Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: spotkanie świetnych bramkarzy. Górnik lepszy od Gwardii

NMC Górnik Zabrze pokonał Gwardię Opole 20:19 (11:8) w spotkaniu PGNiG Superligi. Wynik w tym meczu dyktowali przede wszystkim bramkarze - Adam Malcher oraz Martin Galia. Gwardia Opole spadła na 6. miejsce w tabeli.
Dorota Popiołek
Dorota Popiołek
Adam Malcher WP SportoweFakty / Kuba Hajduk / Na zdjęciu: Adam Malcher

Pierwsza połowa to przede wszystkim popisy bramkarzy obu drużyn. Zarówno Adam Malcher, jak i Martin Galia sprawili, że do 10. minuty wynik praktycznie stał. Obie strony nie mogły przełamać niemocy i umieścić piłki w siatce. Po rzucie Marka Daćki i dwóch Iso Sluijtersa nastąpił jednak mały przełom i wynik z 2:1 dla Opola, zmienił się w 4:3 dla Górnika. Nie oznaczało to jednak, że stan zacznie gwałtownie rosnąć. Ponownie bramkarze zaczęli dawać o sobie znać i po 20 minutach obaj mieli ponad 60 proc. skuteczności. Na tablicy było zaledwie 5:4 dla gości. Potem drużyny zaczęły nieco poprawiać swoją skuteczność rzutową. W budowaniu przewagi zabrzan pomogły 3 rzuty karne wykorzystane przez Sluijtersa, najlepszego strzelca tej części spotkania. To właśnie one zadecydowały o przewadze, z którą zawodnicy Marcina Lijewskiego schodzili na przerwę (11:8)

Zobacz: Rollercoaster w Kwidzynie

W drugiej połowie zdobywanie bramek nie przychodziło o wiele łatwiej. Choć skuteczność bramkarzy nieco się obniżyła, to problemem okazały się bezsensowne straty obu zespołów. Lepiej z tej sytuacji wyszli gospodarze, którzy zbliżyli się na bramkę kontaktową 12:13. Po karze dla Galii za wejście na boisko przed końcem 2 minut Tatarincewa, w bramce pojawił się Skrzyniarz, który również dołożył swoją cegiełkę, jednak nie prezentował się aż tak dobrze. Górnik nie wykorzystał jednak okazji, aby powiększać swoją przewagę i pozwolić sobie na względnie spokojną grę. 

Zobacz: Węgierska "święta wojna" dla Veszprem

Było wręcz przeciwnie. Gwardia powoli goniła aż w końcu, po 15 minutach, Patryk Mauer doprowadził do wyrównania rzutem karnym. Między słupki powrócił Martin Galia, który znów pokazał na co go stać. Gwardia zaczęła popełniać błędy a Górnik powrócił na właściwe tory, dzięki czemu znów miał 3 bramki przewagi. To nie oznaczało końca emocji. W ekipie z Zabrza pojawiły się problemy ze skończeniem akcji, a opolanie zaczęli niebezpiecznie zbliżać się wynikiem i na 3 minuty przed końcem mieli zaledwie gol straty. Ostatnie 60 sekund to prawdziwy pościg. Górnik nie mógł umieścić piłki w bramce, ale o przegraną w tym meczu opolanie mogą obwiniać jedynie siebie. W ostatniej akcji Zarzycki miał czystą sytuację na wyrównanie wyniku, ale trafił w poprzeczkę i to drużyna z Zabrza mogła cieszyć się ze zwycięstwa (20:19).

Gwardia Opole  - NMC Górnik Zabrze 19:20 (8:11)

Gwardia Opole: Malcher, Zembrzycki -Skraburski, Zieniewicz, Mokrzki 1, Zarzycki 3, Morawski, Działakiewicz 3, Kawka 3, Siwak 1, Lemaniak, Milewski, Mauer 5, Klimków 1, Małecki, Jankowski 2

Górnik Zabrze: Skrzyniarz, Galia - Kondratiuk, Tatarincew, Sluijters 8, Łyżwa, Gogola 1, Gliński, Sićko 3, Buszkow 4, Tomczak 1, Czuwara 1, Bondzior 1, Bis, Pawelec, Daćko 1

ZOBACZ WIDEO: Hiszpański dziennikarz o losowaniu grup Euro 2020. "Myślimy Polska - mówimy Lewandowski. Reszta piłkarzy nie jest dobrze znana"

Czy Gwardia zdoła powrócić na 4. miejsce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4):
  • Opolskii Zgłoś komentarz
    Kilka prawidłowych bramek zdobytych przez Gwardię zostało nie uznane pytam się gdzie jest delegat i co robił w czasie meczu?!!
    • dział analiz Zgłoś komentarz
      Sprostowanie... pomyliłem się, wszystko było zgodnie z przepisami, których sensu nie rozumiem. Piłka nie była w grze(rzut wolny), więc zespół który popełnił przewinienie i dostaje
      Czytaj całość
      karę jest nadal przy piłce.... moim zdaniem to bez sensu,?
      • Hander Zgłoś komentarz
        Oj tam, u kobiet często są takie wyniki.
        • dział analiz Zgłoś komentarz
          Gratulując zwycięstwa zespołowi z Zabrza, chciałbym zwrócić uwagę na złamanie przepisów przez całą obsadę sedziowską tego spotkania. W drugiej połowie zespół z Zabrza grał w
          Czytaj całość
          osłabieniu w ataku, bramkarz Galia wszedł za wcześnie na boisko. Sędziowie zatrzymali czas, Galia dostał 2 minuty, zabrzanie musieli od tego momentu grać w 4. I tu ciekawostka, zespół z Zabrza po otrzymaniu kolejnej kary grał... w ataku! Z tego co się orientuję piłka powinna być przekazana opolanom? Ze sportowym pozdrowieniem dla Pana Mirosława Bauma
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×