Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nieudany start Kacpra Żuka w Andrii. Polak może nie zagrać w Australian Open

Kacper Żuk przegrał w pierwszej rundzie challengera w Andrii. Polak skomplikował tym samym swoją sytuację i nie jest pewne, czy wystąpi w kwalifikacjach do Australian Open 2023.

Andrzej Podgórski
Andrzej Podgórski
Kacper Żuk Materiały prasowe / PZT / Na zdjęciu: Kacper Żuk
Kacper Żuk zdecydował się na start we halowej imprezie na szczeblu challengerowym we włoskiej Andrii. W meczu pierwszej rundy jego rywalem był 35-letni Robin Haase, który dekadę temu był klasyfikowany na 33. miejscu w światowym rankingu ATP. W ostatnim czasie Holender zaczął się skupiać na grze podwójnej, wygrał w tym roku turniej ATP w Rotterdamie i obecnie w deblowym rankingu zajmuje 49. pozycję.

Dla polskiego zawodnika kończący się rok nie był łaskawy. Na początku sezonu Żuk dotarł do finału challengera w Biel oraz przeszedł kwalifikacje do imprezy ATP 250 w Montpellier. W kolejnych tygodniach było już tylko gorzej, reprezentujący CKT Grodzisk Mazowiecki miał serię porażek w pierwszych rundach. W ostatnim czasie zaczął jednak wykazywać lepszą formę docierając do półfinału challengera w Ismaning oraz wygrywając futuersy w Falun i Szarm el-Szejk.

Polak i Holender rywalizowali już ze sobą. Miało to miejsce w tym roku, podczas pierwszej edycji challengera w Kozerkach. Haase w tamtym spotkaniu skutecznie serwował, dobrze wykorzystał nie najlepszą dyspozycję Żuka i po stosunkowo szybkim meczu wygrał 6:3, 6:4.

ZOBACZ WIDEO: Hit sieci. Siedział na trybunach, wziął piłkę i zrobił to

Można było przypuszczać, że mecz w Andrii będzie miał inny przebieg. Wszystko za sprawą lepszej formy Żuka w ostatnich tygodniach. Ponadto Polak lubi grać w hali i dobrze się czuje właśnie w takich warunkach. Początek spotkania pokazał jednak, że wcale tak być nie musi.

Żuk został przełamany już na samym początku. Holender dobrze returnował, wykorzystał swoje szanse, a sam serwował bardzo pewnie. Polak nie miał zbyt wiele argumentów przy gemach serwisowych rywala. Ne serwował co prawda źle, ale nie aż tak skutecznie. Holender w bardzo pewnym stylu wygrał pierwszą odsłonę 6:2.

W drugim secie Haase nie zdobywał już tak łatwo punktów przy returnie. Żuk stracił co prawda swój serwis, ale chwilę później je odrobił. Obaj tenisiści nieźle serwowali i wydawało się, że o losach drugiej partii będzie musiał rozstrzygnąć tie-break.

Polski tenisista prowadził 40:0 przy stanie 4:4 w gemach i własnym serwisie. Holender od tego momentu świetnie minął Żuka, wspaniale zareturnował i zdobył punkt po błędzie Polaka. W gemie zrobiła się równowaga, rywal Żuka popisał się później znakomitym skrótem, a kolejny punkt wygrał po forhendowym błędzie polskiego zawodnika. Sprawiło to, że Haase dość niespodziewanie przełamał Polaka i wyszedł na prowadzenie 5:4.

Rywal Żuka przez cały mecz prezentował naprawdę dobrą dyspozycję serwisową (w całym meczu posłał aż 11 asów i wygrał 88 proc. punktów po pierwszym podaniu). Dzięki zdobytej przewagi przełamania był w bardziej komfortowej sytuacji i świetnie to wykorzystał wygrywając drugą partię 6:4.

Dla Polaka był to prawdopodobnie ostatni międzynarodowy start w tym sezonie. Oznacza to, że 2022 rok zakończy w okolicach 250. miejsca w rankingu ATP i będzie
na granicy zakwalifikowania się do eliminacji przyszłorocznego Australian Open.

Castel Del Monte Open, Andria (Włochy)
ATP Challenger Tour, kort twardy w hali, pula nagród 45,7 tys. euro
wtorek, 22 listopada

I runda gry pojedynczej:

Robin Hasse (Holandia) - Kacper Żuk (Polska) 6:2, 6:4

czytaj także:
"Jest to porażające". Utalentowana Polka mówi o swoich planach
"Jestem z każdą ofiarą przemocy". Hubert Hurkacz przekazał ważne słowa

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Kacper Żuk zakwalifikuje się do kwalifikacji Australian Open?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×