KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Ta matematyka nigdy mi się nie podobała". Wojciech Fortuna komentuje kontrowersyjne przeliczniki

- Zawodnik, który skacze najdalej powinien wygrać albo mieć medal. Drugi skok Piotra był świetny, ale niestety matematyka wzięła górę - komentuje dla WP SportoweFakty Wojciech Fortuna. Piotr Żyła przegrał medal w Oberstdorfie przez przeliczniki.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Piotr Żyła PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Piotr Żyła

Skokowe cuda działy się w finałowej serii konkursu o MŚ na dużej skoczni w Oberstdorfie. Jury nerwowo zareagowało na kilka dłuższych skoków i obniżyło belkę zaledwie do nr 9. Przy tak słabych prędkościach najazdowych trzeba było mieć sporo powietrza pod nartami, by polecieć daleko. 

Piotr Żyła miał korzystny wiatr i świetnie to wykorzystał. Poleciał aż na 137. metr., odjęto mu prawie 18 punktów. Ekspresyjnie cieszył się po swoim skoku, bo wydawało się, że ta próba da mu drugi w Oberstdorfie medal. Nagle pojawiło się jednak zdziwienie na jego twarzy. Mimo że wylądował aż 5 metrów dalej niż Karl Geiger, to przegrał z Niemcem o 3 punkty. Dlaczego? Wszystko przez kontrowersyjny przelicznik za wiatr pod narty dla Geigera. 

W finale Niemiec poleciał, z belki nr 9, aż na 132. metr. Za wiatr pod narty odjęto mu zaledwie 4 punkty. Trudno to racjonalnie wytłumaczyć. Z tak niskiego rozbiegu praktycznie niemożliwy był tak daleki skok przy tak słabszym wietrze. Pokazały to finałowe próby Kubackiego, Paschke, Hubera czy Tande, którzy w podobnych warunkach lądowali zdecydowanie przed 130. metrem.

ZOBACZ WIDEO: Dzień medialny polskiej kadry skoczków na MŚ w Oberstdorfie. Dawid Kubacki oddał się swojej pasji

- Bardzo mi szkoda Piotra Żyły. Na skoczni zrobił, co mógł. Skakał świetnie. Niestety matematyka w skokach narciarskich, czyli przeliczniki, znów dały o sobie znać. Nigdy mi się nie podobały i nie będą podobać. Kompletnie nie pasuje to do skoków narciarskich. Zawodnik, który skacze najdalej powinien wygrać albo mieć medal. Ten drugi skok Piotra był świetny, ale matematyka wzięła górę - mówi dla WP SportoweFakty Wojciech Fortuna.

Słowa mistrza olimpijskiego z Sapporo potwierdzają wyniki konkursu bez przeliczników. Bez nich Piotr Żyła wywalczyłby srebrny medal, przegrywając tylko ze Stefanem Kraftem (więcej TUTAJ). Zdecydowałyby lepsze noty za styl dla Austriaka. W oficjalnych wynikach Żyła był czwarty, Geiger trzeci. Srebro zdobył Norweg Robert Johansson, a złoto Austriak Kraft. 

Na rozpamiętywanie kontrowersyjnego 4. miejsca Piotra Żyły nie ma jednak czasu. W sobotę na dużej skoczni drużynowy konkurs o medale. Mimo że piątkowe zawody Biało-Czerwonym, poza Żyłą, nie wyszły, Wojciech Fortuna wierzy w zespół Michala Doleżala. 

- Dalej wierzę, że drużyna stanie na podium. To wciąż ścisła czołówka. W sobotę jest nowy dzień i będzie już zupełnie inne skakanie. Ciągle wierzę, że z bardzo dobrej strony pokaże się Kamil. Od niego nic już nie możemy wymagać, ale to wciąż skoczek wielkiej klasy - jeszcze nie raz pokaże na co go stać, być może już w sobotę w drużynówce - podkreśla mistrz olimpijski. 

W piątek Stoch zajął 19. miejsce. Dawid Kubacki był 15., ale zaważyły na tym fatalne warunki, w jakich przyszło mu skakać w finałowej serii. Nie miał szans na dłuższy skok. Poleciał na 119. metr i spadł z 8. miejsca na półmetku. Andrzej Stękała był 21. Czwórka Żyła, Stoch, Kubacki i Stękała będzie reprezentować Polskę w sobotniej drużynówce. Początek o 17:00.

Czytaj także: Piotr Żyła był pewien, że zdobędzie medal. "Trochę chciało mi się płakać"

W skokach nie powinno być przeliczników za belkę i wiatr?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • Livbar Zgłoś komentarz
    Te przeliczniki za wiatr kto to liczy i koryguje bo komentatorzy tego nie mówią?
    • Sceptyczny Zgłoś komentarz
      Dyskutować można też i o tym, ze po skoku Fortuny powinna być seria anulowana i rozbieg obniżony. Takie były wtedy przepisy. Jakby nie było czasów na wykonanie próby to niektórzy
      Czytaj całość
      trenerzy do dziś by czekali z puszczeniem skoczka. Jakby nie było przeliczników i belek to konkursy ciągnęły by się w nieskończoność a i tak większość. trzeba by było anulować. Z historii polskich skoków mam kilka traumatycznych wspomnień: dlaczego T. Pawlusiak nie został mistrzem świata, dlaczego A. Małysz nie zdobył medalu w lotach, jak to się stało, że S. Hula nie zdobył medalu w Pijonczang i dlaczego ten wiatr na Holmenkolen musiał dmuchnąć akurat wtedy
      • prorok 1 Zgłoś komentarz
        Fortuna ty wielki specjalisto od skoków gdzie jest twój CZARNY KOŃ na M.Ś STĘKAŁA .
        • 5teel Zgłoś komentarz
          Dajcie spokój już!!! byli lepsi nie żadne wiatry/przeliczniki żenada teraz z miecha będziecie to przeżywać. Jak Polak wygrywa to cycuś blancuś że np. kogoś skrzywdzili naszym kosztem
          Czytaj całość
          ale jak jest odwrotnie to już sędziowie drukują. Dobry wróbel na dachu niż gołąb na dachu to określenie dobrze pasuje do formy naszych skoczków w tym sezonie bo równie dobrze i tego Gołębia mogło by nie być
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×