KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Oficjalnie: Kuzyn Artura Boruca w polskim klubie. Wieloletnia umowa

Rodzina Boruców będzie miała kolejnego swojego przedstawiciela w Ekstraklasie. Oprócz Artura Boruca w Legii grać będzie jego kuzyn, Maksymilian Boruc, w Śląsku Wrocław. Nastolatek podpisał długoterminowy kontrakt.
Marcin Borciuch
Marcin Borciuch
Maksymilian Boruc Instagram / maksy.boruc / Na zdjęciu: Maksymilian Boruc

Maksymilian Boruc ostatnie dwa lata spędził w drużynie U-18 West Bromwich Albion. Wcześniej grał w Stoke City, trenował w Szwecji i w Niemczech. Właśnie został ściągnięty przez Śląsk Wrocław, z którym podpisał umowę do końca czerwca 2025 r.

- Cieszymy się, że dołączył do nas bardzo perspektywiczny zawodnik. Maksymilianowi zależy, aby robić stałe postępy w swojej grze, a treningi z bramkarzami o takich umiejętnościach jak Matus Putnocky i Michał Szromnik z pewnością mu w tym pomogą. Jestem przekonany, że ich charakter, mentalność i profesjonalne podejście do wykonywanej pracy sprawią, że zawsze będzie mógł liczyć na ich wsparcie. Wierzymy, że Maks będzie się u nas dobrze rozwijał i wszyscy w klubie chcemy mu w tym pomóc - podkreśla Krzysztof Osiński, trener bramkarzy Śląska Wrocław.

18-latek to kuzyn Artura Boruca, byłego reprezentanta Polski, dziś bramkarza Legii Warszawa. Jednak nie miał okazji rozmawiać z nim twarzą w twarz. - Artur to daleka rodzina od strony ojca. Wciąż nie wymieniliśmy ze sobą nawet jednego słowa. Wiele osób myśli, że skoro jestem spokrewniony z Arturem, to na pewno udało mi się coś wywalczyć samym nazwiskiem. Prawda jest jednak taka, że nazwisko w niczym mi nie pomogło. Nawet moja chęć gry na bramce nie miała nic wspólnego z Arturem. Nie chciałem iść w jego ślady i dziś nie chcę być do niego porównany. Moim celem jest napisać swoją własną historię - mówił w wywiadzie dla WP SportoweFakty w lutym tego roku. Cała rozmowa dostępna TUTAJ.

ZOBACZ WIDEO: Ekspert oburzony zachowaniem polskich kibiców. "To mi się w głowie nie mieści!"

Maksymilian Boruc nie ukrywa, że uczył się fachu bramkarskiego, śledząc mecze starszego kuzyna. - Jeśli chodzi o czerpanie z jego stylu, to muszę przyznać, że zdarzało mi się podpatrywać jego zachowanie w sytuacjach "1 na 1". Zawsze robiło to na mnie ogromne wrażenie. Ogólnie staram się czerpać wzorce od wszystkich bramkarzy, którzy poprzez dobrą postawę na boisku zwracają na siebie uwagę. Fabiański, Szczęsny, Drągowski, Skorupski - każdy z nich jest świetny i podpatrując ich, mogę się naprawdę sporo nauczyć. Największym wpływ ma na mnie jednak Manuel Neuer. Widać tu duży wpływ szkoły niemieckiej, która przyczyniła się do ukształtowania mojej osoby - przyznał.

Nastolatek mieszkał od dziecka w Szwecji, był powoływany do tamtejszych młodzieżowych reprezentacji. Jednak deklaruje, że jego pierwszym wyborem będzie gra dla Polski.

- W przeszłości otrzymywałem powołania do młodzieżowej reprezentacji Szwecji, natomiast teraz, jeśli dostałbym powołanie do reprezentacji Polski, to przyjąłbym je bez chwili zastanowienia. Czuję się Polakiem. Takie powołanie byłoby dla mnie dużym wyróżnieniem i powodem do dumy - stwierdził.

Czytaj też:
Belgowie specjalnie przerwą mecz
Boniek o możliwym zwolnieniu Sousy

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×