WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pytel o Wójtowiczu: W najtrudniejszych momentach wierzył, że wszystko skończy się dobrze

Nagła śmierć prezesa Poznańskiego Stowarzyszenia Żużlowego, Tomasza Wójtowicza wstrząsnęła wszystkimi sympatykami sportu żużlowego. Wszyscy są zgodni - Wójtowicz był wielkim człowiekiem i przyjacielem.
Maciej Pusset
Maciej Pusset

- Trudno mi coś powiedzieć, bo jeszcze do mnie nie dociera, że odszedł od nas człowiek w tak młodym wieku. Prezes był człowiekiem bardzo kontaktowym, z każdym umiał znaleźć wspólny język. Zawsze służył radą i pomocą, ale kiedy było trzeba, umiał być stanowczy. W naszym klubie były chwile radosne i smutne, ale nawet w najtrudniejszych momentach wierzył, że wszystko skończy się dobrze. To na pewno nieodżałowana strata - mówi Daniel Pytel, zawodnik PSŻ-u.

- To ogromna szkoda, że odszedł od nas tak wielki człowiek. Nie codziennie spotyka się człowieka tak bardzo oddanego swojemu klubowi – w tym roku był z nami chyba na wszystkich meczach wyjazdowych, nawet do tak dalekiego Daugavpils jechał z nami i to za każdym razem. Cały czas żył przyszłością, snuł plany, co będzie dalej - mówi z kolei trener drużyny PSŻ Poznań, Zbigniew Jąder.

Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
mmpoznan.pl

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • smutasek...[*] 0
    do mnie też jeszcze nie doszło że...[*]
    dlaczego prezes Wójtowicz?
    co się stało że Bóg chciał go mieć już u siebie tam w niebie?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Poznaniak 0
    Danielu, do mnie też nie do końca jeszcze to dotarło i nie mogę sobie wyobrazić, że już nigdy nie zobaczę Tomka na stadionie. Chciałbym żeby to był tylko zły sen, który skończy się , gdy jutro rano się obudzę.... Dla Tomka nie stanowił problem wyjazdu w 800 km podróż na Łotwę by wspierać naszych chłopaków, mimo, iż z góry wielu zakładało naszą porażkę.... Tomek po prostu żył żużlem tak bardzo, że oddał za niego własne życie .... [*]
    Odpowiedz Zgłoś
  • M.Poznań 0
    do mnie również to jeszcze nie dotarło:(
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×