KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dwóch rannych w meczu o 4. miejsce. "Zaowocowały upór i dążenie do wyrównania"

- Nie mogę powiedzieć, że się cieszymy, ale przyjmujemy ten punkt - mówił po meczu Zagłębia Lubin z Piastem Gliwice trener gości Waldemar Fornalik. Gliwiczanie prowadzili, potem przegrywali, ale ostatecznie wywieźli z Lubina remis 2:2.
Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
Waldemar Fornalik PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: Waldemar Fornalik

Sobotnie spotkanie w Lubinie było dość dziwne. Na początku przeważał Piast Gliwice, Jakub Świerczok strzelił gola i wydawało się, że goście mają pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Wystarczyły jednak trzy minuty i na prowadzeniu byli już gospodarze, ale w końcówce po raz drugi do siatki Zagłębia Lubin trafił Świerczok i spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

- Często powtarza się, że jeśli nie możesz meczu wygrać, to trzeba go przynajmniej zremisować. Jeszcze przed utratą gola na 1:1 mieliśmy parę sytuacji, żeby podwyższyć prowadzenie, a tymczasem w trzy minuty straciliśmy dwa gole i mogliśmy to spotkanie nawet przegrać. Zagłębie w drugiej połowie również miało bardzo dobrą sytuację, natomiast upór i dążenie do wyrównania zaowocowały golem na 2:2. Nie mogę powiedzieć, że się cieszymy, ale przyjmujemy ten punkt. Moim zdaniem był to dobry mecz w wykonaniu obu ekip - powiedział Waldemar Fornalik na konferencji prasowej.

Tak jak w zespole Piasta daleko do optymizmu, tak Zagłębie może być zadowolone, nawet jeśli nie wygrało po raz 4. z rzędu w PKO Ekstraklasie. Lubinianie grali konsekwentnie, a gola na 2:2 stracili wyłącznie z uwagi na gapiostwo defensywy. Do tego momentu Piast nie za bardzo mógł coś wskórać w drugiej połowie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Jak on to zrobił?! To może być najpiękniejszy gol roku!

- Od początku nie był to idealny mecz w naszym wykonaniu. Łatwo traciliśmy piłkę na prawej stronie, ale Kamil Kruk i Kacper Chodyna to młodzi zawodnicy, więc błędy będą im się przytrafiać. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie rzeczywiście było. Piast pokazał jakość, ale my bardzo dobrze zareagowaliśmy na straconego gola. Na drugą połowę wyszliśmy z nastawieniem, że jest 0:0. Mówiliśmy sobie, żeby iść na każdą piłkę na sto procent i żeby nie dać przeciwnikowi ani centymetra boiska. Mogę chwalić zespół za walkę i zaangażowanie, bo widziałem to do samego końca. Szkoda, że nie udało się dowieźć zwycięstwa, ale musimy szanować punkt zdobyty z tak mocnym zespołem, jak Piast. Uważam, że remis jest sprawiedliwy - podsumował spotkanie trener Martin Sevela.

Po tym spotkaniu obie drużyny mają w dorobku po 39 punktów, jednak w niedzielę może je przeskoczyć Lechia Gdańsk, o ile wygra z Legią Warszawa. Walka o 4. miejsce w tym sezonie będzie emocjonująca do ostatniej kolejki.

CZYTAJ TAKŻE:
PKO Ekstraklasa. Górnik Zabrze się poddał. Wisła Płock musiała to wykorzystać
Warta Poznań nadal goni marzenia. "Jeszcze się nie najedliśmy"

Kto będzie wyżej na zakończenie sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×