Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Dziwna gra Jasona Doyle'a. Australijczyk odejdzie z Unii?

Jeszcze kilka tygodni temu sytuacja Unii Leszno wydawała się klarowana, a drużyna po drobnych zmianach za rok znów miała walczyć o czołowe miejsca w PGE Ekstralidze. Teraz jednak pod znakiem zapytania stoi zatrzymanie w drużynie Jasona Doyle’a.

Mateusz Puka
Mateusz Puka
Jason Doyle WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Jason Doyle
W teorii wszystko jest już jasne, bo władze Fogo Unii Leszno jeszcze w trakcie sezonu pochwaliły się porozumieniem z Australijczykiem i zadeklarowały przedłużenie kontraktu z jednym z liderów. To jednak tylko teoria, bo od ponad miesiąca Doyle wysyła swoje oferty do innych klubów, a w nieoficjalnych rozmowach z działaczami innych drużyn narzeka na gigantyczne zaległości finansowe. Zawodnik podczas jednej z takich rozmów miał się przyznać, że wynoszą one około 400 tysięcy złotych.

Pierwszym klubem, do którego zwrócił się zawodnik była Abramczyk Polonia Bydgoszcz, a było to jeszcze w momencie, gdy zespół walczył w półfinale play-off eWinner 1. Ligi. Wtedy wydawało się, że chodzi o przejściowe problemy, a rozmowy Jason Doyle'a z innymi zespołami postrzegano jako próbę wywarcia presji na leszczyńskich działaczach i zmuszenia ich do szybszego uregulowania płatności.

Teraz okazuje się, że jest to dopiero początek ofensywy zawodnika, który w ostatnim czasie sam zgłosił się do kilku klubów PGE Ekstraligi z ofertą jazdy. W każdym z nich mówił o zaległościach w Unii Leszno i wyrażał pełną gotowość do podjęcia szczegółowych negocjacji. 37-latek może to robić, bo z leszczyńskim zespołem przed kolejnym sezonem jest związany jedynie ustnym porozumieniem.

ZOBACZ WIDEO Miśkowiak wskazał najważniejszy moment swojej juniorskiej kariery. Wyznaczył też ambitny cel na przyszłość

W Lesznie potwierdzają, że faktycznie pewne zaległości wobec zawodnika istnieją, ale nie są one tak duże i wynikają z terminarza wypłaty kolejnych transz z PGE Ekstraligi, a nie problemów finansowych klubu. Władze Unii są bardzo zdziwione informacjami o negocjacjach zawodnika z innymi klubami.

- Jason Doyle faktycznie nie ma zapłacone za trzy ostatnie mecze, ale nie jest to jakaś gigantyczna kwota i na pewno niedługo zostanie zapłacona. W klubie mamy tak rozłożone terminy płatności, że za ostatnie mecze płacimy zawodnikom z transzy wypłacanej przez PGE Ekstraligę pod koniec października. Moim zdaniem nic nie wskazuje na to, by Doyle’a za rok miało zabraknąć w naszej drużynie - komentuje prezes Unii Leszno, Piotr Rusiecki.

W trzech ostatnich meczach zawodnik zdobył nieco ponad 20 punktów, a to oznacza, że klub nie zapłacił mu stu tysięcy złotych. Problemem mogą być jednak nie oficjalne stawki, a umowy ze sponsorami, o których władze klubu nie mogą oficjalnie mówić. Zresztą to nie pierwszy taki przypadek, bo na niewypłacone pieniądze od sponsorów rok temu narzekał także Emil Sajfutdinow, a jego sprawa wciąż nie została wyjaśniona.

Doyle nie jest zresztą jedynym zawodnikiem, który wyraża chęć do podjęcia rozmów z innymi klubami. Aktywny na rynku transferowym wciąż jest Chris Holder, który też ma już wypracowane wstępne porozumienie z leszczyńskim zespołem na kolejny sezon.

Zobacz także:
Protasiewicz czuje się spełniony
Zwrot akcji w sprawie Smolinskiego?

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Kup bilet na 2023 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Kliknij tutaj i przejdź na stronę sprzedażową! -->>

Czy Unia Leszno w przyszłym roku włączy się do walki o medale w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (41)
  • Marian.K Zgłoś komentarz
    Nie dziwię się Doylowi,że chce się zwijać od Oborowych z leszniewa. Jak w końcu zawita tam prokurator, to wszyscy będą robić pod siebie. Doyl, spadaj stamtąd póki czas.
    • karol3414 Zgłoś komentarz
      @TomBDG: Rozumiem, że Ty szukając pracodawcy nie patrzysz na wynagrodzenie, tylko na to żeby pracodawca był jak najbliżej miejsca zamieszkania? Wbij sobie do głowy, że dla zawodników
      Czytaj całość
      żużel to nie jest dodatkowo płatne hobby, tylko praca zarobkowa. Dzięki tej pracy muszą utrzymać siebie i swój team oraz zakupić niezbędne wyposażenie, które umożliwi im efektywne wykonywanie tej pracy. Mało tego, muszą też wypracować sobie górkę na "czarną godzinę" czyli utrzymanie teamu i siebie w okresie słabszej formy i mniejszych dochodach lub ewentualnie kontuzji. Napisałeś, że wiadomo iż zawodnik nie zmieni klubu bo ktoś mu da 5 tys. więcej tak samo ja nie zmienię pracy bo ktoś mi da 100, 200, czy nawet 500 zł więcej, bo pieniądze to nie wszystko, ale potencjalne wynagrodzenie jest ważnym czynnikiem wyboru pracy i odpowiednio wysoka kwota jest w stanie przeważyć inne czynniki.
      • Jaro10000 Zgłoś komentarz
        Doyl w Stali Gorzów się odbuduje...
        • waldzior1 Zgłoś komentarz
          Pewnie pójdzie do Motoru :) Albo Krosno go kusi sporą ilością dudków :)
          • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
            "Dziwna gra Jasona Doyle'a. Australijczyk odejdzie z Unii?". Nigdzie nie odejdzie. Don Bartolo Czekanski Go przekona. Rudy z Rudym zawsze sie dogadaja;) Pozdro i z fartem.
            • Piotr Biega Zgłoś komentarz
              Czekajmy do wiosny, wiosną wszystko staje sie barwniejsze . TYLKO UNIA NASZ K.S.
              • speedwayfan94 Zgłoś komentarz
                Doyle & Holder w Lesznie? Oto jest pytanie.
                • Tylko.Bally Zgłoś komentarz
                  W Lesznie żużel powoli się kończy, ekstraligowy na pewno. W samym Lesznie zainteresowanie słabe. Dużo przeciwników dofinansowania przez miasto. Jaki sens ma ładowanie kasy w drogiego,
                  Czytaj całość
                  słabego, starego Doyla? Pogonić i zakontraktować młodych.
                  • Tramwajarz Zgłoś komentarz
                    Jedynym klubem w Polsce który płaci od razu zarobione pieniądze po meczu ( oczywiście zaraz po wystawieniu faktury ) jest Orzeł Łódź a w ekstralidze Sparta Wrocław
                    Czytaj całość
                    bo reszta tych włodarzy klubowych , prezesików od siedmiu boleści wisi u kieszeni tzw. sponsorów czyli reklamodawców poprzez transmisje w TV a sami mają albo dziury w kieszeniach albo liczą na fundusze z miast w których kluby są zarejestrowane . Bida z nędzą wyłazi przez okna klubowe a okres transferowy weryfikuje ich stan posiadania .
                    • TomBDG Zgłoś komentarz
                      Przeciez kazdy zuzlowiec to zlotowa, mniejsza czy wieksza ale zawsze zlotowa. Myslicie ze jak zawodnik nie zmienia klubu tzn ze kocha klub ? Po prostu nie dostal nigdzie wiekszej oferty m.in. o
                      Czytaj całość
                      10 %. Wiadomo ze za 5 tys nie zmieni klubu ale juz o 200 tys czy 300 tys juz tak.
                      • Don von Jon Zgłoś komentarz
                        Niech ta największa złotówa polskiej ligi kończy już karierę bo jest cienki jak sik pajączka!GP pokazuje co złotówa sobą reprezentuje!
                        • mafRK Zgłoś komentarz
                          Musimy kogoś przepłacić bo będzie jak Ostrów. Lindgren Dojl... mówią o Pawlickim - lepszego Polaka chyba nie ma to dobry i on
                          • Pacanowy łeb Zgłoś komentarz
                            Jak poczują krew w Krośnie będą licytować to ich szansa .Jeszcze oslabia Leszno .
                            Zobacz więcej komentarzy (13)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×