Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

El. ME 2020 kobiet: jest potencjał. Polki rozbiły pierwszego rywala

Reprezentacja Polski ze zwycięstwem na początek eliminacji do mistrzostw Europy. Biało-Czerwone bardzo wyraźnie ograły w Kwidzynie Wyspy Owcze, bo aż 28:16. Będzie jednak już tylko trudniej.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Kinga Grzyb PAP / Marcin Gadomski / Na zdjęciu: Kinga Grzyb

Nowy szkoleniowiec Polek Arne Senstad nie mógł sobie wymarzyć lepszego rywala na początek eliminacji do mistrzostw Europy. Zważywszy, że czasu na poznanie drużyny właściwie nie miał. Dwa dni treningów w pełnym składzie to było już coś. Niemniej, reprezentację Wysp Owczych należało po prostu ograć i to możliwie jak najwyższym wynikiem.

Przedsmak dużych możliwości

Pierwsza akcja? Po prostu palce lizać. Szybkie podanie na skrzydło do Anety Łabudy, ta oddała piłkę na środek i do pustej bramki trafiła Kinga Achruk. Najwyraźniej Biało-Czerwone od początku zawodów zamierzały pokazać, kto tu będzie dzielić i rządzić. Ale, i słusznie, bez eksperymentów czy nieszablonowych i ryzykownych zagrań. O rywalkach natomiast trudno cokolwiek dobrego powiedzieć. No może tyle, że zawodniczki Wysp Owczych potrafiły szybko wymieniać podania, czym starały się rozbijać szczelną polską defensywę. Nic z tego nie wynikało.

Monika Kobylińska i Bogna Sobiech podbijają ligi zagraniczne. Czytaj więcej!

Wyciągnąć wnioski

Im jednak dalej w mecz, tym przyjezdne nabierały coraz większej ochoty do gry. Senstad trochę się zaniepokoił. Zwłaszcza gdy patrzyło się na naprawdę piękne rzuty z drugiej linii w wykonaniu Marity Mortensen. Jak widać warunki fizyczne to nie wszystko. Dzięki jej skuteczności rywalki zbliżyły się na dwa trafienia (9:7). Trudno było nie dostrzec, że nasza kadra ma nad czym pracować. Polki rozgrywały piłkę trochę za wolno. Brakowało płynności. Rzadko kiedy mogły wyprowadzać kontry, w obronie czasem były o krok za późno. Co jednak ważne, wynik miały pod kontrolą.

ZOBACZ WIDEO Karol Bielecki: Więcej w karierze przegrałem niż wygrałem [cała rozmowa]

Dobrze wykorzystana przerwa

O ile przed przerwą najczęściej zagrożenie stwarzały nasze rozgrywające, choćby Monika Kobylińska czy Achruk, to po zmianie stron włączyły się też skrzydłowe. Szczególnie ta na prawej stronie. Podanie do Łabudy właściwie oznaczało bramkę. Na sześć swoich prób, pomyliła się tylko raz. Nic dziwnego, że wynik brzmiał już 19:11. Znacznie bardziej aktywna między słupkami była Adrianna Płaczek. Po swoich interwencjach lub przejęciach bezpańskiej piłki błyskawicznie ją podnosiła i rzucała na drugi koniec parkietu. A koleżanki dopełniały formalności.

Czytaj także: Pogoń przegrała w Gdańsku na własne życzenie

Meldujemy wykonanie zadania

Ostatni kwadrans to już egzekucja Farerek. Trzeba przyznać, że wysoka przewaga znacznie ułatwiała polskim szczypiornistkom wykonanie celu, jaki miały postawiony przed zawodami. 700. bramkę w kadrze dołożyła Kinga Grzyb, co tylko pokazało, że słusznie sięgnięto po pomoc 37-latki. Nie wiadomo tylko, na ile jest to opcja tymczasowa, a na ile dłuższy powrót. Wszak Senstad był bardzo zadowolony ze skrzydłowych podczas krótkich przygotowań. Znacznie trudniej będzie za trzy dni, kiedy to Polki udadzą się na Ukrainę.

W drugim meczu w grupie 7. Rumunki pokonaly Ukrainki, ale zaledwie 27:24, prowadząc do przerwy 15:12. To te pierwsze są faworytem do usadowienia się w fotelu lidera. Wynik zaś pokazuje, że Polki w najbliższą sobotę (28 września) czeka o wiele poważniejsze wyzwanie.

Eliminacje ME 2020, gr. 7, 1. kolejka:

Polska - Wyspy Owcze 28:16 (12:8)

Polska: Gawlik, Płaczek - Łabuda 5, Kobylińska 7, Grzyb 3, Matuszczyk 3, Kudłacz-Gloc 2, Janiszewska 1, Zych 1, Drabik 1, Gęga, Kochaniak, Szarawaga, Świerżewska, Achruk 4, Sobiech 1.
Karne: 2/2
Kary: 2 min. (Kudłacz-Gloc).

Wyspy Owcze: Petersen, Fridmundsdottir - Larsen, A Dunga, Hansen 3, Mortensen 3, Henneberg, Skylv Midjord, Christophersen 2, Samuelsen 2, Joensen, Weyhe 4, Brandenburg, Eystberg 1, Poulsen 1, A Borg.
Karne: 4/4
Kary: 6 min. (Mortensen, Samuelsen, Brandenburg - 2 min.).

Sędziowie: Walery i Juri Buckiewicz (obaj z Białorusi).
Widzów: 1500.

Czy Polki zdołają wygrać swoją grupę eliminacyjną do ME 2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14):
  • wieszcz Zgłoś komentarz
    Widzieliśmy,,,,, braki w indywidualnym wyszkoleniu naszych zawodniczek w porównaniu do dziewcząt z wysp owczych widoczne tylko dla fachowców. Klaskanie po tym meczu to klakierskie
    Czytaj całość
    działanie, mecz na Ukrainie pokaże obraz naszej reprezentacji, reprezentacji takiej samej jak w czasach Leszka Krowickiego, żadnych zmian, żadnych wniosków, powielanie, stare gry pod wodzą nowego trenera. Życzę norwegowi sukcesów... Pozostaje sceptyczny wobec tego co wiem i widzę... Czekam na sukces. Pamiętam jak mieliśmy uczyć Amerykanów piłki ręcznej, zrobią to Szwedzi, tak działa nasz związek, ludzie w związku, minimalizm, układanki jak i kogo się pozbyć, kogo,, przytulić,, za coś...? Metody znane od lat... Kto jest najważniejszy...? Było widać w Kwidzynie po meczu, kiedy to jako pierwszy wreczał torebkę, tzw suvenir... Dyrektor, człowiek najmadrzejszy... Niebawem ma się ukazać opis w formie małej książki, może broszury na temat tego jak się dostaje posady i fuchy oraz stanowiska i za co....? Ciekawe jak wówczas wielu działaczy zareaguje na to, myślę że gdański układ padnie z pomocą gdańskich prawd... Marek Panas wie dużo a dowie się więcej o...., technikach profesora i dyrektora....
    • wieszcz Zgłoś komentarz
      Pełna kontrola nad ocenami, komentarze poddawane weryfikacji danych osobowych przez odpowiednie osoby, osoby oddane dyrektorowi ZPRP, owe osoby doskonale znamy z minionego okresu, kiedy to
      Czytaj całość
      pracowały w resortowych instytucjach dysponujących oprogramowaniem do śledzenia wpisów. Dzisiaj pozostają pod tzw poprawnym opiekuńczym okiem dyrektora, co widać po obsadach meczów. Pełna Komuna, niech nie dziwi nikogo to, że znikają wpisy i niepochlebne komentarze. Inwigilacja wciąż trwa to działa i jest powszechne, nikt nie lubi krytyki, zwłaszcza,, leśne dziadki,,....
      • Grieg Zgłoś komentarz
        Ten nowy system komentowania można jedynie rozbić o pewną część ciała - w poprzedniej wersji można było: a) edytować swoje wpisy w ciągu 10 minut od wysłania, b) otrzymać
        Czytaj całość
        powiadomienie o odpowiedzi na swój wpis i zobaczyć ją w tzw. kokpicie, c) treść wpisu pojawiała się w rzeczywistym formacie, czyli z podziałem na akapity, a nie jako nieprzerwany ciąg tekstu, d) odpowiedzi na wpisy nie znikały w tajemniczy sposób z widoku po jakimś czasie (jak choćby w tym wątku komentarz Montera77 do jednego z moich wpisów i moja odpowiedź). I komu to wszystko przeszkadzało???
        • wieszcz Zgłoś komentarz
          Mam wrażenie że jest to było, zmian nie widać, czynione są zmiany w systemie obrony, jednak będzie bardzo trudno wyeliminować stare nawyki, powodzenia...
          • Grieg Zgłoś komentarz
            I jeszcze taki przeciek z dość wiarygodnego źródła - do Lublina jesienią zawita nie tylko Liga Mistrzyń, ale i reprezentacja (turniej towarzyski w listopadzie).
            • Marek Kropiwnicki Zgłoś komentarz
              Powinnismy oglosic swieto narodowe ,to cos niesamowitego
              • Grieg Zgłoś komentarz
                Warto zauważyć, że nawet gdyby Ukraina naszym kosztem awansowała na ME 2020, to wbrew pozorom nie musi nam to odbić się czkawką w eliminacjach do ME 2022. W eliminacjach do poprzednich
                Czytaj całość
                dwóch turniejów Ukrainki wypadły na tyle słabo, że aby nas wyprzedzić w rankingu EHF, musiałyby nie tylko awansować, ale i wyjść z grupy na ME 2020, a jeśli dodatkowo w innych grupach nie będzie niespodzianek i awansują te same kraje co poprzednio, to powinniśmy zachować miejsce w drugim koszyku. Z drugiej strony w następnych eliminacjach może być o tyle trudniej, że gospodarzy będzie aż trzech (tym niżej notowana Macedonia) i przepustki na ME na 100% wywalczą tylko zwyciężczynie grup, a jeden z krajów, które zajmą drugie miejsce, będzie musiał obejść się smakiem.
                • Grieg Zgłoś komentarz
                  Jeśli wczoraj rozbiliśmy rywalki, to co powiedzieć na przykład o wyniku na rozpoczęcie eliminacji ME sprzed dwóch lat (z Włoszkami u siebie bodajże 40:13). Z Ukrainą trzeba będzie
                  Czytaj całość
                  zagrać skuteczniej w ataku i uważać zwłaszcza na kołową Perederiy (wczoraj 8 trafień) i Borszczenko (niedługo w barwach Rostowa zagra też przeciwko Lublinowi), ale też nie przeceniałbym wyniku w Rumunii - po pierwsze wspomniany brak Neagu, po drugie w eliminacjach ME 2017 Słowaczki na początek też omal nie urwały punktów Czarnogórkom, ale najwyraźniej zostawiły w tamtym meczu tyle sił, że trzy dni później nie stawiły nam większego oporu u siebie.
                  • rogoMKS Zgłoś komentarz
                    Mecz meczem, ale ja trochę z innej beczki: kempski przeproś za łgarstwa.
                    • vrc Zgłoś komentarz
                      Widziałem mecz na żywo i według mnie ewidentnie brakuje w kadrze dobrej klasycznej rozgrywającej która by rozruszala to towarzystwo :) Zbyt statyczna gra w ataku nie stwarza zbyt wielu
                      Czytaj całość
                      okazji więc tak naprawdę wygraliśmy dzięki dobrej obronie w drugiej połowie i słabości przeciwnika który nie miał za wiele argumentów. Ukraina poukladana z nową trenerką może sprawić wiele problemów tym bardziej u siebie. Zwycięstwo tam w takiej formie (pomimo tego że zawodniczki indywidualnie graja dobrze w zachodnich klubach) będzie sporym sukcesem. Można tylko życzyć powodzenia
                      • Monter77 Zgłoś komentarz
                        W kontekście takich wyników: Chorwacja - Islandia 29-8 Czarnogóra - Włochy 41-17 Rosja - Słowacja 34-15 Francja - Turcja 38-17 używanie słów "rozbiły",
                        Czytaj całość
                        "egzekucja" w odniesieniu do meczu Polek to przegięcie. Pewne, zdecydowane zwycięstwo i tyle. W grze sporo mankamentów, czasu bardzo mało, ale może chociaż część uda się poprawić do soboty. Będę się bardzo cieszył nawet z jednobramkowego zwycięstwa w Kijowie, zwłaszcza, że Ukrainki postawiły się Rumunkom (co prawda bez Neagu) na wyjeździe.
                        • Raven Zgłoś komentarz
                          co ty kempski bierzesz? Jaka egzekucja??? Pierwsza połowa to w najlepszym przypadku przeciętność. Cieszę się z pewnego zwycięstwa i tyle. Z taką grą trzeba się modlić o zwycięstwo w
                          Czytaj całość
                          Kijowie. Zero pretensji dla trenera bo kiedy i co miał zrobić
                          • Wielbuond Zgłoś komentarz
                            Fajny mecz. Przyjemnie się oglądało. Efektowne otwarcie na 1:0. Genialna 700-tna bramka Pani Grzyb, gratuluję. Fajnie bramka, z subiektywnym wskazaniem na Adę. W końcu na swoim poziomie
                            Czytaj całość
                            Aneta na skrzydle. Kobi, Kinia B klasa sama w sobie. Jedyne, czego szkoda, to że zagrały wszystkie, poza Gęsią. Tego nie rozumiem. PS. Słabszy mecz Zych i Janiszewskiej zrzucam na karb grania ciężkich meczów ligowych w weekend.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×