Jastrzębski Węgiel wykonał zadanie. Mistrz Polski zagra w półfinale w PlusLigi

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / Plusliga / Jastrzębski Węgiel
Materiały prasowe / Plusliga / Jastrzębski Węgiel
zdjęcie autora artykułu

Po dwóch wygranych setach przeciwko AZS-owi Olsztyn, siatkarze Jastrzębskiego Węgla mogli cieszyć się z awansu do półfinału PlusLigi, przy okazji wygrywając mecz 3:1. MVP po raz drugi w tej serii gier wybrano Tomasza Fornala.

Kilka akcji w wykonaniu Alana Souzy i środkowych dały olsztynianom okazję na osiągniecie przewagi w pierwszym secie(3:6). Jastrzębianie gonili swoich rywali. Po ataku Rafała Szymury przewaga stopniała do jednego "oczka" (10:11). Udane zbicie Moritza Karlitzka i blok Szymona Jakubiszaka jeszcze bardziej podwyższył prowadzenie w pierwszym secie (12:16). Wiedzący, o co walczą siatkarze AZS-u zacięcie bronili ataków rywali i skuteczne kontrowali (19:23). Kropkę nad "i" udanym atakiem postawił Alan Souza (21:25).

W drugiej partii drużyna Marcelo Mendeza nieco nabrała oddechu, osiągając trzypunktową przewagę dzięki zagrywce i skutecznej pierwszej akcji (11:8). Techniczny atak Tomasza Fornala podwyższył wynik (13:9). Seria udanych zagrań siatkarzy Jastrzębskiego Węgla i błędów "Zielonej Armii" doprowadziła do objęcia spokojnej inicjatywy (20:13). Mistrzowie Polski nie dawali jakichkolwiek szans siatkarzom z Warmii i Mazur na nawiązanie jakiejkolwiek walki. Doprowadziło to do bardzo wysokiej wygranej 25:14.

Nakręcona ekipa mistrzów Polski wciąż narzucała swój styl gry - do ofensywy włączył się Norbert Huber, Jean Patry był pewny na prawym skrzydle, a Tomasz Fornal królował na lewej stronie. Znakomite przyjęcie Jastrzębskiego Węgla pozwalała Benjaminowi Toniuttiemu na swobodną i płynną grę (15:8). Bezradni goście nie znaleźli żadnego sposobu na zagrożenie rywalom. Nie udawało im się kończyć ataków i byli rozbici, jeśli chodzi o organizację gry (20:10). Świetną końcówkę seta zaliczył Huber, który asem serwisowym przypieczętował awans Jastrzębskiego Węgla do półfinału PlusLigi (25:13).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Probierz na polu golfowym. Zobacz, co poszło nie tak

Po wywalczonym awansie Marcelo Mendez desygnował do czwartego seta drugą "szóstkę". Trener Javier Weber nadal kontynuował grę swoim najmocniejszym ustawieniem. Dobrą pracę na lewym skrzydle wykonywał Manuel Armoa, wspomagany przez Alana Souze i Mateusza Janikowskiego (9:12). Drugi garnitur Jastrzębskiego Węgla, za sprawą ataków Marko Sedlacka i Ryana Sclatera ambitnie zaczął odrabiać straty (12:13). Gra jastrzębian zaczęła się zazębiać, natomiast ich rywale znowu popadli w spiralę błędów i nieskuteczności. Czwarty set rozstrzygnął się w końcówce, którą po obiciu bloku w wykonaniu Sedlacka, wygrali gospodarze (25:23).

Jastrzębski Węgiel - Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (21:25, 25:14, 25:13, 25:23)

Jastrzębski Węgiel: Toniutti, Patry, Fornal, Szymura, Huber, Gładyr, Popiwczak (libero), Makoś (libero) oraz Maciończyk, Sclater, Sedlacek, Jóźwik, M'Baye, Markiewicz.

Indykpol AZS Olsztyn: Tuaniga, Souza, Karlitzek, Janikowski, Sapiński, Jakubiszak, Hawryluk (libero)  oraz Jankiewicz, Armoa, Sienkiewicz.

MVP: Tomasz Fornal (Jastrzębski Węgiel).

Zobacz także: >Ależ mecz Semeniuka! Wprowadził zespół do finału >Grbić powołał kadrę. Nie ma wielkiej gwiazdy polskiej siatkówki

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)