Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Nicki Pedersen znów szokuje. To powiedział mu lekarz

- Mój lekarz powiedział mi, że jeśli jestem w dobrej formie fizycznej, a jestem, to szybko wrócę do zdrowia - mówi Nicki Pedersen. Duńczyk przypomina, że żużel to jego praca, dlatego nie kwapi się do zakończenia kariery.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
upadający Nicki Pedersen WP SportoweFakty / Krzysztof Konieczny / Na zdjęciu: upadający Nicki Pedersen
W niedzielę Nicki Pedersen zanotował poważnie wyglądający upadek w meczu PGE Ekstraligi. Zawodnik ZOOleszcz GKM-u Grudziądz doznał złamania panewki kości biodrowej i miednicy w dwóch miejscach. Dodatkowo ma uszkodzony staw biodrowy. Stracił też sporo krwi, bo śruba z motocykla wbiła się na pięć centymetrów w głąb jego nogi.

- Szybko poczułem, że coś jest nie tak z moim biodrem i nogą, bo nie mogłem się odwrócić, nie mogłem nawet wstać na tych p***ch noszach. Po prostu leżałem na brzuchu i nie mogłem zmienić położenia nóg - opowiedział o swoich pierwszych chwilach po wypadku Pedersen w rozmowie z bt.dk.

- Wiedziałem, że coś jest złamane, ale nie mogłem wywnioskować, co dokładnie się stało - dodał trzykrotny mistrz świata, który szybko zrozumiał jak źle jest, gdy zaraz po wypadku odwrócił wzrok w kierunku nogi.

ZOBACZ WIDEO Mistrz Świata ukrywał treningi przed mamą. Na początku szkolił go wujek

- Mój napinacz łańcucha, który wystaje za motocykl na długość 8-10 cm, w połowie był wbity w moją nogę. Byłem wręcz sczepiony z motocyklem. Do tego czułem nieznośny ból - przekazał Pedersen.

Być może w środę Pedersen wróci do ojczyzny. Obecnie trwa załatwianie formalności związanych z jego transportem lotniczym do szpitala w Odense, gdzie 45-latek miałby przejść kolejną operację. - Leżę w polskim szpitalu i odliczam każdą minutę, zanim będę mógł wrócić do Danii. Muszę być transportowany samolotem, bo moja miednica jest w tak delikatnym stanie, że nie mogę leżeć przez dziesięć godzin w samochodzie czy karetce - zdradził żużlowiec klubu z Grudziądza.

Obecnie wielu ekspertów zastanawia się, czy kolejna poważna kontuzja skłoni Pedersena do zakończenia kariery. - Ten wypadek wprawia w ruch niektóre myśli, ale pierwsze refleksje po wypadku były takie, że najważniejsze, iż mam czucie w rękach i nogach, że nie uderzyłem głową ani szyją o tor. Resztę jestem w stanie naprawić. Muszę wrócić do formy - zapowiedział Duńczyk.

- Mam wokół siebie naprawdę dobrych lekarzy. Jeden z nich zadzwonił do mnie i zapytałem go, czy to bardzo źle, że moja miednica jest połamana. Powiedział mi, że jeśli jestem w dobrej formie fizycznej, a jestem, to szybko wrócę do zdrowia. Zwłaszcza że mam tendencję do szybkiego zdrowienia. Dlatego muszę być optymistą - stwierdził Pedersen.

- Musicie pamiętać też, że żużel to moja praca. To poważny wypadek, dlatego mam różne myśli w głowie. Jednak w tej chwili muszę patrzeć na obecną sytuację. Gdy nadejdzie czas, to porozmawiam z lekarzami - podsumował.

Czytaj także:
Ukochana wspiera Nickiego Pedersena. Słowa chwytają za serce
Nicki Pedersen dostał zgodę na powrót do kraju. Jest jeden problem

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Nicki Pedersen wróci jeszcze do ścigania?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Chyba oststni taki zawodnik ze starej gwardi...tylko jak bedzie jezdzil po powrocie.
    • Mariusz65 Zgłoś komentarz
      chyba nikt w zuzlowym swiecie niema wiekszych jaj od tego gosci ,szacunek i szybkiego powrotu do zdrowia
      • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
        Jeśli Nicki jednak wróci po tak długiej i groźnej kontuzji nie wiadomo jak odbije się na jego formie, przykład Jarka Hampela dużo musiało upłynąć wody w Wiśle aby się pozbierał.
        Czytaj całość
        Zdrowia.
        • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
          @Adamm Gdańsk: Zgadzam się z tym twierdzeniem i w pewnym sensie jest to taki kamikadze. Ostatni taki karczycho.
          • Nie wspieram Ukrainy Zgłoś komentarz
            Gdzie jest anulacja wyniki meczu Apatora z Lesznem? Czy dalej krawaciarze będą pozwalać Pawlickiemu na taką jazdę i polowania na torze?
            • intro Zgłoś komentarz
              dał byś się w PL zoperować
              • łorzełek Zgłoś komentarz
                Peter jest niebezpieczny dla otoczenia. Nic nie idzie, więc nadrabia brawurą. Najpierw polował na Dudka, teraz Nicki...
                • Bonzo65 Zgłoś komentarz
                  Niki to prawdziwy twardziel, będzie smutno jak zakończy karierę, takich rekinów jak on już nie będzie w najbliższym czasie, zdrowia Nikuś.
                  • Adamm Gdańsk Zgłoś komentarz
                    ... jest to dziwne może, ale mam wrażenie, że jakiego by nie miał ktoś zdania o Nickim to. ....chyba jest to obecnie ostatni Mohikanin żużla tych czasów. Bartosz jest super zawodnikiem
                    Czytaj całość
                    itp ale tego Czegoś co ma Sun nie ma już nikt. Nikt tak nie wzbudza emocji. On i do nie dawna Greg tworzyli duet "starych" Żużlowców Przez duże Ż
                    • Pio188 Zgłoś komentarz
                      Nicki Częstochowa pamięta ile zrobiłeś !! Zdrowia :)
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×