WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Mączyński zwyzywany przez kibiców Wisły. "To normalne, spodziewałem się tego"

Kibice Wisły Kraków nie potrafią przebaczyć Krzysztofowi Mączyńskiemu tego, że półtora roku temu odszedł z Białej Gwiazdy do Legii Warszawa. Podczas poniedziałkowego meczu ze Śląskiem Wrocław (1:0) chóralnie zwyzywali byłego reprezentanta Polski.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
Newspix / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Krzysztof Mączyński

Podczas spotkania ze Śląskiem, pierwszego Wisły przy Reymonta 22 po zimowym kryzysie, fani Białej Gwiazdy mieli zaprezentować nowe, odmienione oblicze. Przez zdecydowaną większość spotkania prowadzili pozytywny doping dla piłkarzy Macieja Stolarczyka i nie zajmowali się rywalami. Nie przez cały mecz potrafili jednak utrzymać nerwy na wodzy.

Przed rozpoczęciem drugiej połowy trybuna północna, na której mieści się tzw. "młyn", zaintonowała wulgarne przyśpiewki, których adresatem był Krzysztof Mączyński. "Ch** ci na imię! Mączyński, Ty sk***" - niosło się po stadionie".

Czytaj również -> Kibice pięknie przywitali Błaszczykowskiego

Kibice Wisły nie potrafią przebaczyć wychowankowi Białej Gwiazdy tego, że półtora roku temu przyjął ofertę Legii Warszawa i zamienił Reymonta 22 na Łazienkowską 3. Poniedziałkowa wizyta byłego reprezentanta Polski w Krakowie była drugą od czasu "zdrady" i Mączyński został chóralnie zwyzywany po raz drugi.

ZOBACZ WIDEO: Trener Legii nie potrafi się zachować. "Sa Pinto to trochę Jose Mourinho dla ubogich"

- To jest normalne, że oni zachowali się w taki, a nie inny sposób. Spodziewałem się tego. To jest ich sprawa. Ja już zakończyłem temat Wisły. Ja decyduję o swoim losie, a nie patrzę na życie przez pryzmat kibiców i tego, czy mnie będą wyzywali, czy nie - stwierdził Mączyński po spotkaniu.

W styczniu "Mąka" odszedł z Legii i związał się ze Śląskiem Wrocław. Czy brał pod uwagę dołączenie do Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Burligi, którzy w przerwie między rundami wrócili do Wisły, by pomóc przetrwać jej największy kryzys w historii? - Nie było takiej możliwości - uciął.

Mączyński pożegnał się z Legią ze względu na konflikt z Ricardo Sa Pinto. 31-latek jesienią prawie w ogóle nie grał, a w Śląsku szybko wyrósł na jednego z liderów zespołu.

Czytaj również -> Vitezslav Lavicka pod wrażeniem kibiców Wisły Kraków

- W Legii nie grałem nie przez sprawy sportowe. Z każdym dniem będę wyglądał coraz lepiej. Jeśli zdrowie mi dopisze, to nie będę się bał o formę. Trener Lavicka obdarzył mnie dużym zaufaniem. Czuję jego wsparcie i chcę mu się za to odwdzięczyć - przyznał 31-krotny reprezentant Polski.

Śląsk uległ Wiśle 0:1 po golu Błaszczykowskiego. Po tej porażce WKS ma tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. - Sztuką jest wygrać mecz, nie stwarzając sytuacji bramkowych, a Wiśle się udało. O jej zwycięstwie zadecydował rzut karny. Musimy się z tym pogodzić, ale nie tak to miało wyglądać. W pierwszej połowie kompletnie zawiedliśmy, w drugiej połowie zabrakło nam skuteczności. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy w trudnej sytuacji - zakończył Mączyński.

Czy kibice Wisły Kraków demonizują przejście Krzysztofa Mączyńskiego do Legii Warszawa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    - "Ja decyduję o swoim losie, a nie patrzę na życie przez pryzmat kibiców i tego, czy mnie będą wyzywali, czy nie" - stwierdził Mączyński. I to jest normalne rozsądne podejście dorosłego faceta. Profesjonalisty, który dobrze wie, że piłka to jego praca, na którą ma określony czas. A czas nie jest z gumy i jest go coraz mniej.
    Ty możesz pracować w jednym miejscu lub w wielu, do wyboru - masz na to czas, prawie całe życie. Kochasz jeden klub, ale to tylko hobby. Piłkarz to też pracownik ale działający w zupełnie innym świecie i zupełnie inaczej. Nie przekładaj na niego swojego widzenia świata.
    Tik Tak Dokładnie. Ponadto - styl odejścia. I obecnie słowa "nie było takiej możliwości". Mączyński gardzi Wisłą? Wisła gardzi Mączyńskim. Jedno jest jednak pewne - Wisły nikt nie zapomni, a o Mączyńskim za 10 lat nikt nie będzie pamiętał
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Kibic wiąże się z klubem często bardziej niż z żoną :) i zwykle raz na całe życie. Trudno mu zrozumieć, że profesjonalny piłkarz to po prostu człowiek do wynajęcia. Klub nie jest dla niego rodziną tylko pracodawcą, i to twardym. Nie ma sentymentów. Jesteś słabszy , chory, starszy - to won!
    Za karierę płaci się zdrowiem a trwa ona tylko kilka lat. Trzeba pilnować, by nie zmarnować krótkiego czasu, nie przesiedzieć go na ławie. Trzeba iść za lepszą pracą, póki czas. Piłkarzowi też nie wolno ulegać sentymentom.
    To trudno zrozumieć kibicom, którzy żyją w zupełnie innym świecie. Pracują do emerytury i w jednym miejscu tak długo jak się da. Z piłkarzami łączy ich miłość po grób do piłki . Nie do konkretnego klubu.
    Paweł Przybyła Zachował się jak szczur uciekający z tonącego okrętu więc nie ma co się dziwić.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Mączyński nie gardzi Wisłą, nigdy tego nie powiedział. Jeśli coś twierdzisz, to musisz mieć oparcie w faktach - PODAJ CYTAT, byle z wiarygodnego źródła.
    Tik Tak Dokładnie. Ponadto - styl odejścia. I obecnie słowa "nie było takiej możliwości". Mączyński gardzi Wisłą? Wisła gardzi Mączyńskim. Jedno jest jednak pewne - Wisły nikt nie zapomni, a o Mączyńskim za 10 lat nikt nie będzie pamiętał
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×