KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PlusLiga: konsternacja w Zawierciu. GKS Katowice wyraźnie pokonał Aluron Virtu CMC

GKS Katowice po raz pierwszy w historii zwyciężył w Zawierciu i to efektownie 3:0. Aluron Virtu CMC irytował publiczność swoją grą.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
zespół GKS-u Katowice WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: zespół GKS-u Katowice

Katowiczanie pojechali w jeden z najkrótszych wyjazdów w sezonie do przeciwnika bliskiemu im również w tabeli. Przed wyjściem na boisko szósty GKS miał cztery punkty przewagi nad siódmym Aluronem Virtu CMC Zawiercie. W bezpośrednim pojedynku gościom udało się prawie podwoić zaliczkę.

GKS zdobył przewagę 8:4 w pierwszym secie przy zagrywkach Wiktora Musiała. Od początku po stronie katowiczan było więcej energii oraz entuzjazmu, a ich atakujący nie dość, że sypał skutecznymi atakami, to jeszcze dorzucił blok. GKS wygrał 25:22 wykorzystując dopiero piątą piłkę setową. Po stronie gospodarzy mnożyły się błędy, przodował w nich Arshdeep Dosanjh i choć spotkanie dopiero się rozkręcało, kibice już kwitowali podopiecznych Marka Lebedewa gwizdami. Podobnych oznak rozczarowania nie brakowało również w pozostałych partiach.

Czytaj także: Bełchatowianie zdeklasowali rywali. Koniec serii MKS-u Będzin

Przy stanie 6:9 w drugim secie trener zawiercian wymienił Dosanjha na Piotra Lipińskiego. Nowy rozgrywający odnalazł porozumienie nie tylko z Mateuszem Malinowskim, ale również z Alexandrem Ferreirą. Dlatego walka była do czasu wyrównana. Na boisku po stronie mających problemy zawiercian weszli również Marcin Waliński na przyjęcie, Bartosz Gawryszewski na środek, a Taichiro Koga na libero.

ZOBACZ WIDEO: Menadżer Kamila Grosickiego zdradza kulisy transferu. Potwierdził, że były dwie inne ciekawe oferty

GKS nie dał się wybić z uderzenia i wygrał drugą partię 25:22. W przyjęciu oraz w obronie szalał Dustin Watten, a istotne asy serwisowe dokładał Kamil Kwasowski. Jan Firlej potrafił skorzystać ze swoich środkowych, a Rafał Szymura nie zawodził go na skrzydle. Przyjezdni mieli w kieszeni punkt, ale to jeszcze nie zaspokoiło ich apetytu. Chcieli kompletu "oczek" i nie brali pod uwagę kolejnego tie-breaka.

W trzecim secie GKS wygrał 25:19. Co prawda runda zaczęła się od krótkiej pobudki gospodarzy i ich prowadzenia 8:5, ale w pole serwisowe wszedł w tym momencie Rafał Szymura i przy jego bombardowaniu goście zdobyli aż osiem punktów z rzędu. Przyjmujący postrzelał również w kolejnym obejściu, a na pożegnanie odebrał statuetkę MVP.

Konsternacja w Zawierciu. Gospodarze nie potrafili we własnej hali odeprzeć ataku mającego problemy kadrowe przeciwnika. Wyższość podopiecznych Dariusza Daszkiewicza nie podlegała dyskusji, a Aluron Virtu CMC został pokonany w czwartym meczu PlusLigi z rzędu.

Czytaj także: Dokonali cudu, bo chcieli bardziej. Jak Kuzbass zdetronizował wielki Zenit

Aluron Virtu CMC Zawiercie - GKS Katowice 0:3 (22:25, 22:25, 19:25)

Aluron: Dosanjh, Ferreira, Penczew, Kania, Czarnowski, Malinowski, Andrzejewski (libero) oraz Lipiński, Waliński, Swodczyk, Gawryszewski, Bociek, Koga (libero).

GKS: Firlej, Szymura, Kwasowski, Nowakowski, Zniszczoł, Musiał, Watten (libero) oraz Buchowski, Gregorowicz (libero).

MVP: Rafał Szymura (GKS).

Czy oba kluby awansują do ćwierćfinałów mistrzostw Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×