KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Czas rozstrzygnięć w WTA Finals. W nocy poznamy nową mistrzynię

W WTA Finals 2021 w Guadalajarze do rozegrania został już tylko mecz o tytuł. Hiszpanka Garbine Muguruza zmierzy się z Estonką Anett Kontaveit, którą pokonała w fazie grupowej.

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Anett Kontaveit PAP/EPA / Francisco Guasco / Na zdjęciu: Anett Kontaveit
W Mistrzostwach WTA w Guadalajarze nadszedł czas rozstrzygnięć. W fazie grupowej Garbine Muguruza pokonała Anett Kontaveit i przerwała serię Estonki 12 z rzędu wygranych spotkań. O godz. 2:30 w nocy czasu polskiego tenisistki te zmierzą się ponownie, tym razem w wielkim finale.

Obie w imprezie mają bilans meczów 3-1. Muguruza porażki doznała z Karoliną Pliskovą w tie breaku trzeciego seta. W półfinale pokonała swoją rodaczkę Paulę Badosą. Kontaveit wyeliminowała Greczynkę Marię Sakkari. Dojdzie do trzeciej w tym roku konfrontacji obu zawodniczek. W Moskwie Estonka rozbiła Hiszpankę 6:1, 6:1 w niespełna 50 minut.

Będzie nowa mistrzyni


Muguruza w finale Mistrzostw WTA wystąpi jako druga Hiszpanka (Arantxa Sanchez Vicario w 1993). Powalczy o trzeci największy tytuł, po dwóch wielkoszlemowych (Roland Garros 2016, Wimbledon 2017). Jest to dla niej czwarty start w Turnieju Mistrzyń. Wcześniej raz dotarła do półfinału, w debiucie w 2015 roku. Kontaveit wystąpi w największym finale na zawodowych kortach.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: olbrzymie święto na ulicach! Te obrazki robią wrażenie

Dla Muguruzy będzie to szansa na trzecie trofeum w tym roku, po Dubaju i Chicago. Hiszpanka notuje kolejny bardzo dobry występ w Meksyku. W kraju tym ma bilans meczów 13-2. Dwa razy wygrała turniej w Monterrey (2018, 2019).

Kontaveit dokonuje niebywałych rzeczy od połowy sierpnia. Wygrała 29 z ostatnich 32 meczów. W tym czasie wywalczyła cztery tytuły (Cleveland, Ostrawa, Moskwa i Kluż-Napoka) i w rankingu awansowała z 30. na ósme miejsce. W WTA Finals uczestniczy jako pierwsza w historii Estonka. Muguruza dla odmiany była najjaśniejszą postacią otwarcia sezonu. Triumfowała w Dubaju i dotarła do finałów w Melbourne (Yarra Valley Classic) i Dosze. Wygrała wtedy 19 z 23 spotkań.

Muguruza ma bilans finałów w głównym cyklu 9-7, a u Kontaveit jest to 5-7. Estonka triumfowała w Den Bosch w 2017 roku i na kolejne tytuły czekała do obecnego sezonu. Hiszpanka wygrała trzy z pięciu dotychczasowych spotkań z Estonką. Przed finałem pewne jest, że po raz pierwszy w historii Mistrzostwa WTA wygra tenisistka z Estonii lub Hiszpanii.

Mistrzynie Wimbledonu żądne rewanżu


Wcześniej, o północy czasu polskiego, odbędzie się finał debla. Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova zagrają z Su-Wei Hsieh i Elise Mertens. W fazie grupowej zdecydowanie lepsze były Czeszki (6:3, 6:1). Tajwanka i Belgijka doznały wtedy jedynej porażki w turnieju. W półfinale oddały pięć gemów Japonkom Shuko Aoyamie  i Enie Shibaharze. Krejcikova i Siniakova pokonały w super tie breaku Amerykankę Nicole Melichar-Martinez i Holenderkę Demi Schuurs.

Obie pary zdobyły w tym roku po jednym wielkoszlemowym tytule. Krejcikova i Siniakova triumfowały w Rolandzie Garrosie, a Hsieh i Mertens wygrały Wimbledon. Czeszki są też złotymi medalistkami olimpijskimi z Tokio. Zdobyły jeszcze tytuły w Melbourne (Gippsland Trophy) i Madrycie. Tajwanka i Belgijka w październiku były najlepsze w Indian Wells. Krejcikova i Siniakova po raz drugi wystąpią w finale Mistrzostw WTA (2018). Dla Hsieh będzie to szansa na drugi triumf w imprezie (2013 z Shuai Peng). Mertens po raz pierwszy dotarła w niej do finału.

Plan gier 8. dnia WTA Finals 2021:

od godz. 24:00 czasu polskiego
Barbora Krejcikova (Czechy, 1) / Katerina Siniakova (Czechy, 1) - Su-Wei Hsieh (Tajwan, 3) / Elise Mertens (Belgia, 3)

od godz. 2:30 czasu polskiego
Garbine Muguruza (Hiszpania, 6) - Anett Kontaveit (Estonia, 8)

Czytaj także:
Koniec pięknej serii Anett Kontaveit
Triumfatorki Wimbledonu znokautowane

Mecze Igi Świątek oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com

Jakim wynikiem zakończy się mecz Anett Kontaveit z Garbine Muguruzą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • fulzbych vel omnibus Zgłoś komentarz
    Jak patrzę na grę Gabrine, Anett, Pauli, Aryny i jak widzę jakie tam lecą petardy pod linie końcową to myślę czemu baloniki Igi lądują w półkortu. Czy to kwestia źle dobranego
    Czytaj całość
    naciągu, czy błędów technicznych. Faktem jest że nie ma tej regularności w długich piłkach co zmusza ją często do defensywy a w tym nie jest najlepsza. Brak regularności i długości piłek wynika najczęściej z braku ogrania lub zbyt małego nacisku w treningach na te elementy.
    • emcanu Zgłoś komentarz
      Gdyby nie ta przegrana w grupie, to Anett byłaby zdecydowaną faworytką. A tak, to już nie jest takie pewne. Szanse sie troszke chyba zrównały, a po tym, w jakim stylu Garbinie pokonała
      Czytaj całość
      Paule i weszła do finału, to może nawet i z lekkim wskazaniem na nią. Ja za nią na pewno. VAMOS Garbi :) Niech to wygranie z Paulą nie pójdzie na marne i przy okazji pomścij Marie. Ale bogiem a prawdą, to Anettka zasługuje na tytuł po tych ostatnich wspaniałych występach. Ale tak już na marginesie, ciekawy jestem, jak Anett poradziłaby sobie w drugiej grupie, gdyby była tam zamiast Pauli i musiała zagrać z Sabalenką, Sakkari i Igą. Bo jednak te dwie Czeszki, to one nie były w tym turnieju zbyt wymagającymi rywalkami, a na porażkę w ostatnim meczu z Garbinie mogła sobie pozwolić. Ułożyło się do dla niej więc idealnie - śmiem twierdzić, że najlepiej jak mogło. Z Garbinie w grupie o nic. Ta następnie "wyczyściła" jej drogę z Pauli, która powszechnie była uważana za główną faworytkę obok Anett. Anett do tego w lepszej sytuacji przed półfinałem (dzień przerwy i dostała Marię, która miała za sobą ciężki bój z Aryną). No nie wiem, czy można było mieć lepiej w tym turnieju. No ale szczęście, jak i w życiu, tak i w sporcie się przydaje i trudno w jakikolwiek sposób winić za to samą Kontaveit, że dostała taką grupę i taki układ meczów. Ale że widzę wszystkie takie rzeczy i uważam je za istotne, to o tym piszę... niemalże z kronikarskiego obowiązku ;) Ech, ale jeśli wygra Anett, to czy ktoś w ogóle za tydzień będzie o tym pamiętał, jak to wszystko przebiegało... Podobnie jak mało kto po meczu Pauli z Garbinie był świadomy, w czym najbardziej tkwiła przyczyna porażki tej pierwszej. Niezaprzeczalnie bardzo dobra Garbi to jedno, ale duże zmęczenie Pauli po meczu z Sakkari i po całym sezonie, miało bardzo duże znaczenie, że tak a nie inaczej wyglądało to spotkanie. Wspominam znowu o tym, bo trochę tego żal jeszcze ciągle i mocno wierzyłem, że to ona zagra dzisiaj z Anett o ten naprawdę fajny tytuł. Ale może za rok będzie miała ową okazję, jeśli oczywiście znowu będzie miała tak udany sezon :) Powodzenia dziś dla obu dziewczyn. Która to już nie wygra, to niech to będzie naprawdę wielkie widowisko i mocny akcent na zakończenie tego ciekawego sezonu - pełnego też super niespodzianek, a przynajmniej jednej. Emma ;p
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×