Żużel. Pechowy początek sezonu Bartłomieja Kowalskiego. Groźny upadek juniora we Włoszech [WIDEO]
Pechowo dla Bartłomieja Kowalskiego rozpoczął się sezon 2023. Już w drugim swoim wyścigu zawodnik Betard Sparty Wrocław zaliczył groźny upadek, po którym już więcej na owal w Terenano nie wyjeżdżał.
Z obiektu, gdzie w kwietniu zainaugurowany zostanie cyklu Grand Prix udał się do słoweńskiego Krsko, gdzie pokręcił kolejne w tym roku treningowe kółka.
Dosyć niespodziewanie w pierwszy weekend kwietnia pojawił się w Terenzano, gdzie rozgrywano 1. rundę Indywidualnych Mistrzostw Włoch.
Z racji, że było zbyt wielu chętnych, to zdecydowano rozegrać eliminacje. W swoim biegu Kowalski pokonał juniora Texom Stali Rzeszów - Anże Grmka oraz Słoweńca Lukę Omerzela.
To dało mu przepustkę do turnieju głównego. W nim na torze pojawił się w trzecim wyścigu i po świetnym starcie objął pewne prowadzenie. Niestety dla niego, ale na wyjściu z pierwszego wirażu drugiego okrążenia pociągnęło go na tyle mocno, że upadł. Więcej na włoskim torze już się nie pojawił.
Z informacji, jakie uzyskaliśmy wynika, że Kowalskiemu nic się nie stało.
Obecnie nie wiadomo, czy weźmie udział w niedzielnej, drugiej rundzie mistrzostw Włoch. We Wrocławiu mogą dmuchać na zimne, by nie stracić ważnego ogniwa. W Wielką Niedzielę Betard Sparta uda się do Lublina, by walczyć o pierwsze w tym roku ligowe punkty.
Czytaj także:
Zajął miejsce Apatora na Motoarenie. Będzie chciał przejąć klub?
Znają swoje miejsce w szeregu. Promotor mówi o ekspansji SEC