Żużlowy mundial we Wrocławiu od wtorku do soboty. Powraca Drużynowy Puchar Świata!

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Na zdjęciu: Maciej Janowski z pucharem im. Ove Fundina w 2017 roku
WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Na zdjęciu: Maciej Janowski z pucharem im. Ove Fundina w 2017 roku
zdjęcie autora artykułu

Poprzednia edycja Drużynowego Pucharu Świata odbyła się sześć lat temu. Format, który zdominowali Polacy, wraca i ponownie odbędzie się we Wrocławiu. Od wtorku do soboty odbędą się cztery turnieje. Nasza reprezentacja czeka na rywali w finale.

Pierwszą, oficjalną edycję Drużynowych Mistrzostw Świata na żużlu w historii przeprowadzono w 1960 roku. Od tamtej pory reprezentacyjne zmagania najlepszych odbywają się corocznie, choć ich formuła oraz format przez kolejne lata ulegały modyfikacjom. Choćby w latach 1994-1998, a potem 2018-2022 klasyczna "drużynówka" została zastąpiona przez zmagania parowe.

I to właśnie Speedway of Nations, które odbywało się w pięciu minionych sezonach, zastąpiło w międzynarodowym kalendarzu Drużynowy Puchar Świata. Ten z kolei odbywał się w latach 2001-2017 i zaskarbił sobie przez ten czas wielu fanów. Zawsze organizowany w okresie letnim dostarczał kibicom niemałych emocji. Z czasem stał się też obfitujący w złote medale dla reprezentacji Polski. W siedemnastu edycjach sięgała ona po ten najcenniejszy aż osiem razy. Najpewniej był to główny powód tego, że powrócono do jazdy w parach.

Biało-Czerwonych udało się powstrzymać do tego stopnia, że w SoN nie zdobyli oni już ani jednego tytułu. Dyskusje o przywróceniu do łask DPŚ ciągle się toczyły, więc światowa federacja motocyklowa uznała, że ten format będzie organizowany co trzy lata od sezonu 2023. To Polsce przyznano organizację pierwszej po sześciu latach edycji. Pierwotnie żużlowy mundial miał odbyć się w Toruniu, lecz ostatecznie miejscem rywalizacji będzie Wrocław.

Stolica Dolnego Śląska organizowała wszystkie najważniejsze turnieje światowe i to ona była gospodarzem barażu oraz finału w pierwszym DPŚ po reorganizacji DMŚ w 2001 roku. Dwie decydujące imprezy odbyły się na Stadionie Olimpijskim jeszcze cztery lata później i było to tym szczególne, że zakończone pierwszym triumfem Polski w walce o trofeum im. Ove Fundina.

W tym roku w DPŚ wystąpi dziewięć reprezentacji najwyżej sklasyfikowanych w ubiegłorocznym SoN, który także w lipcu odbywał się w duńskim Vojens. Nie zabrakło krytycznych głosów co do tego pomysłu, ponieważ obsadę wyłoniła de facto rywalizacja w parach, podczas gdy tegoroczny format charakteryzuje się innymi zasadami. Choćby tym, że składy drużyn składają się nie z trzech tylko z pięciu zawodników i że na torze w danym biegu występuje jeden przedstawiciel każdej z czterech, jakie biorą udział w zawodach.   ZOBACZ WIDEO: Andrzej Rusko o zagranicznym juniorze. "Ponosimy straty wizerunkowe tu i teraz"

Na wtorek i środę na wrocławskim torze zaplanowano półfinały, z których do finału awansują zwycięzcy. Zespoły z drugich i trzecich miejsc przejdą do piątkowego barażu, z którego także tylko najlepszy znajdzie się w decydujących o medalach zawodach. A te już w sobotę i na pewno z udziałem Polski, która jako gospodarz ma automatycznie miejsce w wielkim finale.

Niezwykle ważną zmianą przed zbliżającą się rywalizacją jest ta dotycząca "jokera". Był on obecny w DPŚ od początku istnienia, dodając smaczku całej rywalizacji. Przypomnijmy, że drużyna, która w trakcie trwania turnieju traciła do aktualnie prowadzącej w klasyfikacji minimum sześć punktów, mogła raz skorzystać z takiej rezerwy, gdzie punkty zawodnika liczono razy dwa. I zdarzało się, że dobrze użyte "jokery" przesądzały o losach finałów. Teraz zdecydowano się z niego rezygnować. Wciąż za to będzie można używać rezerw taktycznych, wzorem zmagań ligowych, ale tylko w biegach 1-16. W nominowanych (17-20) już nie.

Kadry drużyn ponownie liczą pięć nazwisk, lecz tym razem bez konieczności umieszczania pod numerem piątym zawodnika do lat 21, co było wymogiem w sezonach 2016-2017. Co ważne, nie ma - jak było te też z początku SoN - konieczności przynajmniej raz wystawienia rzeczonego rezerwowego do jazdy. Menadżerowie w dowolny sposób mogą więc układać składy, a następnie decydować się na zmiany w trakcie trwania imprezy.

Awizowane składy drużyn na 1. Półfinał DPŚ we Wrocławiu:

[b]Niemcy[/b]1. Kai Huckenbeck (kapitan)[b]Wlk. Brytania[/b]1. Tai Woffinden (kapitan)
2. Kevin Woelbert2. Daniel Bewley
Kaski czerwone3. Norick BloedornKaski białe3. Robert Lambert
4. Martin Smolinski4. Adam Ellis
5. Erik Riss5. Tom Brennan
[b]Szwecja[/b]1. Fredrik Lindgren (kapitan)[b]Czechy[/b]1. Jan Kvech
2. Jacob Thorssell2. Hynek Stichauer
Kaski niebieskie3. Antonio LindbaeckKaski żółte3. Petr Chlupac
4. Oliver Berntzon4. Daniel Klima
5. Kim Nilsson5. Vaclav Milik (kapitan)

Termin: wtorek, 25 lipca Początek turnieju: godz. 19:00 Sędzia: Aleksander Latosiński (Ukraina) Relacja tekstowa LIVE na WP SportoweFakty -->

Awizowane składy na 2. Półfinał DPŚ we Wrocławiu:

[b]Finlandia[/b]1. Timo Lahti (kapitan)[b]Dania[/b]1. Mikkel Michelsen (kapitan)
2. Jesse Mustonen2. Nicki Pedersen
Kaski czerwone3. Antti VuolasKaski białe3. Anders Thomsen
4. Tero Aarnio4. Leon Madsen
5. Niklas Sayrio5. Rasmus Jensen
[b]Francja[/b]1. David Bellego (kapitan)[b]Australia[/b]1. Max Fricke
2. Dimitri Berge2. Jack Holder
Kaski niebieskie3. Steven GoretKaski żółte3. Jason Doyle (kapitan)
4. Mathieu Tresarrieu4. Jaimon Lidsey
5. Mathias Tresarrieu5. Chris Holder

Termin: środa, 26 lipca Początek turnieju: godz. 19:00 Sędzia: Aleksander Latosiński (Ukraina) Relacja tekstowa LIVE na WP SportoweFakty -->

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest reakcja policji na wydarzenia z Leszna. Zawodnik usłyszy zarzuty? Ostra krytyka Woffindena i Sparty. "Przede wszystkim z ludzi robi się idiotów"

Źródło artykułu: WP SportoweFakty