Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Piłkarz 2. kolejki Lotto Ekstraklasy: estoński maestro znów dał koncert

Konstantin Vassiljev ma umiejętności, którymi wykracza daleko poza ramy Lotto Ekstraklasy, ale ma problem z ustabilizowaniem formy. W sobotę jednak miał swój dzień i został naszym piłkarzem 2. kolejki.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
PAP / Michał Zieliński

W 2. kolejce Lotto Ekstraklasy Jagiellonia Białystok rozgromiła Ruch Chorzów aż 4:1, a Konstantin Vassiljev asystował przy golach na 2:0 i 4:1, a sam zdobył bramkę na 3:1. Najpierw obsłużył Macieja Górskiego kapitalnym dośrodkowaniem "z fałsza" - to było podanie, jakiego nie powstydziłby się sam Clarence Seedorf, który zagrania zewnętrzną częścią stopy opanował do perfekcji.

Warto zwrócić uwagę na to, że przy tej akcji Estończyk wszedł w posiadanie piłki po odbiorze tuż przed polem karnym Ruchu, co zadało kłam krzywdzącemu stwierdzeniu, że to cała Jagiellonia nosi fortepian, na którym gra "Maestro" z Tallinna. Potem Estończyk udowodnił, że nieobca jest mu gra wślizgiem - właśnie w ten sposób zaatakował piłkę zagraną przez Przemysława Frankowskiego i skierował ją do siatki. Wreszcie w 79. minucie tak dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Karola Świderskiego, że ten zdobył bramkę już w pierwszym kontakcie z piłką po wejściu na boisko.

Piłkarskim wzorem Vassiljeva jest Andrea Pirlo, a w meczu z Ruchem Estończyk udowodnił, że na potrzeby polskiej Lotto Ekstraklasy może być taki jak legendarny Włoch.

- Jeśli grasz tak dobrze jak Andrea, to nikt będzie ci zaglądał w paszport i sprawdzał wieku - stwierdził na łamach rodzimych mediów Vassiljev i ma rację - dziś nikt nie wspomina, że ma 32-lata i jest po drugiej stronie rzeki. I nie będzie, dopóki Vassiljev będzie czarował tak, jak w spotkaniu z Niebieskimi.

Po dwóch kolejkach nowego sezonu Vassiljev ma na koncie gola oraz trzy asysty i jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej Lotto Ekstraklasy.

ZOBACZ WIDEO Piotr Stokowiec: mogliśmy zagrać tą samą "11" co z Partizanem (źródło: TVP)

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • Losiek Zgłoś komentarz
    Jagiellonia bez niego jest niczym - to mózg drużyny. Pewny siebie, dobrze podaje i celnie strzela z daleka. Stałe fragmenty gry ma bardzo dobrze przećwiczone. Momentami bardzo
    Czytaj całość
    niedoceniany.Gdybym miał drużynę z najsłabszym budżetem w Ekstraklasie to on byłby moim celem numer 1. Utrzymanie gwarantowane z takim zawodnikiem, bo weźmie na siebie ciężar gry, co w naszej lidze jest najważniejsze.
    • Klaudia Emilka Zgłoś komentarz
      Lepszy od Kapustki ale nikt go nie chce, to niesprawiedliwe.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×