Noriaki Kasai w przeszłości kilkakrotnie trafiał do Księgi Rekordów Guinnessa - m.in. w kategoriach "Największa liczba występów w Pucharze Świata", "Największa liczba występów w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym", "Najstarszy triumfator zawodów PŚ", "Najstarszy medalista olimpijski w skokach narciarskich".
47-letni Japończyk po raz kolejny znalazł się w prestiżowej publikacji. W ubiegłym sezonie wyśrubował bowiem rekord pod względem liczby występów w konkursach Pucharu Świata. Ma ich na koncie 569 (debiut zaliczył w... grudniu 1988 r. w Sapporo).
Dorobek byłby pewnie okazalszy, gdyby nie kiepska forma legendarnego skoczka w sezonie 2019/20. Kasai tylko trzykrotnie zakwalifikował się do zawodów PŚ - w Niżnym Tagile, Klingenthal i Sapporo. Ani razu nie zdołał awansować do serii finałowej. Najbliżej zdobycia punktów był w Klingenthal (33. miejsce).
Zobacz film nagrany przez japoński oddział Księgi Rekordów Guinnessa
FIS(569) pic.twitter.com/GzTfwxRtKA
—(@GWRJapan) May 6, 2020
- Chcę zrobić wszystko co w mojej mocy, by poprawić ten rekord - mówi Kasai cytowany przez norweski "Dagbladet".
6 czerwca br. Japończyk skończy 48 lat, ale ani myśli kończyć ze skokami. - Moim obecnym celem jest kontynuowanie kariery do pięćdziesiątego roku życia - mówił w lutym w rozmowie z "Super Expressem" (więcej TUTAJ>>). Marzy mu się występ na igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2022 r.
Czytaj także: "Nadchodzi Polak, który pokonał Małysza". Czesi zachwyceni transferem Roberta Matei
ZOBACZ WIDEO: Skoczkowie mogą zarobić mniej. "Z tym się trzeba liczyć"