglia. Schodzi: Danny Rose. Wchodzi: Jesse Lingard.

Dobra, nie może być gorzej, czekamy na jakąkolwiek aktywność Anglików oprócz nucenia pod nosem "It's coming home".

Nie dziwimy się gwizdom w St. Petersburgu. O ile Belgów ogląda się naprawdę przyjemnie, to o Anglikach nie można napisać dosłownie NIC. Bo o koncertowo zmarnowanej okazji przez Kane'a, z szacunku dla przyszłego króla strzelców, wspominać za bardzo nie będziemy. 

Anglicy pracują nad tym, by zachęcić FIFA do wprowadzenia przepisu o grze pasywnej. Dramatycznie niskie tempo rozgrywania akcji, kłania się Polska - Japonia. A może i gorzej. 

Doliczone dwie minuty, efekt kontuzji Chadliego. 

Bardziej chce się Belgom. Albo inaczej, w ogóle się chce. Dwa dobre podania w pole karne, groźny, zablokowany strzał De Bruyne. 

A może Anglicy pozwalają wyrwanemu z ławki Vermaelenowi dogrzać się? 

Angielskie media i kibice raczej nie będą zadowoleni po tej połowie. Synowie Albionu na razie bardzo przeciętni, jakości w ich grze tyle, co mięsa w konserwie turystycznej. Niby da się zjeść, ale z utęsknieniem spoglądasz na frytki z majonezem. 

Trudno wyjaśnić, co teraz zrobili Anglicy. Nagle zatrzymali dobrze zapowiadającą się akcję. 

Belgia. Schodzi: Nacer Chadli. Wchodzi: Thomas Vermaelen.

Meunier jak przecinak, nie do doścignięcia przez 50 metrów. Kontrę kontynuował De Bruyne, wrzucił do Lukaku, ale za mocno. Tylko rożny. A teraz wymuszona zmiana. 

Proszę państwa, rzadka sprawa. Hazard przegrał drybling. Niestety, w tej akcji kontuzji mięśnia uda doznał Chadli, już zasygnalizowana zmiana. 

Wyglądało komicznie, nieporadnie, a mogło wpaść. Tielemans nie trafił czysto w piłkę, zapowiadał się kiks zamiast soczystego strzału z dystansu, a tu nagle piłka spadła pod nogi Alderweirelda. Obrońca z przewrotki (tak to można nazwać), minimalnie nad poprzeczką. 

 

Hazard zdenerwował się. Dostał piłkę od De Bruyne i wszedł w pole karne. Anglicy rozstąpili się, więc strzelił. Ofiarna interwencja Maguire'a uratowała zespół. 

Lukaku wziął Maguire'a na plecy, obrócił się z nim jak Bartosz Jurecki w najlepszych czasach. Sytuacja jednak miała miejsce w okolicy koła środkowego, po chwili wysiłek Lukaku zmarnował jeden z kolegów. 

Tielemans sprawdził wytrzymałość pośladków Jonesa. Potężny strzał z dystansu zatrzymany. Pobolało, ale już wszystki w poprządku. 

Rose niby biegł z piłką, a tan naprawdę myślał o wakacjach na Ibizie albo obiedzie w dobrej knajpie. Dał się ograć jak dziecko, Meunier popędził w pole karne i Anglicy mogą mu podziękować, że wrzucił do nikogo. 

Belgowie czają się na kontry. Anglicy wyraźnie męczą się w ataku pozycyjnym. O dziwo, wyglądają na zdziwionych, że tak to wygląda, jakby przysnęli na seansach filmowych z meczami rywala. 

To nie Harry Kane, to człowiek w jego koszulce. Niebywałe pudło przyszłego (?) króla strzelców MŚ 2018. Sterling idealnie dograł do Kane'a, a ten uderzył metr obok słupka. Nie dało się gorzej. 

Belgowie pokręcili się na połowie Anglików, ale nic z tego nie wyszło. Anglicy przy piłce. 

Typowy Harry Maguire. Wygrał pojedynek główkowy i strzelił, prosto w Courtois. A Kompany musi zachować czujność. 

A w pole karne Belgów wchodzę tak i zaprezentował. Ruben Loftus-Cheek zgubił trzech obrońców, dobiegłdo linii końcowej i chyba zabrakło koncepcji. Tylko rożny dla Anglików. 

Ohohoh, co teraz zrobił Delph. Taniec z piłką przed szesnastką, obrońcy dostali oczopląsu. Sterling chyba też, bo po chwili podał do nikogo. 

Panie Lukaku, tak pan korony nie zdobędzie. Wzorcowa akcja, Hazard do De Bruyne, prostopadłe podanie do Lukaku i klops. Przyjęcie piłki na dziesięć metrów do przodu, Belg z fazy grupowej wyszedłby sam na sam. 

Teraz Anglicy znacznie lepiej. Ruben Loftus-Cheek zgarnął dośrodkowanie, uderzył, niezbyt czysto, ale celnie. Courtois bez problemu. 

Odgryźli się Anglicy, choć nazwijmy to tak na zachętę. Bo strzał Delpha anemiczny, bez siły, pomysłu, rotacji. Courtois tylko się uśmiechnął. 

Wymiana piłki Hazarda z Tielemansem. Ten pierwszy chyba przesadził trochę z dryblingiem, poplątały mui się nogi pod polem karnym. 

Znakomicie Pickford! Kontra z niczego, rozkręcała się leniwie i wydawało się, że nic z niej nie będzie. Aż tu nagle De Bruyne chytrze uderzył. Piłka po rykoszecie mogła zaskoczyć angielskiego golkipera, w ostatniej chwili Pickford wyciągnął rękę. 

Mała drzemka belgijskich stoperów. Piłka wrzucona z wolnego minęła wszystkich, dobrze, że ocknął się Courtois. 

Co jak co, ale Belgom wychodza te kontry. Lukaku ruszył jak czołg T-34, rozpędzał się powoli, w końcu uciekł rywalom i odegrał do De Bruyne'a. Blondowłosego pomocnika poniosła fantazja, podanie piętą do nikogo. 

No to skończył się dzień dziecka, Anglicy ruszyli. Delph rozprowadził akcję, jedno, drugie dośrodkowanie, na razie bez efektu. Ale przynajmniej coś się ruszyło w ich grze. 

Anglicy oszołomieni - przez dwie minuty patrzyli jak Belgowie wymieniają piłki. 

Gol! Strzelił Thomas Meunier. Asystował mu Nacer Chadli. 

Naigrywaliśmy się z tempa spotkania, a tu psikus. Lukaku rozciągnął grę do lewej strony, Chadli wrzucił w punkt i Meunier wyprzedził Rose'a. Pickford bez szans. 

Trener Gareth Southgate poprawił tylko kamizelkę, co zobaczyli kibice, bo akurat na murawie nie dzieje się nic ciekawszego. 

Anglicy nie spieszą się do ataku. Badają nastawienie Belgów. 

Belgowie przy piłce. I już pierwsza strata, 35 sekund, zaskakująco szybko.

No to po brąz! 

Hymny odśpiewane, można grać. 

Obie drużyny spotkały się już w grupie - Belgowie wygrali z angielskimi rezerwami 1:0. 

Nasz człowiek jest już na miejscu. 

Belgowie grali już kiedyś o brąz - w 1986 roku po dobrym meczu przegrali z Francją 2:4. Zwycięzcę wyłoniła dogrywka. Anglikom niewiele zabrakło do trzeciego miejsca w 1990 roku, lepsi okazali się gospodarze, Włosi. 

Kontynuując temat zmian - w porównaniu do półfinalu w jedenastce Anglików pojawili się Danny RosePhil JonesFabian DelphEric Dier i najmłodszy z tego grona Ruben Loftus-Cheek.

No to rozgrzewka. 

Który zespół zdobędzie brąz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

W składzie Anglików znalazł się prawdopodobnie przyszły król strzelców turnieju, Harry Kane, którego występ nie był pewny. Teoretycznie może wyprzedzić go Belg Romelu Lukaku, tracący dwa gole. 

W składach sporo zmian - u Belgów na ławce usiadł m.in. Marouane FellainiGareth Southgate z kolei przeprowadził właściwie rewolucję - poza jedenastką Dele Alli i narzekający na urazy Jordan Henderson, Ashley Young oraz Kyle Walker.

Przedostatni mecz MŚ 2018, stawką brązowy medal. Belgowie grają o swój pierwszy krążek z mundialu, Anglicy o pierwsze od 1966 roku. 

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
    Dyscyplina Piłka nożna
    Rozgrywki Mundial 2018
    Lokalizacja Petersburg
    Grupa Mecz o 3. miejsce
    Stadion Stadion Kriestowskij w Sankt Petersburgu
    Sędzia Alireza Faghani
    Data i godzina 14 Lipca 2018, 16:00

    Zobacz również