Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Zdaniem byłego prezesa, jest największym rozczarowaniem sezonu. "On nie wróci na mistrzowski poziom"

Tai Woffinden wyraźnie obniżył loty i był jednym ze współwinnych szybkiego odpadnięcia Sparty z walki o DMP. Leszek Tillinger w rozmowie z nami podzielił się spostrzeżeniami co do przyczyn słabszej dyspozycji Brytyjczyka.

Bogumił Burczyk
Bogumił Burczyk
Tai Woffinden WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Tai Woffinden
Statystyki są nieubłagane i udowadniają, że nieprzerwanie, od sezonu 2018, forma Taia Woffindena jest coraz słabsza. Wprawdzie nie można mówić o przepaści, ale tendencja spadkowa trwa. Brytyjczyk po raz pierwszy od 2012 roku nie zdołał wykręcić średniej biegowej równej dwóch punktów. W dodatku został sklasyfikowany dopiero na szesnastym miejscu wśród najlepiej punktujących zawodników PGE Ekstraligi, a obecnie wyprzedzają go chociażby Szymon Woźniak, czy Kacper Woryna.

Błędne koło dało mu się we znaki?

I nie ma w tym nic dziwnego, bo powyższa dwójka jeździ bardzo solidnie. W przypadku rybniczanina, jest on jednym z odkryć sezonu. Niemniej, trudno się spodziewać, że Woffindena przyprawia to o optymizm, bo jest wszak od lat żużlowcem ze ścisłego światowego topu i trzykrotnym mistrzem świata, a jego koledzy dopiero aspirują do szeroko pojętej czołówki światowej, notabene z coraz większym powodzeniem.

- Sytuacja Woffindena nie jest za ciekawa. Nie będę gryzł się w język, on jest największą niespodzianką tego sezonu in minus. Właściwie od początku rozgrywek jechał słabo, zawalił Sparcie wiele spotkań. Myślę, że nastawienie u Brytyjczyka już nie jest to samo, co kiedyś, chyba mniej mu zależy. Nie sądzę jednak, że to była główna przyczyna jego słabszych występów. W pracy każdy chce zarobić jak najwięcej i nawet gdy spadają chęci, zawodowiec nadal czuje głód punktów - mówił Leszek Tillinger.

ZOBACZ WIDEO Ekspert ocenia zmianę w regulaminie i wskazuje kluby, które zyskają najwięcej

- Zawiódł sprzęt, a potem Woffinden wpadł w bardzo powszechny krąg żużlowych kłopotów. Gdy silniki nie jadą tak, jak zawodnik chce, to pojawiają się zmiany. Gdy korekty są zbyt radykalne, powstaje odwrotny efekt od zamierzonego. Potem dochodzi frustracja, bo nie idzie. Bardzo chce, a na chęciach się kończy. Jak jest frustracja, nie ma czystej głowy, komfort pracy się pogarsza. Wydaje mi się, że właśnie w taką spiralę nieszczęść wpadł Woffinden. Zakończenie wieloletniej, owocnej współpracy z Trojanowskim tylko to potwierdza - dodał.

Sparta może kiedyś powiedzieć pas

Choć liczby wskazują, że żużlowiec Betard Sparty Wrocław wcale znacząco nie obniżył lotów, to tym razem wpadki były zdecydowanie bardziej widoczne. Jego średnia nie różniła się wiele w stosunku do roku ubiegłego, ale wystarczająco, żeby ten uplasował się osiem pozycji niżej.

W dodatku wówczas cały zespół spisywał się dużo lepiej i zdobył tytuł DMP. Teraz, gdy zabrakło Artioma Łaguty, niemoc Woffindena w poszczególnych spotkaniach rzuciła się wyraźnie w oczy. Nasuwa się pytanie, co dalej? Jeżeli trzykrotny indywidualny mistrz świata nie powróci do dawnej świetności, zdaniem Tillingera, może nawet stracić pracodawcę.

- Myślę, że Woffinden już nie wróci na mistrzowski poziom. Może i pojeździ te trzy lata na sensownym, solidnym poziomie, ale trudno liczyć na więcej. Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie, to on może nawet stracić pracę. Gdyby w przyszłym sezonie miewał problemy z regularnym zdobywaniem dwucyfrówek, cierpliwość zarządu może się wyczerpać. A to nie byłaby dobra opcja. Woffinden ma o co walczyć. Zaaklimatyzował się świetnie we Wrocławiu i doskonale widać, że czuje się tam dobrze. Musi zrobić wszystko, żeby nie zastąpiono go kimś innym w sezonie 2024 - podsumował były prezes Polonii Bydgoszcz.

Bogumił Burczyk, WP SportoweFakty

Zobacz także:
Woryna stanie się żużlowcem światowego formatu? "On się nie zatrzymuje"
Niespodzianki nie było. Daniel Bewley po raz pierwszy mistrzem Wielkiej Brytanii!

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy zgadzasz się z Leszkiem Tillingerem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • Kazimierz Klimek Zgłoś komentarz
    najwiekszym rozczarowaniem Wroclawia jest chyba Gleb Czugunow
    • FanKlub Kacperka Zgłoś komentarz
      Te słowa wypowiedziane przez Wujfindena kilka lat temu o tym,że ma zamiar zdominować ten cały cykl GP na kilka lat to chyba wciąż za nim jadą i tak to wygląda.Ale niech próbuje,szuka
      Czytaj całość
      czegoś,może obecnosc w ekipie nowego team mate Pietrka Neymara pomoże Brytyjczykowi wrócić na szczyt bo jeśli Rosjanie będą już mogli startować ale dalej będą obrażeni bo ich strat finansowych nikt nie pokryje to te wygrywanie Bartka szatana rok w rok zacznie być nudne.Proste?Prawda.
      • tejot_tejot Zgłoś komentarz
        Ten sezon Tajskiemu "uratował" Ostrów, gdyby nie dwa mecze ze słabeuszem (18 i 12 pkt) średnia biegowa wyglądałaby jeszcze gorzej. To wciąż świetny żużlowiec, tyle, że
        Czytaj całość
        chyba podpisanie długoletniego kontraktu spowodowało zbytnie rozprężenie. Z drugiej strony nie można jednak zapominać, że już od ładnych paru lat, co sezon Tajski boryka się z większymi lub mniejszymi problemami zdrowotnymi (ostatni sezon bez "przygód" odjechał bodajże 6 lat temu). Być może słabsza forma to również efekt tego, że organizm przestaje dawać radę.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×