WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Baltic Handball Cup. Adrianna Płaczek: Za nami pierwszy sukces

Reprezentacja Polski nie zagrała idealnie z Islandią, jednak ostatecznie zwyciężyła 21:19. Choć za nową kadrą pierwszy sukces, Adrianna Płaczek ma świadomość, że zespół musi się zgrać, by prezentować odpowiedni poziom.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Materiały prasowe / ZWIĄZEK PIŁKI RĘCZNEJ W POLSCE / PAWEŁ ANDRACHIEWICZ / PRESS FOCUS / Na zdjęciu: Adrianna Płaczek

W meczu z Islandią, Adrianna Płaczek rozegrała 30 minut w I połowie. - Mamy grupę nowych twarzy, wiec musiałyśmy się zgrać w meczu. Było to pozytywne, zwycięskie spotkanie. Zagrałyśmy dobrze i nie ustrzegłyśmy się błędów. Była u nas konsekwencja w obronie, wykorzystałyśmy okazje sam na sam z bramkarką. Cieszy, że pomimo tego, że potrzebujemy zgrania, mamy pierwszy sukces - powiedziała bramkarka.

- Miałyśmy dużo wypracowanych sytuacji przez naszą taktykę, ale nie potrafiliśmy jej wykorzystać przeciwko wysokiej bramkarce, która rozegrała bardzo dobre zawody. Skuteczność była naszym mankamentem - oceniła Płaczek. - Były momenty, w którym grałyśmy pasywnie w obronie i Islandki to wykorzystały. Na szczęście ten moment nie był długi i udało się zwyciężyć, co jest dla nas pozytywną wiadomością - dodała.

Odmieniona Polska pokonała Islandię. Zobacz więcej!

Polki przygotowują się do eliminacji do mistrzostw świata. - To prawda, wiadomo że z tyłu głowy mamy Serbię. Cieszymy się z tego, że możemy się przygotować odpowiednio na kwalifikacje. Serbki to doświadczony i dobry zespół. Musimy wyciągnąć wnioski i zagrać konsekwentnie oraz skutecznie - stwierdziła bramkarka.

ZOBACZ WIDEO Wielki żużel znowu na Stadionie Śląskim!

W drużynie jest wiele nowych zawodniczek, dla których pierwsze mecze to zawsze stres. - Wiem, że dziewczyny spotykały się w "polskim" składzie na zgrupowaniach, więc wdrażanie jest łatwiejsze. Ten turniej to okazja, by sprawdzić kilka ustawień i przetarcie dla zawodniczek do wejścia z większym luzem. Wiemy jednak, że to niezwykle ważne spotkanie - oceniła Adrianna Płaczek.

Huśtawka nastrojów Krystiana Bondziora. Zobacz więcej!

Bramkarka występuje we francuskim Fleury Loiret Handball. Na zgrupowaniu ma okazję znów spotkać koleżanki z Polski. - Ciągle śledzę polską ligę, jednak na co dzień spotykam się z zawodniczkami z różnych reprezentacji, z czołówki europejskiej. To doświadczenie pozwala na dużo nauki i dzielę się z tym koleżankami. Polska liga to inny poziom, ale najważniejsze że dziewczyny walczą o swoje - podsumowała Płaczek.

Czy szczypiornistki grający w PGNiG Superlidze powinny szukać dla siebie klubów zagranicą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • observer 0
    Jaki sukces,co Wam odbiło ? szczęśliwa wygrana i tyle,proszę spojrzeć na grę skrzydłowych,w ofensywie jeszcze coś się dzieje,natomiast w obronie dramat,ani Wiertelak,ani Zawistowska,nie dają rady dziewczynie,która rzuca bez problemu 5 bramek,tak nie może być,obrona to podstawa gry w piłkę ręczną.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 0
    Kim potrzebował niemal trzech lat, aby awansować z reprezentacją na mistrzowski turniej, choć już rok wcześniej nadeszła pierwsza jaskółka w postaci efektownego zwycięstwa nad Rosją w eliminacjach ME. Ale on miał o tyle trudniej, że po "osiągnięciach" poprzednika trzeba było przebijać się przez preeliminacje i pokonać kogoś z wyższej półki, aby odbudować pozycję w europejskim rankingu i regularnie grać na wielkich imprezach.
    Wczorajszy mecz zwiastuje kłopoty także w eliminacjach ME 2020, tym bardziej że w razie niepowodzenia z Serbią można spodziewać się kolejnych zmian personalnych, które raczej osłabią niż wzmocnią zespół. Pierwsze mecze rozegramy już pod koniec września, więc nie będzie czasu na dodatkowe sparingi, chyba że latem znowu mamy w planach jakiś egzotyczny wyjazd na inny kontynent.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Monter77 0
    Jak z nową kadrą, Krowicki prowadzi ten zespól ponad 2,5 roku, po takim czasie chyba czas coś zbudować. Sukces? to wymęczone zwycięstwo z reprezentacją, która ze dwa razy w ciągu ostatnich 20 lat zagrała na ME czy MŚ, a ostatnio grała w prekwalifikacjach do MŚ
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×