WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jerzy Ciepliński: Wzmacniamy się z myślą o kolejnych sezonach

AZS Łączpol AWFiS mimo ostatnich wzmocnień zajął dopiero ósme miejsce w rundzie zasadniczej. - To przede wszystkim transfery z myślą o kolejnych sezonach. Mamy teraz trochę czasu - powiedział Jerzy Ciepliński.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski

W ostatnim meczu rundy zasadniczej AZS Łączpol AWFiS Gdańsk prowadził ze Startem Elbląg już 5:0. Czy gospodynie nie mogły grać na takim poziomie później? - Widocznie nie. Szybko zespół przeciwnika zniwelował tę różnicę i doprowadził do remisu. Do końca pierwszej połowy wynik był równy - zauważył Jerzy Ciepliński, trener gdańskiego klubu.

- W drugiej połowie po kilku wykluczeniach przeciwnik odskoczył. Do tego graliśmy nieskutecznie w obronie, a można było w pewnych sytuacjach sobie poradzić. Całe szczęście Energa AZS wygrała. Mamy ósme miejsce i będziemy grali w play-offach - dodał.

Główny rywal do awansu do play-offów - Olimpia-Beskid Nowy Sącz, miał szaloną końcówkę i był bliski przegonienia beniaminka znad morza. - Wyniki tej drużyny były naprawdę niespodziewane. Ja już myślałem, że Olimpia-Beskid pójdzie za ciosem i wygra kolejny mecz. Dlatego mocno nastawialiśmy się na spotkanie ze Startem. Niestety popełnialiśmy proste błędy. Do tego nie było współpracy pomiędzy bramką, a obroną. Nasze bramkarki obroniły w całym meczu łącznie sześć piłek - zdradził szkoleniowiec.

W pierwszej rundzie play-offów AZS Łączpol AWFiS Gdańsk zmierzy się z Pogonią Balticą Szczecin - liderem PGNiG Superligi kobiet po rundzie zasadniczej. - Jak to powiedział klasyk dopóki piłka w grze, trzeba walczyć i szukać poprawy gry - stwierdził wprost Jerzy Ciepliński.

Gdańska drużyna w ostatnim czasie mocno się wzmocniła. - To przede wszystkim transfery z myślą o kolejnych sezonach. Mamy teraz trochę czasu. Karolina Kalska już dobrze wpisuje się w drużynę. Uważam, że podobnie może być z Lucyną Wilamowską, która może być przydatna. To dla niej pierwsze mecze po dwuletniej przerwie i nie można wymagać od niej cudów. To jednak ambitna dziewczyna i z każdym meczem będzie skuteczniejsza i bardziej przydatna - podsumował Ciepliński.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wielbuond 0
    No to powtórzę...KGHM, Giełda, inne spółki miejskie, stabilizacja a u Was? Wielka niewiadoma i też relatywnie konkurencyjnych pieniędzy nie oferowaliście, do tego z zaległościami. Wasze sukcesy to zasługa dziewczyn, które chciały za Koszalin umierać...
    vrc Adrian Lubin też za wielki nie jest :) Rozumiem że u was wszystko napędza KGHM ale oprócz tego jest jakiś schemat budowania klubu, pozyskiwania sponsorów, rozmów z zawodniczkami itd. U nas tego nie widzę a zmiana prawie całego składu co sezon w tak zespołowej dyscyplinie jak piłka ręczna jest jak samobój do własnej bramki. Za długo w tym siedzę żeby nie widzieć że coś jest nie halo. Zobacz ile zawodniczek przez ostatnie 1-2-3 sezony przewinęło się u was a ile w Koszalinie. Uważasz że to jest normalne i te dziwne odejścia Lisewskiej, Matuszczyk, Muchockiej, Blaszczyka, Balle , Kalskiej. Następna pewnie Kowalczyk bo też nikomu nie zależy żeby zatrzymać filar tej druzyny. Dogadać się zawsze można chociażby przez dobry nowy kontrakt. Ciekawe czy wogole dziewczyny dostają należną im co miesiąc kasę - koszykarze tego problemu nie mają co jeszcze bardziej działa mi na nerwy. Sam widzisz że nasza hitowa dyscyplina jest traktowana po macoszemu a na to nie zasługuję chociażby wynikami kadry. Jestem ciekawy Twojej opinii na ten temat
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 0
    Zgadza się - gdy Conrad w 2011 r. z Romką w składzie zdobył brąz wśród juniorek młodszych, drużynę prowadził Struzik, a dwa lata później zdobyły mistrzostwo juniorek starszych już z innym trenerem.
    Kuba Andruk Romka jest z Wielkopolski ale ręcznej nauczyła się w Gdańsku, poprowadziła Conrad do juniorskiego złota MP, była najlepszym strzelcem MPJ, chyba nawet jeszcze Struzik ją tam trenował, więc pewnie sentyment do Gdańska pozostał. Beacie kończy się kontrakt i bardzo się zdziwię jeśli Łączpol nie skorzysta z okazji. No ale piłka jeszcze w grze :) ewentualny awans do półfinału i medal może wszystko zmienić.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kuba Andruk 0
    Romka jest z Wielkopolski ale ręcznej nauczyła się w Gdańsku, poprowadziła Conrad do juniorskiego złota MP, była najlepszym strzelcem MPJ, chyba nawet jeszcze Struzik ją tam trenował, więc pewnie sentyment do Gdańska pozostał.
    Beacie kończy się kontrakt i bardzo się zdziwię jeśli Łączpol nie skorzysta z okazji.
    No ale piłka jeszcze w grze :) ewentualny awans do półfinału i medal może wszystko zmienić.
    Grieg Kajumowa jak na razie nie spełnia oczekiwań, więc jeśli w ciągu play-off nie nastąpi przełom, to klub wciąż będzie się rozglądał za doświadczoną bramkarką. O ile pamiętam, Kowalczyk podobnie jak Kalska podpisała kontrakt w Koszalinie na 2 lata? Romka faktycznie grała w Conradzie, ale rodowitą gdańszczanką nie jest, bo pochodzi z Borku Wielkopolskiego ;).
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×