WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Przemysław Pawlicki nie będzie jeździł w Unii Leszno w sezonie 2010 (szczegóły)

We wtorek odbyła się konferencja prasowa w siedzibie Unii Leszno, na której wiceprezes zarządu - Marek Ślotała oraz prezes Józef Dworakowski ustosunkowali się do sprawy konfliktu z teamem Pawlickich.
Grzegorz Lewandowski
Grzegorz Lewandowski

KUP bilet na Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!
Konferencja prasowa w Lesznie rozpoczęła się od odczytania przez wiceprezesa zarządu Unii Leszno - mecenasa Marka Ślotały oświadczenia o stanowisku klubu w sprawie konfliktu z teamem Przemysława Pawlickiego, którego treść prezentujemy poniżej:

Oświadczenie
UNIA LESZNO Sportowa S.A. w sprawie dot. zawodnika Przemysława Pawlickiego

W związku z zamieszaniem, jakie powstało w ostatnim czasie wokół ważności Kontraktu o profesjonalne uprawianie sportu żużlowego zawodnika Przemysława Pawlickiego z UNIĄ LESZNO Sportowa S.A., w interesie samego zainteresowanego jak i dobra całej dyscypliny sportu żużlowego w Polsce, Zarząd UNIA LESZNO Sportowa S.A. apeluje do zawodnika o zaniechanie dalszych sporów poprzez wymianę kolejnych argumentów i przysługujących odwołań, gdyż taki scenariusz stwarza kolejne niewiadome i nie prowadzi do szybkiego, a zarazem satysfakcjonującego kogokolwiek rozwiązania. Wszystkie te działania wymagają czasu oraz zachowania odpowiedniej procedury.

Zarząd wyraża głębokie rozczarowanie, a tym samym zaniepokojenie licznymi artykułami i publikacjami ukazującymi stan faktyczny sprawy. Opinia publiczna ma prawo do szerokiej informacji. Tym niemniej pragniemy też wskazać na niebezpieczeństwo prowadzenia publicznej debaty nad wysokością kontraktów zawodników, kłopotów z tym związanych czy standingu finansowego klubów żużlowych w Polsce. Ubolewamy również nad tym, że w związku z zaistniałą sytuacją i przedstawionymi nam zarzutami, musieliśmy przedstawić Komisji Orzekającej Ligi szczegóły kontraktu z Zawodnikiem.

Aby uniknąć sytuacji, w której na dzień dzisiejszy znalazły się strony, Zarząd pomimo określonego stanu faktycznego i prawnego, negocjował i podejmował różne działania w celu osiągnięcia kompromisu. Zarówno z Zawodnikiem jak i reprezentującymi go ojcem Piotrem Pawlickim oraz pełnomocnikiem prowadzone były rozmowy bezpośrednie w siedzibie Klubu bądź telefoniczne, mające na celu osiągnięcie porozumienia.
Kilka tygodni temu zaproponowano Przemysławowi Pawlickiemu rozwiązanie w postaci rocznego wypożyczenia do innego klubu, które w zasadzie wychodziło naprzeciw oczekiwaniom zawodnika.
Proponowane przez Zarząd rozwiązanie zapewniało Zawodnikowi dalsze uczestnictwo w treningach i obozach szkoleniowych UNII LESZNO.

W chwili obecnej Zarząd podtrzymuje swoje stanowisko w sprawie wypożyczenia Przemysława Pawlickiego do innego klubu bądź zaproponuje dokonanie transferu definitywnego. Sprawą priorytetową jest bowiem utrzymanie atmosfery wiarygodności i rzetelności wobec wszystkich pozostałych zawodników UNII LESZNO.

Zarząd UNIA LESZNO Sportowa S.A.

Podczas konferencji prezes Józef Dworakowski nie krył rozczarowania zaistniałą sytuacją. - Ta niepotrzebna scysja, która powstała popsuła atmosferę w klubie. Pierwszego, czy drugiego lutego poczułem się, jakby ktoś mnie uderzył młotkiem w głowę. Zastanawiałem się jak coś takiego w ogóle można zrobić. Chcę jednak podkreślić, że za tą sytuację winy nie ponosi ten młody chłopak, tylko jego ojciec, który nie ponosi konsekwencji finansowych, a niesamowicie przyczynił się do zepsucia psychiki tego młodego człowieka. Cały ten problem, który powstał już w połowie grudnia dał mi dużo do myślenia, o tym jak mamy dalej pracować.

Prezes nie ukrywał, że powodem konfliktu są wygórowane żądania finansowe teamu Pawlickich. - Zastanawiam się, czy dający pieniądze mają jeszcze prawo coś powiedzieć. Mówię tu o klubie, sponsorach, kibicach, samorządzie. Po przeprowadzeniu wielu rozmów, z moich przemyśleń wyciągnąłem taki wniosek. Dzisiaj, spełniając żądania każdego zawodnika, który chce dobrze jeździć, to nie mając rozsądku musiałbym zrobić dwie rzeczy w klubie - albo w piwnicach tego klubu musiałbym mieć drukarnie pieniędzy, albo musiałbym drastycznie podnieść ceny biletów, co by spowodowało, że nikt by nie przyszedł na stadion. Drugiej strony w tym konflikcie to jednak nie interesuje.

Na konferencji widać było, że konflikt z teamem Pawlickich bardzo mocno wpłynął na prezesa Dworakowskiego. - Konferencję tą powinienem rozpocząć od słów skierowanych do moich pracowników. Panie i Panowie przepraszam was, że źle inwestowałem wypracowane przez was pieniądze. Bo dzisiaj sponsor jest niczym, tak to odbieram - zakończył.

Jak więc będzie wyglądać przyszłość Przemysława Pawlickiego zdaniem prezesa Dworakowskiego? - Jest to jeden z powiedzmy 10 zawodników potrzebnych nam do zrobienia wyniku i my bardzo chcemy ten wynik zrobić. Ale musimy patrzeć na całość, co wynika z ostatniego akapitu naszego oświadczenia. Jeżeli miałbym dziś powiedzieć w porządku, nic się nie stało, przypadek, tak się dzieje w negocjacjach i odsunąć problem do następnej jesieni, to nie ma w ogóle sensu pracować. Nie mam zamiaru rozwiązywać tego samego problemu w kolejnym roku. To nie ma sensu. Kibic nie zarabia w miesiącu tyle, ile żądano przy pierwszym spotkaniu w grudniu za punkt, a kibic musi utrzymać dwu, trzy osobową rodzinę.

Czy klub miał kontakt z teamem Pawlickich po orzeczeniu Ekstraligi i czy otrzymał jakieś oferty dla Pawlickiego? - Nie - uciął krótko prezes. - A pamiętam jak siedziałem przy tym stole 7 stycznia i prosiłem drugą stronę, podpiszcie ten kontrakt, bo to jest bardzo dobra oferta. Powiem krótko, wtedy była ona nawet krzywdząca w stosunku do innych zawodników Unii Leszno. Proponowałem nawet stawkę za zero punktów, bo tak mi zależało, aby ten chłopak tu jeździł. Ale po tym wszystkim co zrobiło otoczenie Przemka nie jesteśmy zainteresowani, aby w klubie był taki bałagan i dlatego podjęliśmy taką decyzję. To może być wypożyczenie, możemy też rozwiązać kontrakt jeśli Przemek nie chce jeździć w naszym klubie, ale to musi być należycie zrobione, ale nie w taki sposób jak było to próbowane.

Prezes nie widzi możliwości startów Pawlickiego w klubie, wobec braku ofert dla tego zawodnika, kariera tego utalentowanego jeźdźca może być poważnie zagrożona. Czas pokaże który z klubów zdecyduje się na podjęcie rozmów z klubem i zawodnikiem.

4b8ce650d3491655880262.jpg
Marek Ślotała i Józef Dworakowski

Oświadczeni Unii
4b8cf82656369243001550.jpg

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (273):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sonia 0
    Wszystko za późno, przemyślenia za późno i najgorsze, że odwrócić wielu spraw już się nie da. Urażone ego więc zniszczyć, zmieść w pył do piątego pokolenia. I jeszcze ujawnienie, że i tak miał największą stawkę kosztem pozostałych - i jak się czują ci pozostali?! Jest tylko jedno wyjscie - zmienić przepisy i całą tą juniorską paczkę talentów wysłać do diabła. Jakiś cymbał wymyślił nie wieadomo kiedy, że smarkateria zaczęła jeździć w ekstralidze i przylgnęła do wielkich pieniędzy, bez opanowania w żądaniach w stosunku do klubów. Jak sport drogi to niech będzie na;leżny tylko bogatym tatusiom . Niech oni sami perełkę wyszkolą a potem będa rozmowy o kontraktach, 3 tys. za punkt, 5 tys. . Niech to sobie będzie osobna część każdego klubu i niech istnieje - jak się znajdzie jakiś oszołom sponsor co by sobie taką szkółkę sam finansował - grupowo czy indywidualnie to już nie klubu sprawa..Rozgrywki tylko na poziomie młodzieżówki i nic poza tym. A potem niech ich sprzedaje. Albo ustalić, że młodzian nie może - bez względu na zdobycvze punktowe, talent- zarabvić za punkt więcej niż 50 % przeciętnej seniorów w danym klubie. Jak będzie po okresie szkolenia najlepszym w chodząc w wiek seniora to może go kupi klub ekstraligowy, jak mierny to I a jak zpalenieć to do II ligi i niech tam się bawi w żużel. Wtedy smarkateria będzie miala i czas do szkoły chodzić i wiedzy nabywać i chociaż średnią szkołę skończyć żeby gamułą nie zostać gdy żużel mu nie wyjdzie. A tu ledwo dowód osobisty mu dali to on chce krocie zarobić bo przypadkiem może się rowalić i kaleką zostać. A to już jest jego ryzyko bo to nie jest przymus tylko wybór człowieka a od wszelkiego ryzyka należy się ubezpieczyć i to dobrze., choć składki są wysokie. Ale zamiast adicy można jeździć skromniejszym autkiem bo jaiiś cel marki Maybach trzeba mieć przed nosem , jak marchewkę na kiju. Inaczej życie jest bez celu i traci sens skoro mam wszystko od razu.
    Ktoś wspomniał, że Pawlicki tata nie zarobił na miarę swojego talentu. Oj joj joj - toż z rocznika tatusia nikt nie zarobił tyle i taki młodzian dziś chce w jednym roku. Wiec wołać należy o rozsądek do władz GKSŻ i rozpierniczyć te głupie przepisy i startach juniorów wśród seniorów ekstraligi. Sporawa jest bardzo prosta ale ddo głowy Warszawce nie przyjdzie bo nie oni na juniorów muszą zarabiać tylko kluby całej Polski. Może "Metanol" się zbuntuje,że nie będzie oddawał haraczu / zysk klubu należy się tylko seniorom! / na cudze dzieci bo to wygląda jak alimenty na nieswoje dziecko i to z zaprzeczniem ojcostwa!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • WITEK 0
    Kigen wcale nie ma zlamanej nogi nie siej plot!!! bo tylko to umiecie.. wczoraj znow jezdzil.. A ty Kibic Leszna masz pojecie o niczym!!!!!!!!!!!!!!! Wiec zal patrzec na wasze zlosliwosci i zawisc!!!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Faber 0
    Pawlicki do Stali pojdzie ! : PP
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (270)
Pokaż więcej komentarzy (273)
Pokaż więcej komentarzy (273)
Pokaż więcej komentarzy (273)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×