KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Unia Leszno przyznała się do błędu. Medale tylko z liderem w składzie

Fogo Unia Leszno ma realną szansę, by nie tylko awansować do play-offów, ale i znaleźć się w finale Enea Ekstraligi. Jak pokazuje przeszłość, kluczem do sukcesu jest w przypadku Byków lider zespołu.
Michał Wachowski
Michał Wachowski

Pomimo zakończenia ostatniego sezonu na szóstym miejscu w tabeli, leszczynianie zdecydowali się na dokonanie tylko jednej zmiany w składzie. W miejsce Fredrika Lindgrena, z którym nie przedłużono wygasającego kontraktu, zatrudniono Nickiego Pedersena. - Jak wszyscy wiedzą, Nicki został ściągnięty do naszego zespołu jako lider i element układanki, którego nam brakowało. W poprzednim sezonie mieliśmy siedmiu równych zawodników, ale w tych kluczowych momentach mimo wszystko czegoś nam brakowało - przyznał dyrektor klubu, Ireneusz Igielski.

Posunięcie Fogo Unii Leszno docenia ekspert naszego portalu, Jacek Gajewski. Zauważa bowiem, że włodarze klubu wyciągnęli wnioski z ostatniego sezonu. - Działacze tego zespołu dość szybko zdefiniowali sobie problem, który mieli w minionych rozgrywkach. Był nim brak lidera. Warto zresztą przypomnieć, że w czasach kiedy ekipa z Wielkopolski zdobywała mistrzostwo Polski ktoś taki w drużynie był. Można podać przykłady Adamsa, Hampela czy Kołodzieja - podkreślił Gajewski.

 - Działacze tego zespołu dość szybko zdefiniowali sobie problem, który mieli w minionych rozgrywkach. Był nim brak lidera - ocenia Gajewski - Działacze tego zespołu dość szybko zdefiniowali sobie problem, który mieli w minionych rozgrywkach. Był nim brak lidera - ocenia Gajewski
Niektórzy sugerują jednak, że choć leszczynianie obrali dobry kierunek, myśląc o pozyskaniu lidera, to podjęli złą decyzję, stawiając właśnie na Pedersena. Sceptykiem jest choćby były szkoleniowiec Unii - Jan Krzystyniak. - Czy ten zawodnik pozwoli zespołowi osiągnąć lepszy wynik niż w ubiegłym roku? Uważam, że będzie on gwarantował zdobycze powyżej 12 punktów w każdym mecz. Czy zatrudnienie Nickiego Pedersena rozwiąże jednak problemy Unii? Wydaje mi się, że nie - ocenił.

Wątpliwości, jakie wiążą się z obecnym składem Fogo Unii jest wiele. Pomimo obaw, kibice Byków mają jednak uzasadnione powody do optymizmu. Historia - o czym mowa w dalszej części artykułu - pokazuje bowiem, że leszczynianie liczyli się w walce o medale tylko wtedy, gdy mieli w składzie choć jednego lidera z prawdziwego zdarzenia.

Leigh Adams

Piętnaście sezonów, jakie Leigh Adams spędził w Lesznie to wystarczający okres, by na zawsze zagościć w sercach tamtejszych kibiców. Mając w składzie australijskiego jeźdźca, Unia sięgnęła po dwa Drużynowe Mistrzostwa Polski. Dwukrotnie kończyła natomiast zmagania ligowe ze srebrnymi medalami.

Leszczynianie nigdy nie mieli wątpliwości, że ojcem wspomnianych sukcesów był właśnie Adams. Choć były sezony, gdy Unia rywalizowała o lokaty w środku tabeli, Australijczyk nigdy nie schodził poniżej solidnego poziomu. W ciągu piętnastu lat nie zdarzyło mu się, by jego średnia biegowa spadła poniżej 2,1. W 2007 roku, gdy wraz z Unią sięgał po pierwsze Drużynowe Mistrzostwo Polski, był najlepszym obok Nickiego Pedersena jeźdźcem Ekstraligi. Adams nie spuścił z tonu także w swoim ostatnim sezonie, zakończonym kolejnym złotym medalem. - Leigh nadal jest w doskonałej formie. Pragnął jednak, aby kibice zachowali go w pamięci i w sercach w roli zwycięzcy, a nie jak kogoś odcinającego kupony minionej sławy - tłumaczył decyzję o zakończeniu żużlowej kariery członek jego teamu, Mariusz "Mario" Szmanda.

Nim do Unii trafił Jarosław Hampel, bezsprzecznym liderem był przez lata Leigh Adams Nim do Unii trafił Jarosław Hampel, bezsprzecznym liderem był przez lata Leigh Adams
Warto pamiętać, że Australijczyk przyczyniał się nie tylko do zdobywania medali. Gdy w 2001 roku Unia walczyła w barażach o utrzymanie w Ekstralidze, decydujące punkty przywoził właśnie Adams. To w dużej mierze dzięki jego postawie leszczynianie przegrali wyjazdowy mecz w Rybniku tylko dziewięcioma punktami. "Kangur" zdobył wówczas komplet osiemnastu oczek. "Leigh nie zdradził Unii z nikim, choć go klub niejeden chciał" - wołali często kibice, ciesząc się, że mimo kilku chudych lat, Adams pozostał wierny drużynie z Leszna.

Statystyki Adamsa, gdy Unia Leszno zdobywała medale:

Sezon Mecze Biegi Punkty Średnia bieg.
2002 18 91 210 2,390
2007 18 96 243 2,635
2008 20 99 208 2,273
2010 20 97 206 2,227


Nagrodą dla australijskiego jeźdźca były z pewnością medale. Co warte podkreślenia, trzy z nich zdobył wraz z Unią w czterech ostatnich latach żużlowej kariery. W 2007 roku, kiedy Byki świętowały Drużynowe Mistrzostwo Polski, radni miejscy jednogłośnie nadali mu tytuł Honorowego Obywatela Leszna. Nie ulega wątpliwości, że gdyby nie postawa Adamsa, zdobycie złota nie byłoby możliwe. Choć w trakcie finału z Apatorem leszczynianie mogli liczyć także na solidną postawę Krzysztofa Kasprzaka, Jarosława Hampela i Damiana Balińskiego, to właśnie za sprawą Australijczyka Unia była wówczas najlepszą drużyną w kraju.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (145)
  • walter.U.L Zgłoś komentarz
    Nikt nam nie straszny.Pewny siebie Pernik uciekinier,lanserski Falubaz bez wiezyczki czy wzmocniony Zagarem Gorzów.Mamy wreszcie lidera Nikosia który jesli tylko zechce i nie spusci nas z ligi
    Czytaj całość
    moze zostac liderem takim jakim byl Adams.Ale spiewanie koled i poklepywanie sie po plecach o niczym nie swiadczy.Test Nikos przejdzie na torach.
    • walter.U.L Zgłoś komentarz
      Mamy pake,bedzie medal.Nikos z naszymi mlodymi wilczkami poprowadzi nas do medalu.Bedzie dobrze.
      • SSUL Zgłoś komentarz
        Unia jest mocna, Unii sie nalezy obawiac. Ma 3 ogromne atuty: 1. Pedersen- lider z prawdziwego zdarzenia. Jest wstanie powrocic do najlepszych swoich lat. Klimat leszczynski moze mu tylko i
        Czytaj całość
        wylacznie w tym pomoc. 2. "Mloda druzyna" - nieobliczalni poprostu. 2011 rok pokazal, ze jestesmy wstanie zaskoczyc ta mlodzieza. 3. Para juniorska- Toffik i Piter wystrzela. Beda latac dziury. Uwazam, ze obok Nickiego to najpewniejsze punkty w druzynie. Mlodzi i nieobliczalni z drugiej strony juz doswiadczeni. Zeszly rok zaprocentuje. Byly mecze gdzie mlodziez ciagla wynik, Zengota np z Gorzowem , Kenio czy rzadko, bo rzadko , ale zawsze Przemo Pawlicki. Wkoncu sprawni. Toffik takze zdazy ze wszystkim bez obaw. Fajny sklad
        • walter.U.L Zgłoś komentarz
          Mamy pake.Mamy wreszcie lidera z prawdziwego zdarzenia.Bedzie medal.Nikt nam nie straszny.Zadne Torunie,Falubazy czy Gorzów który wydaje sie w tym sezonie mocny.Nikos jesli tylko nie polozy
          Czytaj całość
          h..a na Unie ma szanse zostac liderem takim jakim byl Adams.Ale spiewanie koled i gadki z zawodnikami jeszcze o niczym nie swiadczy.Test Nikos przejdzie na torze.Albo nas spusci z ligi lub bedziemy radosni.
          • ccunia Zgłoś komentarz
            To że Tobiasz Musielak i Piotr Pawlicki będą najmocniejszą parą w ekstralidze nie mam żadnych wątpliwości,bardziej się obawiam czy tak duży handicap będzie odpowiednio
            Czytaj całość
            wykorzystany.Zarówno Piotr jak i Tobiasz powinni w meczu jechać w 5 biegach.
            • rafal Zgłoś komentarz
              http://www.sportowefakty.pl/kibice/2025/blog/4044/elita-z-pewnego-miasta
              • Mik Zgłoś komentarz
                Adams to był gość.Dzięki wam Bogowie, że było mi dane oglądać jego jazdę,ehh...
                • byczek NZUL Zgłoś komentarz
                  Tej cos tam po co się kompromitujesz Cyfer Nir zdobędzie 40 pkt w tym sezonie
                  • byczek NZUL Zgłoś komentarz
                    Stal cos tam: leki wziales?
                    • Fogo.unia.leszno Zgłoś komentarz
                      Unia medal ma w tym roku czy sie to wam podoba czy nie a kluczem do sukcesu bedzie Balli.
                      • ZAKON KRZYŻACKI Zgłoś komentarz
                        O zdobycze pkt sie nie martwie,tylko zeby nie zapomnial ze jezdzi sie w parze,bo ten gosc ma zakodowane w glowie ze jest singlem.No i nie ma co gdybac,jest to wzmocnienie,i unia bez problemu
                        Czytaj całość
                        wejdzie do po.
                        • chris66 Zgłoś komentarz
                          Power to nie jest recepta na sukces w polskiej lidze, 14 lat startów w naszej lidze 3 krotnego Mistrza Świata i tylko 2 brązowe medale to nie jest i nie może być przypadek. Ja naprawdę nie
                          Czytaj całość
                          życzę żle leszczynskim Bykom, ba chciałbym meczu Włókniarz v Unia Leszno w PO 2014... Problem w tym że Nicki rozłoży każdy "team spirit", coś o tym wiedzą poprzednie kluby Powera...
                          • kibic stali 1 Zgłoś komentarz
                            co to za bzdurny tytuł kto przyznał się do błędu w tym roku doszedł nowy prezes trochę grosza sypną to jest power (Nie miał też gdzie iść) w zeszłym roku nie bylo kasy to musieli
                            Czytaj całość
                            zbierać lindgrena
                            Zobacz więcej komentarzy (13)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×